Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bitcoin
Jezeli ktos kupil BTC w momencie w ktorym po raz pierwszy zaczalem do nich przekonywac, zarobil 1100%.

Jakby ktos chcial sie odwdzieczyc, to ja przyjmuje dotacje.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
Pewnie słyszeliście że ostatnio miał na świecie wielki atak hakerski:
http://tvn24bis.pl/tech,80/europol-200-t...39708.html
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-glo...Id,2393407

Czego on nas uczy a raczej... o czym przypomina?
Że trzymanie pieniędzy (lub czegokolwiek innego) w formie elektronicznej nie jest całkiem bezpieczne.
Bitcoin tak jak każde aktywo elektroniczne nie jest bezpieczny. Całkiem bezpieczna nie jest równiez gotówka trzymana w Banku lub np. złoto w papierach inwestycyjnych z tym że o ile Bank ma liczne elektroniczne zabezpieczenia i swoje pieniądze możecie stracić tylko przy ewentualnej zapaści tak przy bitcoinach stracić je jest zdecydowanie łatwiej. Ot chociażby właśnie przez zwykły atak hakerski lub natrafienie na odpowiedniego wirusa/trojana (w tym przypadku "WannaCry" czyli ransomware)

Przypominam o Bitcurex który padł ofiarą kradzieży ok. 5 mln PLN

Także nie uważam by Bitcoin był nasza przyszłością.
Sądzę tez że jeśli odpowiednim osobom zależało by na upadku tego typu walut to już by ich nie było.
Sami zobaczcie że zwykłemu hakerowi/grupie hakerów udało się przeprowadzić tak wielki atak.
Wyobraźcie sobie taki atak przeprowadzony przez "rząd" który ma dane kogo, gdzie i czym zaatakować by unieszkodliwić na zawsze a nie tylko do czasu zapłaty okupu.

Pamiętajcie że Bitcoin, tak jak i każdy inny pieniądz opiera sie na zaufaniu.
Kilka podobnych ataków jak na Bitcurex i ludzie od niego odejdą a kilka podobnych do ostatniego i waluty tej po prostu nie będzie bo całe dane zostaną wykasowane/zaszyfrowane.
I co wtedy?
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Odpowiedz
Atak hakerski wyraźnie pokazuje, że bitcoin nie tylko jest niezależny od aparatu przymusu państwowego ale także jest nietykalny dla aparatu przymusu państwowego.

Jako środek płatniczy wolny o przymusu i zależny jedynie od woli właściciela bitcoin i jego pochodne zapewne w krótkim czasie zdominują zupełnie wymianę handlową pomiędzy ludźmi. Rozwinie się w tempie rozwoju Internetu albo jeszcze szybciej.

Warto uzmysłowić sobie, że udział BTC w ataku hakerskim wynika jedynie z jego niezwykłych właściwości, dzięki którym urzędnicy państwowi zmówieni z bankierami mogą sobie jedynie ponarzekać, że nic nie mogą.

Warto także zrozumieć, że kokolwiek zapłaci za odszyfrowanie własnych plików, zainfekowanych dzięki zmowie rządu USA z zarządem Microsoftu dotyczącej tworzenia luk w Windowsie dla nieautoryzowanego dostępu amerykańskich służb do każdego komputera działającego na Windowsie, zrobi to dobrowolnie, nabywając wcześniej BTC za nic nie warte państwowe fiaty.

Atak hakerski pokazuje jak bardzo bezpiecznym nośnikiem wartości (można czytać nośnikiem roszczeń i zobowiązań) jest bitcoin.
Kto trzyma oszczędności i nie przekształca ich w tym momencie na oszczędności w BTC tej jest najwyraźniej niemądry.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A na ile umoczyłeś?
Pamiętaj - kasyno zawsze wygrywa.
Załóż kasyno!
Ja założyłem małego bukmachera i był za mały by ta zasada się sprawdzała
Odpowiedz
Hej! Wczoraj dowiedziałem się, że mam w US złożyć dokładną deklarację, co zrobiłem z moimi bitcoinami. Najśmieszniejsze jest to, że nie jestem żadnym wielkim handlarzem. Jakieś 3 lata temu organizowałem z kumplami z pracy zrzutę na BTC za w sumie kilkaset złotych, które daliśmy w prezencie ślubnym. Przy okazji kupiłem trochę dla siebie na mikrotransakcje. Mimo wszystko US chce mnie sprawdzić. To jest jakaś ogólnopolska akcja? Ktoś inny miał też kontrolę ostatnio?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Ktoś inny miał też kontrolę ostatnio?

Wystawcy na Festiwalu Smaku w Gruczynie? Sorry, że nie do końca w temacie ale tylko z tym mi się to kojarzy. Oczko
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Avx napisał(a): Panie i panowie, rynek BTC wariuje. Siedziałem dzisiaj nad wykresami do 5 nad ranem, przeklinając swoje decyzje sprzedaży (i dawne decyzje zbyt niskich inwestycji w kupno).

Jak to ktoś ładnie napisał na reddicie: "teraz wiesz, jak się czują ci wszyscy maklerzy giełdowi, którzy wyskakiwali z okien przy kryzysie; i jaki to stresujący zawód jest - widzieć tysiące dolarów wyparowujących przez jedną nieoptymalną rynkowo decyzję, przez dosłownie jedną myśl i dwa kliknięcia nie te, co trzeba".

Obecne ceny:
1BTC = 133.5 $
1BTC = 440 zł

Zaczynam się interesować miningiem.

Zeitgeist wśród wielu libertarian i anarchistów zaczyna oscylować wokół, tu cytat:
Cytat:I think Bitcoin is going to be the currency that the entire world uses, completely replacing fiat.

I  think in about 7 years each Bitcoin will be worth about $3 million of  TODAY'S purchasing power. So, do I think Bitcoin is in a "bubble" right  now?

Ja nie jestem tak przekonany, ale...
Kurdeeee.

Ale to smieszne "podniecanie sie" owczesnym kursem bylo. Zabawnie niski byl.

1 BTC = ponad 16 000 PLN.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Hej! Wczoraj dowiedziałem się, że mam w US złożyć dokładną deklarację, co zrobiłem z moimi bitcoinami. Najśmieszniejsze jest to, że nie jestem żadnym wielkim handlarzem. Jakieś 3 lata temu organizowałem z kumplami z pracy zrzutę na  BTC za w sumie kilkaset złotych, które daliśmy w prezencie ślubnym. Przy okazji kupiłem trochę dla siebie na mikrotransakcje. Mimo wszystko US chce mnie sprawdzić. To jest jakaś ogólnopolska akcja? Ktoś inny miał też kontrolę ostatnio?

To nie tak. Jest po prostu ogólnopolska akcja "będziemy się dopierdalać do wszystkich i o wszystko, a może ktoś się przestraszy i da nam kasę na zabawki dla Macierenki".
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a):
zefciu napisał(a): Hej! Wczoraj dowiedziałem się, że mam w US złożyć dokładną deklarację, co zrobiłem z moimi bitcoinami. Najśmieszniejsze jest to, że nie jestem żadnym wielkim handlarzem. Jakieś 3 lata temu organizowałem z kumplami z pracy zrzutę na  BTC za w sumie kilkaset złotych, które daliśmy w prezencie ślubnym. Przy okazji kupiłem trochę dla siebie na mikrotransakcje. Mimo wszystko US chce mnie sprawdzić. To jest jakaś ogólnopolska akcja? Ktoś inny miał też kontrolę ostatnio?

To nie tak. Jest po prostu ogólnopolska akcja "będziemy się dopierdalać do wszystkich i o wszystko, a może ktoś się przestraszy i da nam kasę na zabawki dla Macierenki".

Wiara w obowiązek sprawozdania na wezwanie urzędników bierze się z wiary w obowiązek spełnienia woli większości.

Czujecie przymus spełnienia tego czego chce większość?

 Indywiduum jesteście czy kolekrywem?

Zresztą nie po to wymyślili demokrację pośrednią z jej tajnym głosowaniem, zeby utrzymać obowiązek spełnienia woli większości.

---------
Prawo, które niszczy, przestaje obowiązywać - krystkon
Odpowiedz
Cytat: Moscow and Beijing are going to crack down on bitcoin, resulting in the cryptocurrency’s collapse next year, predicts Saxo Bank. The bank is famous for its ‘outrageous’ predictions published each December.

Saxo predicts that in 2018, bitcoin will surge to $60,000 with a market capitalization exceeding $1 trillion. After that, Russia and China will join together to attack it.

“The rise of bitcoin and other cryptocurrencies has been one of the most spectacular phenomena of financial markets in recent years. Bitcoin will continue to rise – and rise high – during most of 2018, but Russia and China will together engineer a crash,” the Danish bank predicts.

After that, bitcoin will collapse to $1,000 by 2019, according to Saxo.
At the end of 2016, the bank made a correct prediction about the rise of bitcoin. It forecast that the price of cryptocurrency would triple from the $700 level seen last year.

However, Saxo failed to predict the magnitude of the bitcoin mania, which resulted in a 1,900 percent rally to the record high of $19,000.
China has already cracked down on bitcoin by banning initial coin offerings (ICOs). Chinese regulators also prohibited bitcoin exchanges in September after Beijing suspected cryptocurrency trading was used for moving money out of the country. China has lost 90 percent of all bitcoin trade. The cryptocurrency tumbled on the news, but has quickly recovered and has continued growing.

In Russia, bitcoin and other digital money are not regulated at all. The Russian government has been ordered by President Vladimir Putin to regulate cryptocurrencies by July next year.

The Russian Finance Ministry insists that creation of bitcoin and other digital money should be illegal, because their mining has similarities to financial pyramids, which are forbidden in Russia.
However, buying cryptocurrencies would not be punishable by law, the ministry promised.

https://www.rt.com/business/413297-bitco...hina-saxo/

Ruskie wraz z Chińczykami będą chciały uwalić Bitcoina.
Odpowiedz
Niech ta bańka wreszcie pęknie, bo minerzy tylko utrudniają życie innym ludziom - https://www.purepc.pl/karty_graficzne/nv...a_gornikow
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Cytat:Skandal w rosyjskim ośrodku atomowym. Naukowcy kopali bitcoiny

Kilkoro naukowców w rosyjskim ośrodku jądrowym zostało aresztowanych przez FSB. Chcieli się wzbogacić wytwarzając wirtualną walutę bitcoin, wykorzystując do tego miejscowy superkomputer.

Ośrodek w zamkniętym mieście Sarow pod Niżnym Nowogrodem to jedno z najważniejszych centrów atomowych w Rosji. To tam powstała pierwsza rosyjska bomba atomowa. Ale grupa zatrudnionych tam naukowców, chciała by Sarow stał się także ośrodkiem produkcji czegoś innego: bitcoinów.

Obserwując jeszcze niedawno dynamiczny wzrost wartości wirtualnej waluty fizycy postanowili skorzystać z hossy i wytworzyć nowe jednostki. Mechanizm kreacji wirtualnego pieniądza polega na użyczaniu przez użytkowników mocy swoich komputerów do wykonywania przez system skomplikowanych operacji, za co są oni wynagradzani są bitcoinami. "Kopanie" bitcoinów wymaga zwykle komputerów o dużej mocy obliczneiowej i zużywa mnóstwo energii. Ale w Sarowie mieli do tego idealne narzędzie: obecny w ośrodku superkomputer, jedną z najpotężniejszych maszyn w Rosji, o mocy 1 petaflopsa.

Jak się jednak okazało, plan Rosjan nie był bez wad. Należący do ośrodka komputer jest odcięty od sieci, aby uniemożliwić hakerom włamanie na niego. Kiedy więc naukowcy podłączyli maszynę do internetu - to konieczne by móc wytwarzać walutę - uruchomił sie alarm. W rezultacie, pracownicy nuklearnego ośrodka zostali aresztowani przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa.

https://wiadomosci.wp.pl/skandal-w-rosyj...849574017a

Duży uśmiech
Odpowiedz
https://www.sciencealert.com/bitcoin-ill...ornography

Cytat:An analysis of the Bitcoin blockchain – the publicly accessible ledger of transactions upon which the system is built – has revealed this vast trove of data is irrevocably tainted with unremovable links to illegal child pornography, which are inevitably distributed among and by all users of the currency.

The discovery of this – in addition to other questionable and possibly outlawed content stored within the blockchain – hypothetically makes Bitcoin ownership illegal in almost every country that has laws against the possession and distribution of images of child abuse.

No fajnie się tam bitconowcy bawią, bardzo fajnie.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): No fajnie się tam bitconowcy bawią, bardzo fajnie.
Potwierdza to raczej prawdę, że gdyby pedofilia nie istniała, należałoby ją wymyślić. Jest ona jak widać głównym orężem w walce z każdym, kto nie jest ściśle podporządkowany wadzy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Ja się bawię bardzo dobrze - a o co chodzi?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ja się bawię bardzo dobrze - a o co chodzi?
O to że wykop obraża papieża. Bo ktoś założył konto na youtubie pod nazwą „wykop” i wrzucił z tego konta cenzopapę. Mniej więcej o to.

A poważniej – niestety może się stać tak, że ta strategia stanie się pretekstem do realnego zwalczania BTC Smutny
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Jedną ręką niby zwalczają, a drugą sami wchodzą w blockchain

http://forsal.pl/artykuly/1094493,blockc...ernet.html
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Odświeżam: http://wyborcza.pl/7,156282,24630295,kry...atach.html

Cytat:95 proc. transakcji bitcoinami może być pozorowane - wynika z badania firmy Bitwise. Oznacza to, że faktyczny rynek bitcoina - a za nim innych kryptowalut - jest dużo mniejszy, niż poprzednio sądzono.

Bitcoin miał być globalną, przejrzystą i bezpieczną wirtualną walutą. Jednak z raportu opublikowanego przez firmę Bitwise dla Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wynika, że większość handlu tą kryptowalutą może być iluzją.

95 proc. badanych przez firmę transakcji bitcoinami było pozorowane (ten sam użytkownik kupował i sprzedawał walutę, żeby podbić jej wartość) czy wręcz fałszowane na nieregulowanych i niekontrolowanych giełdach. Oznacza to, że faktyczny rynek bitcoina – a za nim innych kryptowalut – jest dużo mniejszy, niż poprzednio sądzono.

Zlokalizowana w San Francisco Bitwise przeanalizowała 81 największych giełd kryptowalut z branżowego portalu CoinMarketCap.com. Na dane tego serwisu często powołują się największe gazety – w tym „The Wall Street Journal” czy „New York Times”.

Badanie objęło transakcje o łącznej wartości 6 mld dol. dziennie, z czego – jak wykazał raport – ledwie 273 mln dol. to prawdziwy handel. Reszta transakcji jest generowana sztucznie przez boty, a zdaniem Bitwise spośród 81 największych giełd tylko 10 jest wiarygodnych.

71 giełd obsługiwało automatyczne transakcje polegające na sprzedaży i zakupie kryptowalut przez tego samego uczestnika w tym samym czasie tylko po to, żeby stworzyć wrażenie aktywności na rynku. To tzw. sztuczne obroty (wash trade) – jednoczesna sprzedaż i kupno akcji (lub innych instrumentów), która ma na celu sztuczne ustalenie ceny. Dzięki temu pozostali uczestnicy rynku mieliby sprzedawać walutę po zaniżonej cenie lub kupować po zawyżonej. Na tradycyjnych giełdach tego typu praktyka jest nielegalna.

Większość giełd kryptowalutowych funkcjonuje w próżni prawnej, a regulatorzy rynku nie kontrolują ich działalności. Giełdy wykorzystują taką sytuację – w końcu im większa aktywność użytkowników, tym są wyżej w rankingach i tym bardziej twórcy kryptowalut chcą, żeby ich wirtualne pieniądze trafiły tam do obrotu. A dodanie danej kryptowaluty na giełdę to koszt 1-3 mln dol. To nawet 10 razy więcej, niż żądają tradycyjne giełdy za wciągnięcie papierów wartościowych na swoje listy. Do tego w pierwszym kwartale bieżącego roku ICO (initial coin offering), czyli emisje nowych kryptowalut, zebrał 58 razy mniej pieniędzy niż w roku ubiegłym, więc konkurencja o nie pomiędzy giełdami mogła się zaostrzyć.

Na liście badanych przez Bitwise giełd nie ma żadnego polskiego podmiotu. Największa z nich, czyli Bitbay, znajduje się dopiero na 95. miejscu na liście CoinMarketCap.com. W naszym kraju giełdy kryptowalut też pozostają bez kontroli regulatora. – Komisja Nadzoru Finansowego nie nadzoruje, nie licencjonuje, nie rejestruje ani w żaden inny sposób nie legalizuje giełd kryptowalutowych – mówi Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu komunikacji społecznej KNF.
Giełdowe zombi

Jak Bitwise rozpoznaje wiarygodne giełdy? Np. na Coinbase Pro każdego dnia przeprowadzane są transakcje bitcoinami na średnio 27 mln dol. Giełda ma licencję na działalność od regulatora finansowego stanu Nowy Jork. Liczba transakcji spada na niej w określonych porach dnia – w czasie pracy i w nocy. Częstsze są małe transakcje i wiele z nich ma równe kwoty, np. jeden bitcoin, a nie 0,845 – bo tak myślą i działają prawdziwi ludzie. Handel jest też często nierówny, np. w danym okresie więcej osób oferuje na sprzedaż kryptowaluty, niż chce je kupić. Jest na niej też niski spread: 1 cent – a im niższy, tym operacja jest bardziej opłacalna.

Dla porównania: na giełdzie CoinBene – największej na świecie – średnio dziennie handluje się bitcoinami wartymi 480 mln dol., liczba ofert kupna i sprzedaży perfekcyjnie pokrywa się na wykresach, a spread jest nawet 1,5-3,4 tys. razy większy. To ekonomicznie nieprawdopodobne, żeby CoinBene przyciągał większą liczbę użytkowników niż jeden cent na Coinbase Pro, ale kiedy ktoś jednocześnie kupuje i sprzedaje te same środki, to nie ma to znaczenia.

Podejrzanie wyglądają też dane z zewnątrz: „większa” giełda CoinBene ma 10 tys. obserwujących na Twitterze, 1,25 mln wyszukiwań w Google’u i 42 pracowników – z czego większość w niepełnym wymiarze – na LinkedIn. Mniejsza Coinbase z kolei: 1 mln obserwujących na Twitterze, 26 mln wyszukiwań w Google’e, 852 pracowników na LinkedInie.

Z analizy Bitwise wynika, że wśród wiarygodnych giełd są: Coinbase, Kraken, Bitstamp, Bittrex, Poloniex, bitFlyer, Binance, Bitfinex, Gemini oraz itBit.

Oprócz sztucznych obrotów najbardziej popularną praktyką manipulowania rynkiem kryptowalut jest tzw. pump and dump, czyli sztuczne pompowanie cen przez zorganizowaną grupę użytkowników, najczęściej na szyfrowanych komunikatorach w rodzaju Telegrama. Użytkownicy umawiają się, że masowo kupują określoną kryptowalutę, w wyniku czego jej cena zaczyna rosnąć, a to przyciąga kolejną falę nieświadomych inwestorów. Wtedy – po wyższej cenie – zaczynają ją sprzedawać. Niektóre giełdy, jak np. Bittrex, zakazały „pompowania” cen na swoich platformach.
Prawdziwy rynek jest mniejszy

- W momencie, w którym waluta jest zdecentralizowana, nie ma mechanizmu, który mógłby hamować panikę na rynkach - mówił "Wyborczej" Ha-Joon Chang, wykładowca ekonomii na Uniwersytecie w Cambridge. - Jeśli kryptowaluty przejmą rolę tradycyjnych pieniędzy, wszyscy zapłacimy wysoką cenę. Nie można o kryptowalucie myśleć wyłącznie w kontekście interesów niewielkich grup osób. Wyobraźmy sobie, że 5 mln ludzi na świecie uwierzy, że kryptowaluta jest walutą, potem rynek się załamie i znów staniemy na krawędzi kryzysu finansowego. W 1844 r. Wielka Brytania, a potem wszystkie inne kraje wprowadziły instytucję banku centralnego. Do tamtej pory państwa pozbawione tej instytucji miały tylko jeden organ finansowy, ale po wielu kryzysach wszystkie wprowadziły bank centralny. Upowszechnienie kryptowaluty jest powrotem do XIX w., kiedy każdy mógł wprowadzać własną walutę.

Bitwise przesłała swój raport do Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd razem z wnioskiem o utworzenie funduszu ETF (exchange-traded fund), czyli funduszu inwestycyjnego, który śledzi dokładnie ruch indeksów kryptowalut. Od zwykłych funduszy odróżnia go to, że jego celem nie jest pobicie rynku i osiągnięcie lepszego wyniku niż główne indeksy giełdowe. Dotychczas SEC obawiał się, że taki fundusz byłby narażony na oszustwa i manipulacje rynkowe i konsekwentnie odmawiał jego rejestracji. Bitwise chce, żeby jego fundusz był oparty na 5 proc. wiarygodnego rynku – na danych z 10 regulowanych giełd, które weryfikują, czy ich handel i klienci są prawdziwi.

Według niektórych analityków 95 proc. fałszywego rynku bitcoinami to dobra wiadomość, bo transparentność tej kryptowaluty pozwala łatwo odróżnić prawdziwą część rynku, która jest uporządkowana, uregulowana i przejrzysta.

Są tu jeszcze jacyś wyznawcy BTC?
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Ale odkrycie. Wystarczy siąść i pooglądać jak się wykresy potrafią zmienić w ciągu minut. Nieraz od razu widać jak kasa zostaje rzucona na rynek, kurs się chwieje i sytuacja się powtarza kilka razy. Jak ma się dobrego neta, wykresy z sekundowym interwałem i refleks to na dziennych wahaniach idzie zarobić, ale skórka nie jest warta wyprawki przy małych kwotach. Wiarę w BTC straciłem już jakiś czas temu. Bodaj Buffet ostrzegał wyraźnie i rozsądnie tematu nie podjąłem.

Żeby było śmieszniej to mam kilka jakichś shitcoinów i tokenów, które pewna spółka dodawała przy zakupach. Nie mam pojęcia co z tym można zrobić.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Cytat:Są tu jeszcze jacyś wyznawcy BTC?

Jak najbardziej. Wykopałem trochę BTC i sprzedalem z zyskiem na pośredniej górce - w czym problem?

Teraz BTC po 3 miesięcznej bessie zdecydowanie odbił się od dna (12.000) i raźno idzie w górę (20.000).
Polecam - AKAP w czystej postaci.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości