Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ulubione cytaty, myśli
#41
Proponuje by do cytatow dawac krotkie uzasadnienia :-P
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#42
Cytaty, które nie uzasadniają się same nie są godne dodawania :wink:
Odpowiedz
#43
kokkai napisał(a):no nie napisałam, bo nie wiem sama
i bardzo trudno znaleźć autoraUśmiech
ale niektóre źródła podają, że między rzygłem i pierdłem
powinno byc jeszcze "bekłem"
więc dopisuję, co by oryginału nie uszkodzićDuży uśmiech

To "bekłem" to absolutne bluźnierstwo! :-P
Michał Wójtowicz

Religion can never reform mankind because religion is a slavery


Cytat:
pilaster napisał(a):Proszę zwrócić uwagę, że nawet osoby nie podejrzewane o sympatię do Krk, jak Śsz, przyznają, że reakcja na "pedofilię" jest czysto emocjonalna, instynktowna, nie mająca żadnego uzasadnienia racjonalnego

Nadal Pilaster nie wyjaśnił nam czy jest idiotą i nie zrozumiał co napisał ŚS czy jest manipulatorem i specjalnie wyciaga błędne wnioski.
Odpowiedz
#44
Cytat:Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
Budda Siakjamuni - Kalama Sutra ... czyli (jak dla mnie osobiście) nic innego jak pochwała dla empiryzmu oraz sceptycyzmu a zganienie innych nieudolnych metod "uzyskiwania" "prawdy" ;-)
Odpowiedz
#45
''Cel uświęca środki''

A jest jeszcze inne, góralskie.

''Z prądem byle gówno popłynie, pod prąd tylko szlachetne łososie, TEJ!''
[Obrazek: quasiuserbarfi1.png]
Odpowiedz
#46
Tsumoso napisał(a):Budda Siakjamuni - Kalama Sutra ... czyli (jak dla mnie osobiście) nic innego jak pochwała dla empiryzmu oraz sceptycyzmu a zganienie innych nieudolnych metod "uzyskiwania" "prawdy" ;-)

No to jesteś w wielkim błędzie. Znalazłeś cytat, ale zapomniałeś o kontekscie. Świadkowie Jehowy także stosują tą metodęOczko

Poniżej wklejam słowa wyjaśnienia odnośnie tego cytatu których autorem jest Bhikkhu Bodhi.

"Dziś na nowo przyjrzymy się często cytowanej mowie Buddhy, Kalama Sutrze. Ta sutra jest określana jako „namowa Buddhy do samodzielnego sprawdzenia”, ale chociaż w sutrze rzeczywiście dogmatyzmowi i ślepej wierze silnie przeciwstawiono samodzielne sprawdzanie i badanie, to jednak cokolwiek problematyczne jest, czy rzeczywiście treść sutry jest zbieżna ze wszystkim, co na jej temat się twierdzi. W przypadku tego urywka tekstu, zacytowanego bez podania kontekstu, Buddha został ukazany jako pragmatyczny empiryk, który odrzuca wszelkie doktryny i wiarę. Natomiast jego Nauka (Dharma) dla ludzi samodzielnie myślących jest po prostu narzędziem służącym poznaniu prawdy poprzez akceptowanie lub odrzucanie rzeczy wedle własnego widzimisię.

Lecz czy rzeczywiście Kalama Sutra prezentuje tego rodzaju poglądy? Albo czy te twierdzenia nie są po prostu jeszcze jedną dowolną interpretacją Dharmy? Istnieje bowiem dziwaczna, stara tendencja by interpretować nauki Buddhy zgodnie z naszymi poglądami lub wyobrażeniami tych, do których mówimy. Pozwólcie więc, że przyjrzymy się uważniej Kalama Sutrze, na tyle dokładnie na ile pozwala ograniczona objętość tego tekstu. I pamiętajmy – aby właściwie zrozumieć nauki Buddhy, bardzo istotne jest, aby brać pod uwagę intencje z jakimi je wypowiedział.

Zatem ten często cytowany fragment sutry przedstawia się następująco: „Kalamowie. Nie podążajcie za czymś ponieważ było często powtarzane, [nie podążajcie] za tradycją, pogłoskami, ani za tym co w pismach; [nie podążajcie] za przypuszczeniami, aksjomatami, przekonującym wnioskowaniem ani [przekonującymi] wywodami; [nie podążajcie] za pozorantami, ani podpierającymi się autorytetem innych, mówiąc «ten mnich jest naszym nauczycielem». Kalamowie, gdy będziecie pewni, że «te rzeczy są złe, rozsądnie jest potępiać; przyjęte i przestrzegane szkodzą i prowadzą do cierpienia», wówczas porzućcie je. Gdy będziecie pewni, że «te rzeczy są dobre, szlachetne, rozsądnie je podtrzymywać; przyjęte i przestrzegane przynoszą pożytek i dają szczęście», wówczas przyjmijcie je i postępujcie według nich”.

Te, jak i wszystkie inne słowa Buddhy, zostały wypowiedziane w specyficznym kontekście (tzn. do konkretnych słuchaczy i w konkretnej sytuacji) stąd też nie wolno rozpatrywać ich w zupełnym oderwaniu od kontekstu. Nauczyciele różnych religii (czy też różnych szkół duchowych) odwiedzali Kesaputtę, miasto zamieszkiwane przez Kalamów. Każdy nauczyciel chciał przedstawiać głoszone przez siebie doktryny w jak najlepszym świetle, a nauki swoich poprzedników oczerniał, co powodowało, że Kalamowie nie wiedzieli komu mają wierzyć. I dlatego kiedy „pustelnik Gautama”, znany jako Przebudzony przybył do ich miasta Kalamowie udali się do niego z nadzieją, że rozwieje ich wątpliwości. Z dalszej lektury sutry dowiadujemy się, że wątpliwości narodziły się wokół twierdzeń na temat natury odradzania oraz karmicznej odpłaty za dobre i złe uczynki.

Buddha rozpoczyna odpowiedź od stwierdzenia, iż w takich okolicznościach, w jakich się znaleźli wątpliwości są czymś właściwym i naturalnie skłaniają do samodzielnej oceny. Następnie Buddha wypowiada słowa przytoczone wcześniej, w których radzi mieszkańcom Kesaputty, by odrzucili te rzeczy, o których sami wiedzą, że nie są dobre, a przyjęli te, które poznali jako dobre. Ta rada może być niebezpieczna, jeśli udzielić ją ludziom, którzy nie mają rozwiniętej moralności; stąd możemy założyć, że Buddha uważał społeczność Kalamów za moralną. Jednak w żadnym razie nie zostawił ich samych sobie, ale poprzez zadawanie pytań, pokazał, że pożądanie, gniew i złudzenia prowadzą do cierpienia własnego i innych; zaś ich przeciwieństwa, jeśli zostaną odpowiednio rozwinięte, przynoszą korzyści wszystkim.

Następnie Buddha wyjaśnia, iż „szlachetny uczeń, wyzbyty pożądania, złej woli i nie opanowany złudzeniami” ogarnia świat swoją bezgraniczną miłującą życzliwością (metta), współczuciem, radością i spokojem umysłu. I dlatego pozbawiony gniewu i złości, raduje się tutaj i teraz dzięki czterem „pocieszeniom”. Jeśli bowiem odradzanie się i karmiczna odpłata są faktem, wówczas jego przyszły żywot będzie pomyślny, jeśli zaś ich nie ma, wciąż doświadcza radości tutaj i teraz. Podobnie, jeśli skutki złych czynów są również złe, to nie doświadczy niekorzystnej odpłaty, ale jeśli nie ma odpłaty, to i tak jest oczyszczony. Kalamowie słysząc słowa Buddhy wyrazili swe uznanie i przyjęli schronienie w Trzech Klejnotach.

Więc czy rzeczywiście Kalama Sutra sugeruje, tak jak jest to często powtarzane, że uczeń Buddhy może odrzucić wszelką wiarę oraz doktryny i powinien wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń oceniać wypowiedzi Buddhy oraz odrzucać, to co się z nimi nie zgadza? Choć Buddha nie prosił Kalamów, by akceptowali wszystko co powie niezależnie czy mu ufają, czy nie, to zauważmy jednak jedną rzecz: gdy rozpoczynali dyskusję, Kalamowie nie byli uczniami Buddhy. Gdy przyszli do niego po poradę, traktowali go tylko jako osobę, która może pomóc w rozwiązaniu ich problemów. Nie przyszli do Tathagaty, znającego Prawdę, który mógłby pokazać im drogę duchowego rozwoju, prowadzącą do ostatecznego wyzwolenia.

Ponieważ Kalamowie nie akceptowali Buddhy jako przebudzonego, ujawniającego prawdę, nie było możliwości, aby przedstawił swoje wyjątkowe nauki o Wyzwoleniu, takie jak Cztery Szlachetne Prawdy, trzy cechy istnienia czy metody kontemplacji na nich oparte – te nauki są przeznaczone wyłącznie dla tych, którzy uznali Buddhę za przewodnika ku wolności. Istotnie, Buddha wygłasza je w sutrach tylko tym, „którzy pokładają wiarę w Tathagacie” i mają odpowiednie nastawienie, pozwalające akceptować nauki Buddhy i żyć według nich. Ale Kalamowie na początku rozmowy tych cech nie posiadali, toteż Buddha nie mógł zasiać w ich sercach nauki o wyzwoleniu. Wciąż pomieszani przez sprzeczne doktryny nie mieli nawet jeszcze wystarczająco mocnych podstaw moralnych."


W kolejnym poście reszta tektu
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#47
Ciąg dalszy powyższego tekstu:

"Niemniej po tym, jak Kalamowie otrzymali poradę, by nie polegać na zastanych tradycjach, abstrakcyjnym wnioskowaniu i charyzmatycznych nauczycielach, Buddha zaproponował im naukę, która dawała mocne fundamenty dla moralnego życia i duchowego oczyszczenia, naukę którą mogli natychmiast zweryfikować. Buddha pokazał, iż bez względu na to czy coś po śmierci jest, czy też nie ma, to życie oparte na zasadach moralnych, miłości i współczuciu dla wszystkich czujących istot jest samo w sobie nagrodą tutaj i teraz, przynosi szczęście i poczucie bezpieczeństwa daleko przewyższające ulotne przyjemności, osiągane dzięki naruszeniom zasad moralnych i pobłażaniu własnym zachciankom. Dla ludzi nie interesujących się przyszłością, którzy nie są gotowi przyjąć nauk na temat przyszłych żywotów i innych światów istnienia, słowa wygłoszone przez Buddhę gwarantują pomyślność w tym życiu i bezpieczne przejście do następnego, również pomyślnego odrodzenia; zabezpieczają również przed wpadnięciem w błędne poglądy na temat reinkarnacji i skutków karmicznych.

Jednak dla ludzi, których umysły są zdolne pojąć, że nasza egzystencja nie jest ograniczona do jednego tylko żywota, słowa wypowiedziane do Kalamów zyskują nowy wymiar – nie mają wyłącznie tak oczywistego znaczenia, lecz wskazują na samą esencję Dharmy. Te trzy cechy przedstawione w dyskursie przez Buddhę – tzn. pożądanie, nienawiść i ułuda – nie są li tylko przyczynkiem do złego prowadzenia się, czy moralnych skaz w umyśle. W nauce Buddhy są one źródłem skalań – głównych przyczyn wszelkich ograniczeń i cierpienia. Można nawet powiedzieć, że najważniejszym celem praktyki Dharmy jest pozbycie się tych złych korzeni poprzez rozwijanie do perfekcji ich przeciwieństw: nie pożądaniu (odcięciu pożądań), życzliwości oraz mądrości.

Tak więc mowa do Kalamów daje nam narzędzia do sprawdzania, czy istotnie można pokładać wiarę w Dharmie jako realnej, możliwej do wcielenia w życie doktrynie wyzwolenia. Zaczynamy od nauk, które zweryfikować możne natychmiast każda osoba o rozwiniętej moralności, dochodząc do dokładnie tych samych wniosków, jakie prezentuje Buddha. Mianowicie, że skalania powodują ból i cierpienie tak dla pojedynczych osób jak i dla społeczności w których żyją, natomiast oczyszczenie ze skalań przynosi pokój i szczęście, i dlatego praktyki nauczane przez Buddhę są skuteczne, tzn. prowadzą do oczyszczenia ze skalań. Zatem gdy na chwilę uwierzyć Buddzie, potraktować go choćby jak zwykłego człowieka, podobnego nam i jednocześnie spróbować samodzielnie ocenić jego naukę, to w końcu osiągamy silną, opartą na doświadczeniu wiarę w oczyszczającą moc Dharmy. Owo pogłębienie wiary w nauki Buddhy powoduje, że wiara w niego samego, w Buddhę-nauczyciela również się pogłębia. Kiedy zaakceptujemy Błogosławionego jako nauczyciela, kiedy mu zaufamy, będziemy również akceptowali wszystkie jego nauki, nawet jeśli będą one przewyższać nasze możliwości pojmowania. I właśnie taka postawa oznacza posiadanie właściwego poglądu, który jest bardzo istotnym elementem we właściwym podążaniu całą Szlachetną Ośmioaspektową Ścieżką.

Częściowo z powodu sprzeciwu wobec dogmatycznych religii, częściowo z powodu zapatrzenia w obiektywną naukową wiedzę modne stało się twierdzenie, oparte na Kalama Sutrze, że nauki Buddhy rezygnują z wiary i formalnych doktryn, a nawołują do akceptowania tylko tego, co możemy osobiście sprawdzić. Jednak ta interpretacja sutry pomija fakt, iż Buddha dał takie właśnie wskazówki Kalamom, ponieważ rozumiał, że nie byli oni przygotowani by zawierzyć jemu i jego naukom. Pomija się również to, że w Sutrze, z oczywistych względów, nie znajdziemy jednej ważnej rzeczy, mianowicie odwołania do właściwego poglądu; nie mówi się także o implikacjach, jakie niesie przyjęcie właściwych poglądów. Zamiast tego znajdujemy najbardziej racjonalne rady dotyczące pomyślnego życia, rady które nie wymagały od słuchaczy wiary ani zaufania.

Na zakończenie można uczciwie stwierdzić, że niektóre aspekty nauki Buddhy możemy w jakiś sposób doświadczyć i potwierdzić w naszym zwykłym życiu. To potwierdzenie jest podstawą wiary w tą część nauk, którą można zweryfikować dopiero poprzez nadzwyczajne duchowe doświadczenia. Ale wiara w naukę Buddhy nigdy nie jest ostatecznym celem, nie jest wystarczająca do osiągnięcia wyzwolenia – to dopiero początek drogi, początek naszej wewnętrznej zmiany, którym wynikiem jest osiągnięcie pełnego wglądu. Jednak, aby osiągnąć wgląd dający prawdziwą wolność, należy wpierw dobrze i jasno pojąć najgłówniejsze prawdy o świecie w którym żyjemy, o naszym położeniu i wreszcie o tym, co chcemy tak naprawdę osiągnąć. Buddha posiadłszy najgłębsze zrozumienie ludzkiej kondycji nauczał właśnie tego. Zaakceptowanie tych prawd, zaufanie Buddzie to początek podróży. W jej trakcie wiara zmieni się w mądrość, zaufanie w pewność, a wszystko to da w efekcie wolność od cierpienia. "
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#48
Typowo po therawadinsku. Na forum budda.pl tez mi ktos sugerowal ze nie rozumiem tej nauki bo ja wyrywam z kontekstu. A mi sie z kolei wydaje ze to mnisi rozni zaczytani w sutrach niepotrzebnie wpychaja ja w kontekst. Uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#49
Kilgore Trout napisał(a):Typowo po therawadinsku. Na forum budda.pl tez mi ktos sugerowal ze nie rozumiem tej nauki bo ja wyrywam z kontekstu. A mi sie z kolei wydaje ze to mnisi rozni zaczytani w sutrach niepotrzebnie wpychaja ja w kontekst. Uśmiech

Jeżeli zignorujemy kontekst, to możemy i zapomnieć o Nauce [Dharmie]. Ale wtedy juz można być nawet Buddyjskim Masakratorem Piłą Łańcuchową i nikt nie powinien mówić że nie można, ponieważ nie ma żadnego buddyzmu. Generalnie, w takiej sytuacji, nie ma o czym mówić.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#50
Dharma jest uniwersalna, prawdziwa w kazdym kontekscie. Wlasciwa nauka nie zmienia znaczenia w zaleznosci od kontekstu. To wlasnie takie drobiazgowe analizy zabily ducha chrzescijanstwa i teraz wszyscy mysla ze Jezus jak mowil o rozdawaniu majatku to mowil o gromadzeniu majatku.

Rozpatrywanie nauk z Kalama Sutry w kontekscie jakis Kalamów co dwa i pol tysiaca lat temu zyli? No absurd jak dla mnie.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#51
Kilgore Trout napisał(a):Rozpatrywanie nauk z Kalama Sutry w kontekscie jakis Kalamów co dwa i pol tysiaca lat temu zyli? No absurd jak dla mnie.

Zajmowanie się naukami jakiegoś Goutamy który zył 2500 lat temu? Absurd?Oczko

Przede wszystkim Dharma nie jest uniwersalna. Pierwotna nauka Buddy nie była systemem filozoficznym. Była nauką pewnego człowieka który twierdził że odkrył prawdę. Wielu takich wtedy żyło. Wiele słów przypisywanych historycznemu Buddzie włożyli mu usta późniejsi apologeci. Uważam że twierdzenia jakoby Dharma była uniwersalna i zawsze prawdziwa jest sloganem nie mającym nic wspólnego z naukami Sakjamuniego. Zauważ że zen czy buddyzm tybetański także posiadają specyficzne konteksty bez istnienia których nie byłoby zen czy innych form buddyzmu.

Możemy mówić tylko o drobiazgowych analizach, ponieważ tak jak ewangelie nie zawierają oryginalnych słów Jezusa, tak liczne sutry i w inny sposób skodyfikowane przekazy buddyjskie nie są słowami Buddy. A już zwłaszcza teraz, w dzisiejszych czasach, kiedy mamy tylu świrów. Każdy może powiedzieć ze jego nauka jest nauką Buddy. I dlatego w takich przypadkach należy sięgać po drobiazgowe analizy.

Współcześnie postać Buddy jest tym samym co postać Jezusa. Ikoną, nawet nie wspomnieniem realnego człowieka.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#52
Cytat:Współcześnie postać Buddy jest tym samym co postać Jezusa. Ikoną, nawet nie wspomnieniem realnego człowieka.

Ano jest, natomiast Dharma trwa niezmienna i o to chodzi przeciez a nie o Budde jakiegos. Zawsze mi sie podobalo jak Lin Chi pytany o Budde krotko odpowiadal "ten Budda, gdzie on jest teraz?" i zamykal temat.

Cytat:Pierwotna nauka Buddy nie była systemem filozoficznym.

I nadal nie jest, jest droga do Oswiecenia Uśmiech To zachod zrobil z niej system filozoficzny, czy raczej usiluje zrobic. IMHO filozoficzne debaty nad Dharma to dym w oczy.

Jaki kontekst posiada zen?
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#53
Jakoś wali mnie kontekst i nie chce mi się czytać tego pogrubionego szczerze mówiąc - mając tylko te słowa przed sobą mogę je rozumieć tak jak rozumiem. Cytaty powinny być proste, przejrzyste i wręcz jednoznaczne/konkretne, nie powinny mieć wielu znaczeń ani żadnych abstrakcyjnych interpretacji - to raz. Dwa - mam własny mózg nie będę się bawił w czyjeś interpretacje, mam je gdzieś. Nie podpisuje się pod tym cytatem dla samego cytatu - ale tylko w moim rozumieniu który dla mnie jest właśnie pochwałą empiryzmu i sceptycyzmu a zganieniem innych - i nic innego. Bo w takim rozumieniu ten cytat bardzo mi się podoba i wtedy się z nim asocjuje - nie kieruje się nim. To on przypadkowo opisuje to co ja myślę ;-)

Zgadzam tu się z Omegą:
Cytat:Cytaty, które nie uzasadniają się same nie są godne dodawania
Odpowiedz
#54
Tsumoso napisał(a):Jakoś wali mnie kontekst i nie chce mi się czytać tego pogrubionego szczerze mówiąc - mając tylko te słowa przed sobą mogę je rozumieć tak jak rozumiem.

Ach, dochozdący prawdy racjonalista, sceptyk i coś tam jeszcze, i to "wali mnie kontekst". Duży uśmiech Mając jakiekolwiek słowa możesz je rozumieć zgodnie z własnym widzimisię. I tak też rozumiesz. Oczko

Zawsze tak załatwiasz sprawy? Waląc konteksty i tła w jakich się znajdują, byle Tobie pasowało? Bo mogę się założyć że znalazłby się jakiś cytat Jezusa Chrystusa, którego ktoś mógłby użyć jako słów głoszących ateizm.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#55
Co niby świetnego jest w czyjejś interpretacji, że niby mam ją w ogóle brać pod uwagę?
Mam własny rozum, i sam mogę interpretować sobie to jak chce bo nie miało to żadnego kontekstu - tak to można znaleźć w necie w takim stanie, na wikicytatach bodajże też etc. Poza tym nie uznaje kontekstu, można precyzyjniej i wtedy nie trzeba kontekstu. Teksty które wymagają specjalnej interpretacji i mają ich wiele różnych są albo jakieś totalnie durne albo ludzie którzy to robią są jacyś poryci.

Tu widzę tekst napisany całkiem normalnymi przystępnymi słowami, wprost - nie mam zamiaru szukać w tym jakiegoś podwójnego dna, ukrytego znaczenia etc to bzdety, jesteś jednym z tym co nie mają co robić i szukają takich rzeczy? fajnie ale o co masz pretensje.

Tak wali mnie czyjś kontekst - w sensie: ja to popieram tylko tak jeśli się to rozumuje w sposób jaki ja to rozumiem, każdej innej interpretacji najprawdopodobniej się wyprę.

Mam gdzieś co jakiś ktoś nawet jakby był ważny i mądry napisał sobie kiedyś tam o tym, że to musi być tak a tak rozumiane. Nie uznaje autorytetów, każdy może mieć swoje zdanie i niech je ma ale to wcale nie znaczy, że jest w jakiś sposób lepsze od mojego i, że musi cokolwiek więcej znaczyć od mojego. To samo z interpretacją. Moje zdanie jest mi bliższe, wiem jakimi zasadami się rządzi, tylko jemu mogę ufać. Wcale nie znaczy to, że "moja racja jest mojsza" - nie, jestem bardzo otwarty - po prostu póki nie zostanie udowodnione/uargumentowane czyjeś zdanie porządnie ja przyjmuje moje zdanie. A tutaj nie widzę nawet potrzeby dyskutować nad interpretacją, jest zbędna w tym neutralnym kontekście jako cytat. Nie ma też celu branie pod uwagę kontekstu, bo ja podaje swoją interpretacje zaraz pod cytatem, żeby nie było wątpliwości co w nim widzę.

Podkreśliłem dodatkowo w cudzysłowie, że jest to wyłącznie moje własne spojrzenie i rozumowanie. Nie mam zamiaru babrać się w filozofiach/religiach, mam własne poglądy i akurat podobne słowa wypowiedziałbym/spisałbym pisząc o swoim spojrzeniu na świat (tzn., że sceptycyzm i empiryzm to wraz racjonalizmem i obiektywnością najlepsze sposoby dochodzenia prawdy.)

Zrozum: nie mam zamiaru filozofować nad kawałkami wyrwanymi z kontekstu i doszukując się specjalnego znaczenia bo coś ma jakieś inne znaczenie bo albo autor nie potrafił przekazać tego co chciał przekazać, albo interpretatorzy mają zlansowany mózg i wymyślają fantastyczne teorie.

Nie lubię doszukiwania się przenośni w tekstach pisanych dosłownie i wprost - idiotyzm, identyczny jak w Biblii piszę, że trzeba rozdać wszystkie swe materialne rzeczy ale tak naprawdę to nie o to chodzi :-D dlatego jak ktoś się bawi w takie coś niech wali abstrakcjami albo niech zrobi wstęp i wytłumaczenie od autora "co autor miał na myśli" tak żeby raz na zawsze wytępić wątpliwości. Bo jeśli coś ma być poważnym źródłem mądrych myśli to musi spełniać ten warunek... inaczej to można to sobie walnąć koło bajek psychopatów i cytatów typu "czerwony królik w długą noc śpiewa siarczyście barytonem" + milion kontekstów i interpretacji ( = misticism shit & company with help of zryta psycha )

Tak, osobiście uważam niejednoznaczne dzieła takie jak Biblia i inne tego typu rzeczy za idiotyzmy i bzdety na których nie ma co polegać skoro można sobie z niej wywnioskować co się chce w oparciu o interpretacje Jedynego i Nieomylnego... Watykanu ;-) w tym wypadku jest o jakiś buddyjski autorytet. Dzięki, że uświadamiasz mnie, że buddyjskie cytaty też za pewne będę musiał traktować podobnie, pomimo, że złudnie myślałem, że znalazłem coś mądrego z czym mógłbym się zgodzić.
Odpowiedz
#56
parę ciekawszych sentencji i ulubionych myśli, nie zawsze wiem kto jest ich autorem, miałem je w takim stanie w plikach txt - źródła są przeróżne :

Cytat:pies myśli: hej, ci ludzie z którymi mieszkam, kochają mnie, dostarczają mi przyjemny ciepły suchy dom, wypieszczają mnie i dobrze się mną opiekują...Oni muszą być bogami!

kot myśli: hej, ci ludzie z którymi mieszkam, kochają mnie, dostarczają mi przyjemny ciepły suchy dom, wypieszczają mnie i dobrze się mną opiekują...Ja muszę być bogiem!
(?)

Cytat:God created tape worms, death viruses, syphilis, genocide, addiction, child abuse, earthquakes volcanoes, tsunamis, cancer, Alzheimer's, war, war, and more war and its victims. Also, famine, serial killers, bleeding ulcers, heart attacks, leukemia in homeless three year olds and best of all, brains who decide things based on "faith." And don't forget Hell for those who don't appreciated all he has done for them.
(?)

Cytat:Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
(Zbigniew Herbert)

Cytat:"Bóg i Ojczyzna to niepokonana para, ten duet ma na koncie więcej krwi i ludzkich nieszczęść niż cokolwiek innego."
(Luis Bunuel)

Cytat:Niewiele jest rzeczy, które wyrządziły światu tyle szkód, co przekonanie różnych jednostek czy grup, że tylko oni są wyłącznymi posiadaczami prawdy.
(Isaiah Berlin) p.s. to tyczy się wszystkich ;-)

Cytat:Trzeba mieć w sobie odrobinę szaleństwa. By odczuwać urodę życia, warto zawierzyć własnej wyobraźni. A być sobą, to istnieć często wbrew otoczeniu i powszechnie uznawanym wartościom.
(Maria Szyszkowska)

Cytat:Even the gods of countless religions
Holds no powers against this tide of degeneration
Because we have now found that
There are no thrones up there in the sky
(?)

Cytat:"Straszną jest rzeczą, że gdziekolwiek człowiek się urodzi, pewne twierdzenia zostają mu wpojone w dzieciństwie wraz zapewnieniem, że nigdy nie będzie mógł wątpić na ich temat, pod karą utraty wiecznego zbawienia."
(Arthur Schopenhauer) p.s. nie wiem czy przypadkiem tu to gdzieś nie było

Cytat:"The world is my country, all mankind are my brethren, and to do good is my religion."
(Thomas Paine)

Cytat:Tylko 20 proc. osób, określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić dziesięć przykazań, a ponad 30 proc. nie zna żadnego. Jedynie 18 proc. potrafi podać imiona czterech ewangelistów, a prawie 43 proc. z tych, którzy określają się jako głęboko wierzący, jest zdania, że można wyspowiadać się z grzechu pierworodnego.
(?)

Cytat:"Religion ends and philosophy begins, just as alchemy ends and chemistry begins and astrology ends, and astronomy begins."
(Hitchens)

Cytat:These statistics mean only one thing: faith in religion is related to intelligence. I think it isn't because believing in a religion makes you dumb, but is instead because those 'intelligent people' have found sensible reasons and arguments against believing in some particular religion(s).
(?)

Cytat:Wejdźcie w realia świata i zacznijcie płacić podatki!
Przestańcie chodzić w sukienkach, żeńcie się z kobietami, wychowujcie dzieci, na których utrzymanie zarabiajcie jakąś pożyteczną pracą. Zobaczcie w hospicjach katolików umierających na AIDS, bo dla kaprysu zabroniliście im używania prezerwatyw, zobaczcie ludzkie potworki, które cierpią przez całe życie, bo bez powodu zabroniliście ich matkom aborcji. Posłuchajcie jęków nieuleczalnie chorych, którzy muszą znosić straszliwe męczarnie, bo ubzduraliście sobie, że ból jest drogą do boga. To są realia świata i prawdziwe problemy ludzi w nim żyjących, które wy traktujecie z pogardliwym dystansem.
Wiem, wolelibyście o tym nie myśleć - bez codziennego trudu i zmartwień żyjecie wygodnie i beztrosko, ale jeśli chcecie ludzi nawracać, musicie zacząć normalnie żyć i dać im przykład prawidłowej postawy. Inaczej niedługo nikt nie będzie was słuchał, bo teoretycy to na tym świecie przeżytek.
(? - jakiś wierzący antyklerykał chyba, w każdym razie mądrze prawi)

Cytat:brat mojego dziadka był misjonarzem w Afryce.Zaciekawiło nas dlaczego na wszystkich zdjęciach miał u pasa rewolwer?. Odpowiedział, że dzicy napadali często na ich obóz(lata 30-50-te). Na nasze pytanie jaki powód mogliby mieć, by napadać - odpowiedział. Nawracanie dzikich polegało na uprowadzaniu malych dzieci z wiosek tubylczych. Przez następnych parę lat indoktrynowano te dzieci. Po ich ukształowaniu od strony ideologicznej odwożono w pobliże wiosek z ktorych pochodzili. Ci młodzi ludzie musieli się zmierzyć z szamanami tych wiosek i często przegrywali tracąc życie. Jednak zdarzały się przypadki przekabacenia na swoją stronę całych wiosek. W sumie jak przeczytałem kosciół kat. ma dwa tysiąclecia doświadczeń w "nawracaniu na swoją wiarę".
(?)

Cytat:7 proc. nieruchomości na kuli ziemskiej stanowią miejsca kultu religijnego.
(? - to już bardziej ciekawostka niż myśl czy cytat ale mi się tak jakoś nawinęło)

Cytat:Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
(Stanisław Lem)

Cytat:prayer - how to do nothing and still think you're helping
(?)

i na koniec naprawdę przepiękny ( :-P ) cytat choć nie da się ukryć, że trochę wulgarny ale to specjalnie by dotrzeć do odbiorców (cytat z jakiegoś forum z dużą wolnością słowa); trochę te stereotypy może kłują po oczach ale wybaczam to z racji dobrych intencji autora, cytat i tak powinien dostać nobla :-P

o tolerancji:
Cytat:Jakim kurwa prawem wlasnie Ty masz decydowac jak maja wygladac inni ludzie co jest spoko a co nie? Za co w pizde a za co witke podac. Pomysl kurwa... co czyni cie taka zajebista alfa i omega ze tylko to co ty myslisz jest sluszne? Kurwa nie rozumiem tego w tym kraju. Poprostu nie czaje kto wam wszystkim daje prawo do oceniania wszystkich przez pryzmat swojego zjebanego ego? Trudno zrozumiec ze kurwa jakby nie patrzec wszyscy ci debile w dresach, pedaly emo i brudasy metalowe nie chca nic innego tylko miec zajebiste zycie i byc szczesliwym i to ze kurwa obrali inna droge niz ty nie znaczy ze jestes od nich lepszy albo masz prawo kurwa to oceniac bo nie masz. Mozesz sobie myslec jaki ty jestes zajebisty nie ulegasz modom nie uczestniczysz w tym glupim spedzie baranow. Ale chuja za to poddajesz sie naciskom zjebanego spoleczenstwa ktore siedzi jeszcze po uszy w gownie poprzedniego systemu gdzie kazdy mial byc rowny i kazdy kto wystapi przed szereg jest pojebany. Nie bronie tu ani emo ktorzy sa przesmieszni, ale kurwa pomyslcie czasem ze nie jestescie pepkiem swiata. Usiadzcie sobie i pomyslcie czy kurwa podalibyscie sobie sami reke. zalosc.

Czemu zabraniac komus czegos co sprawia ze czuje sie spelniony i szczesliwszy a dodatkowo napierdalac go za to albo szykanowac? Niech se zyje.

;-)
Odpowiedz
#57
Mam tutaj fragment wywiadu niejakiego Davida Shankbone'a z Peterem Gilmore'm , obecną "głową" Church of Satan.

Peter Gilmore: "[...]If people want to have abortions it really doesn’t bother me, I just think they really should be more responsible. It just makes more sense. Contraception is easy!"
David Shankbone: "A lot of people don’t like contraception."
Peter Gilmore: "And a lot of people are morons and irresponsible, so—"
Duży uśmiech

I inny:
“Cthulu for President! Why choose the lesser of two evils?”
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#58
Kolejna myśl. Tym razem wyciągnięta z Hymnu Ayn Rand, jednej z najlepszych nowelek jakie czytałem.

" [...] Albowiem w świątyni swojego ducha każdy człowiek jest sam. I niech każdy człowiek zachowa swą świątynię nietkniętą i nie zbezczeszczoną. A potem niech połączy swe ręce z innymi, jeżeli chce, ale tylko poza jej świętym progiem".
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#59
Cytat:Nawet jeśli tylko ja jeden mówię prawdę, to prawda ciągle pozostaje prawdą.
(Gandhi)
Odpowiedz
#60
Nie chce mi się intelektualizować, chora jestem. Więc pojadę prostacką stroną swej natury:

Miau (Psy Pasikowskiego)
[SIZE="1"]There's a feeling I get when I look to the west
And my spirit is crying for leaving
In my thoughts I have seen rings of smoke through the trees
And the voices of those who stand looking
and it makes me wonder
really makes me wonder[/SIZE]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości