Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stosunki Polsko-Zydowskie
#1
Ksiazka Stefana Zgliczynskiego, zatytulowana “Jak Polacy Niemcom Zydow Mordowac Pomagali,”

http://www.czarnaowca.pl/literatura_fakt...p720952114

, wydana w tym roku (2013), wywolala ozywiona dyskuje na serwerze polityka.pl

http://www.polityka.pl/forum/1159278,jak...commentBox

Przeczytalem ten ciekawy watek i przetlumaczylem niektore wypowiedzi na angielski. Potem umiescilem je na swoim serwerze uniwesyteckim.

*http://csam.montclair.edu/~kowalski/xenophobia.html

Temat jest ciekawy i godny uwagi czytelnikow na calym swiecie. Tak niektorzy Polacy stali sie mordercami podczas gdy inni, rowniez mniejszosc, stali sie bohaterami. Wojny sa okresami nie normalnymi; podstawowa troska wiekrzosci ludzi, i nie tylko w okupowanej Polsce, bylo pozostanie przy zyciu. Nazisci wiedzieli jak manipulowac ludzkimi pobudkami na swoja zbrodnicza korzysc.

Po wymordowaniu “najnizszej rasy” (Zydow) zamierzali zniewolniczyc inne “nizsze rasy” (Polacy, Rosjanie, itd). Mordowanie przez nich polskiej inteligencj, i wywozenia do Niemiec, byly poczatkami tego procesu. Cala Europa stala by sie krajem opartym o niewolnictwo, gdyby Hitler nie przegral wojny.

Jeden z amerykanskich czytylnikow, reagujac na tytul ksiazki napial: “Ja rowniez chce by ksiazka ta zostala przetlumaczona na angielski. Ale istota tresci powinno byc ‘“Jak NIEKTORZY Polacy Niemcom Zydow Mordowac Pomagali.” Odpowiadajc napisalem ze tez tego pragne, i ze zupelnie nie wiem dlaczego autor nadal ksiazce taki nieuzasadniony, i krzywdzacy tytul.
Jestem Ludwikiem Kowalskim, 81-cio letnim amerykanskim fizykiem jadrowym na emeryturze. Jestem tez autorem niedawno prztlumaczonego (2012) zyciorysu:

http://ludkow.info/byt

Pisanie go bylo dla mnie obowiazkem moralnym, wobec rodzicow, wobec wielu innych ofiar Stalinizmu, i wobec Polski.
Odpowiedz
#2
kowalskil napisał(a):Jeden z amerykanskich czytylnikow, reagujac na tytul ksiazki napial: “Ja rowniez chce by ksiazka ta zostala przetlumaczona na angielski. Ale istota tresci powinno byc ‘“Jak NIEKTORZY Polacy Niemcom Zydow Mordowac Pomagali.” Odpowiadajc napisalem ze tez tego pragne, i ze zupelnie nie wiem dlaczego autor nadal ksiazce taki nieuzasadniony, i krzywdzacy tytul.

No a czego się pan spodziewał po towarzyszu Zgliszczyńskim? Uczciwości dziennikarskiej? Szczęśliwy
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#3
A mnie zastanawia fakt uogólnień powszechnie występujących u tych dziennikarzyn. Ile można pisać o tym że Polacy nie byli nawet współodpowiedzialni za jakiekolwiek mordy na jakiejkolwiek rasie czy narodzie. To nie Polacy wybierali w demokratycznych ludzi głoszących idee rasistowskie i nacjonalistyczne. Skoro większość tego nie poparła to jak tu mówić o zbiorowej odpowiedzialności? Jak tu twierdzić że Polacy są winni, kiedy nie wybrali rządu, który by głosił takie idee, skoro nie wybrali to gdzie tu wina całego narodu? Ot, kolejna manipulacja zaślepionych nienawiścią mend.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#4
Muszę jednak przyznać, ze plan zrobienia z ofiar katów jest niezwykle ciekawy z punktu widzenia techniki.

Odpowiedz
#5
Czemu ciekawa? Następne proste powtarzanie własnej wersji zdarzeń aż do momentu zastąpienia katów ofiarami. Mnie dziwi motywacja? Czemu ma służyć takie postawienie sprawy? I kto na tym korzysta?
Sebastian Flak
Odpowiedz
#6
Równie dobrze można powiedzieć,że zrobienie urządzenia co lata jest proste, bo wystarczy zrobić samolot i jest.
Tu dużo więcej niż samo powtarzanie się nałożyć musiało.

Odpowiedz
#7
Dlaczego? To coś w rodzaju afirmacji różnej maści powtarzanych tak długo aż staje się powszechnie poważanym dogmatem? Skoro coś staje się oczywiste to już nikt nie pyta dlaczego jest oczywiste. Przecież wiadomo że inkwizycja paliła na stosach miliony kobiet, a Galileusza to już całkiem zgrillowali... Ludzie interesujący się tematem będą wiedzieli jak było, większość nie będzie wiedziała tylko będą jak te barany powtarzać co usłyszeli od autoryteta wątpliwej proweniencji.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#8
Neuromancer napisał(a):... Ludzie interesujący się tematem będą wiedzieli jak było...
A jak było?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
A było tak, że tylko w Polsce za pomoc Żydom śmiercią karano.
Słyszało się takie rewelacje, kolego?

Odpowiedz
#10
A było tak że rząd tego kraju, wybierany w powszechnych wyborach nie poszedł z Niemcami na współpracę, chociaż mógł. Bronił swoich obywateli najlepiej jak mógł i nigdy nie eksterminował własnych obywateli ani nie zachęcał czy pozwalał na to. Niezależnie od narodowości. I tak było. A nie inaczej.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#11
Sofeicz napisał(a):A jak było?
Obejrzyj Pokłosie albo Listę Schindlera, to się dowiesz.
Odpowiedz
#12
Ogólnie to można mówić, że w Polsce w czasie wojny taki antysemityzm szalał, że aż Niemcy musieli za pomoc Żydom karę śmierci wprowadzić.
Do tej prostej konstatacji się sprawa sprowadza.

Odpowiedz
#13
Łał!!!
Czekam z wypiekami na następne rewelacyjne odkrycia historyczne.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#14
No to może oświeć, nas i powiedz jak było. Może my głupi i żyjemy iluzją. Wybaw nas od tej nieświadomości i niewiedzy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#15
idiota napisał(a):A było tak, że tylko w Polsce za pomoc Żydom śmiercią karano.
Słyszało się takie rewelacje, kolego?
A i mimo tego, w Jad Waszem najwięcej "drzewek" poświęconych jest Polakom. Ale o tym się nie mówi, bo jak orzekł Ukochany Wódz "Polskość to nienormalność", lepiej syjonistom lachy ciągnąć. Podkręcać atmosferę pisząc artykuły i książki i kręcąc filmy jak to atysemiccy Polacy wraz z jakimś plemieniem "Nazistów" mordowali bez litości Żydów. Bo przecież Niemcy to nie, Niemcy byli w ogólności dobrotliwymi wujkami, wszyscy byli przeciwko tym "Nazistom" tak naprawdę :/
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#16
Gdzieś słyszałem że Niemcy, jak ktoś spyta co robili ich dziadkowie czy pradziadkowie w czasie wojny to z reguły odpowiadają że byli w orkiestrze, albo robił za łącznika Uśmiech Ciekawe. Jak to się stało że sami muzycy z łącznikami prawie pokonali Armię Czerwoną i zdobyli połowę Europy. Strasznie ciekawe.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#17
Neuromancer napisał(a):Jak to się stało że sami muzycy z łącznikami prawie pokonali Armię Czerwoną i zdobyli połowę Europy
"Prawie" robi różnicę.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#18
W okupowanej przez Niemców Polsce Żydzi kolaborowali znacznie częściej niż Polacy. Robili to nawet wtedy, gdy rozpoczął się Holokaust. Dziś to Polacy nazywani są kolaborantami i wspólnikami Niemców w żydowskiej Zagładzie.

Pełny artykuł:
http://www.uwazamrze.pl/artykul/766435,9...i.html?p=4

TLDR:
1.Judensraty, czyli rady żydowskie organizowane przez Niemców na terenie większości gett współpracowały ochoczo z władzami okupanta m.in. poprzez dokonywanie spisów Żydów, ich mienia, stanu liczebnościowego rodzin itd. oraz poprzez wydawanie swoich ziomków do obozów koncentracyjnych
2. Żydowska Służba Porządkowa, działająca od początku na terenie gett, na zlecenie Niemców tropiła ukrywających się w podziemiach Żydów, a następnie wydawała ich aparatowi SS. Dochodziło do tego, że na jednego żyspowca przypadało dziennie 7 wydanych wrogowi Żydów, w tym kobiety i dzieci. Znane są przypadki wydawania do obozowej delegacji przez funkcjonariuszy ŻSP swoich narzeczonych, żon i dzieci.
3. Agentura Gestapo. Autor artykułu powołuje się na przykład słynnej akcji gestapo w Hotelu Polskim, według autora duży udział w powodzeniu tej akcji mieli Żydzi zwerbowani przez gestapo. W większości polskich miast na terenie GG istniały żydowskie sieci szpiegowskie utworzone przez gestapo, celem zwalczania AK i ŻZW.

Ad pkt 3 - z tego co mi wiadomo szpiegowskie struktury gestapo nie były aż tak bogate w Żydów jak to sugeruje autor artykułu, większość akcji spod fałszywej flagi dokonywali polscy (bądź volksdeutsche) agenci gestapo, podający się najczęściej za łączników między AK a ŻZW, a to z tej prostej przyczyny, że werbunek Polaków był znacznie łatwiejszy

A co ja o tym sądzę?
No cóż, była wojna, a inter arma silent leges. Wśród obydwu nacji znalazły się postawy godne szacunku, jak i desperackie próby polepszenia swojego bytu lub po prostu przeżycia kolejny dzień dłużej. Nie jest też kłamstwem, że większość Polaków nie darzyła Żydów sympatią i vice versa. Kiedy Polska została zajęta w październiku 1939 roku, spora część Żydów patrzyła na to neutralnie, a niektórzy wręcz cieszyli się z tego powodu. Trudno więc się dziwić, że eskalacja wzajemnych roszczeń i złego nastawienia musiała nastąpić w czasie największego kryzysu jakim jest okupacja. Jednak tezy rzucane przez niektórych publicystów np. o współwinie Polaków w niemieckiej zbrodni są nader obraźliwe i nie powinniśmy obok nich przechodzić bez protestu.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#19
Neuromancer napisał(a):No to może oświeć, nas i powiedz jak było. Może my głupi i żyjemy iluzją. Wybaw nas od tej nieświadomości i niewiedzy.

Sofeicz lubi przyjmować rolę "ostatniego sprawiedliwego" w kwestii faktycznych win niektórych Polaków. Nie popieram tego, ale to pogląd jak pogląd. Walka z omawianym zjawiskiem jest zadaniem naszego ukochanego MSZ, więc więcej sensu ma krytykować MSZ niż żreć się na forum.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#20
@ ŚSz
Może i racja. Ale wybitnie irytujące jest obwinianie całego narodu i generalizowanie co do win zwłaszcza że podstawy do tego marne. Żeby nie być gołosłownym, w mojej miejscowości zdarzył się jakiś niewielki pogrom w czasie wojny. Paru Żydów zginęło. Ale zdarzały się też ratunki całych rodzin żydowskich przed śmiercią. Moja prababka ukrywała w czasie wojny Żydówkę... W piecu do chleba. Co prawda krótko jakoś przez dzień czy dwa, ale zawsze to coś. A takich przypadków ukrywania, nigdzie nie zgłoszonych było mnóstwo. Ludzie ratowali ludzi i raczej nikt tu nie myślał o narodowości.
@ Exodim
Nic nowego, kolaborantów Żydowskich się nawet gloryfikuje, toż był nawet film ostatnio z Craigiem. Grał tam walecznego Żyda-partyzanta, który razem z bratem bohatersko współpracowali z Armią Czerwoną...
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości