Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego Hitler napadl na ZSSR gdy wojna z Anglia byla jeszcze w toku?
#1
Dlaczego Hitler napadl na ZSSR gdy wojna z Anglia byla jeszcze w toku? Czy nie zdawal sobie sprawy z tego ze bylo to bardzo bledne posuniecie? Nareszcie znalazlem na to odpowiedz, cztajac ksiazke "Praque Winter 1937-1948," (napisana w 2012, po angielsku, przez Madeleine Albright, byla ministrem spraw zagranicznych USA)

Okazuje sie ze Hitler robil wszystko co mogl by sklonic Anglie do podzielenia sie z nim (i z USA) calym swiatem. Ale nie udalo mu sie tego zrobic, z powodu postawy Churchilla.

Ludwik Kowalski
Jestem Ludwikiem Kowalskim, 81-cio letnim amerykanskim fizykiem jadrowym na emeryturze. Jestem tez autorem niedawno prztlumaczonego (2012) zyciorysu:

http://ludkow.info/byt

Pisanie go bylo dla mnie obowiazkem moralnym, wobec rodzicow, wobec wielu innych ofiar Stalinizmu, i wobec Polski.
Odpowiedz
#2
Hitler nie mógł nie zaatakować Stalina, było to uderzenie prewencyjne, czego dowodzą straty Sowietów w pierwszej fazie operacji Barbarossa.

Odpowiedz
#3
kowalskil napisał(a):Dlaczego Hitler napadl na ZSSR gdy wojna z Anglia byla jeszcze w toku? Czy nie zdawal sobie sprawy z tego ze bylo to bardzo bledne posuniecie? Nareszcie znalazlem na to odpowiedz, cztajac ksiazke "Praque Winter 1937-1948," (napisana w 2012, po angielsku, przez Madeleine Albright, byla ministrem spraw zagranicznych USA)

Okazuje sie ze Hitler robil wszystko co mogl by sklonic Anglie do podzielenia sie z nim (i z USA) calym swiatem. Ale nie udalo mu sie tego zrobic, z powodu postawy Churchilla.

Ludwik Kowalski
Panie Ludwiku, ja polecam książki Wiktora Suworowa: "Dzień M." "Ostatnie republika." "Ostatnia defilada." Nie wiem, jakie są ich angielskie tytuły.
Pozdrawiam
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#4
Ja bym raczej skupił się na wpływie kokainy na mózg Führera.
Widzę postępujący proces jego lasowania się w latach 41-45 i skutki w postaci coraz bardziej nieprzemyślanych decyzji strategicznych i taktycznych.
Ukoronowaniem tego było absurdalnie kosztowne zdławienie Powstania Warszawskiego i już kompletnie niezrozumiałe, systematyczne burzenie miasta.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Powstanie Warszawskie swoją drogą ale Dunkierka! Przecież tam Anglia powinna paść na kolana.
"Bezkarnie nie zabija się myślenia.Bezkarnie nie hołduje się miernotom." Ksawery Pruszyński
From the old world's demise
See an empire rise
From the north reaching far
Here we are
Odpowiedz
#6
A lądowanie w Normandii. Jakim cudem Niemcy przegapili koncentrację tysięcy statków i innego żelastwa. Spali?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Przecież nie przegapili. Czekali na inwazję, tyle że w innym miejscu, dali sobie wmówić że ta właściwa jest jedynie atakiem pozorowanym. Jak się już zaczęło było za późno na przemieszczenie źle rozlokowanych jednostek.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#8
Sofeicz napisał(a):Ja bym raczej skupił się na wpływie kokainy na mózg Führera.
Widzę postępujący proces jego lasowania się w latach 41-45 i skutki w postaci coraz bardziej nieprzemyślanych decyzji strategicznych i taktycznych.
Ukoronowaniem tego było absurdalnie kosztowne zdławienie Powstania Warszawskiego i już kompletnie niezrozumiałe, systematyczne burzenie miasta.

Nie tylko kokainy. W jakiejś książce spisanej na podstawie zeznań jego adiutantów, czy tam ordynansów napisano, że Adolf zaczynał dzień od zastrzyku amfetaminy, a zasypiał po zastrzyku morfiny...

ADR napisał(a):Powstanie Warszawskie swoją drogą ale Dunkierka! Przecież tam Anglia powinna paść na kolana.

Chyba był to specyficzny gest dobrej woli.

Sofeicz napisał(a):A lądowanie w Normandii. Jakim cudem Niemcy przegapili koncentrację tysięcy statków i innego żelastwa. Spali?

Podobno Adi był święcie przekonany, że praktyczni Amerykanie wylądują w Calais, bo stamtąd najbliżej od Anglii (32 km). Normandia wydawała mu się niemożliwością, bo to kilometrów ze 100.
I nie dość, że z Anglii bliżej, to i do Berlina. Uśmiech
Odpowiedz
#9
Ale dziwne zachowanie Hitlera nie brało się przecież z samego ćpania. Był on bowiem przekonany, że opatrzność nad nim czuwa, że jest wspaniałym i niesamowitym bohaterem, który zapoczątkuje wspaniałą erę Aryjczyków i cokolwiek postanowi, jakkolwiek nieracjonalnym się wydaje, jest słuszne i w końcu skończy się dobrze.

I na początku kończyło się dobrze, spektakularnie doszedł do władzy, pasmo sukcesów, mnóstwo kilometrów zagarniętych ziem. Aż w końcu coś musiało pójść nie tak. Jego współpracownicy (np. Rosenberg) wiedzieli, że Hitler postępuje głupio, ale bali się mu to powiedzieć. Poza tym nauczeni doświadczeniem z początków wojny myśleli, że jakoś się ułoży.

Jedną z najgłupszych rzeczy jaką uczynił Hitler było również olanie Rosjan. Rosjanie nie znosili Stalina, z radością przywitali Hitlera i chcieli dla niego walczyć, ale ten stwierdził, że to jest 'gorsza rasa' i traktował ich źle. A mogli się bardzo przydać w walce z Armią Czerwoną.
Odpowiedz
#10
Cytat:Ale dziwne zachowanie Hitlera nie brało się przecież z samego ćpania. Był on bowiem przekonany, że opatrzność nad nim czuwa, że jest wspaniałym i niesamowitym bohaterem, który zapoczątkuje wspaniałą erę Aryjczyków i cokolwiek postanowi, jakkolwiek nieracjonalnym się wydaje, jest słuszne i w końcu skończy się dobrze.
Jak można napisać pierwsze zdanie tego wpisu,apotem walnąć następne?
Przecież doskonale tu widać, że od ćpania dostał paranoi wielkościowej i dalej już żarło (aż zdechło).

Odpowiedz
#11
Mam na mysli jego zainteresowanie okultyzmem, germańskimi mitami i dziełami Wagnera, przez które miał ambicję zostać bohaterem Niemiec. Możesz mieć oczywiście rację, nie mam pojęcia co było pierwsze Duży uśmiech .

A to, że ćpał, to powiadają, że przez kiłę.
Odpowiedz
#12
Myślisz, że gdyby nie ćpał (już mniejsza o kiłę), to by tak samo mocno odleciał?

Odpowiedz
#13
Myślę, że inne czynniki wpływały też mocno na jego decyzje. Ten cały narodowy socjalizm to była swego rodzaju religia, a on czuł się jako jej wielka postać, zresztą wielokrotnie mówił w swoich przemówieniach, że opatrzność nad nim czuwa (co podkreślił bardzo po tym nieudanym zamachu). I to w dużym stopniu zacierało jego możliwość podejmowania racjonalnych decyzji. Albo zaraz po ataku Niemiec na ZSRR - teraz możemy dyskutować o tym czy to była słuszna decyzja, ale wtedy jawiła się jako wielkie ryzyko wśród niemieckiego dowództwa, na pewno Hitler o tym wiedział. A tu niespodzianka, na samym początku Armia Czerwona została przecież rozgromiona. I takie wydarzenia wzmocniły ego Fuhrera.

Chciałam tylko powiedzieć, że to nie jest tak, że Hitler był inteligentnym i rozsądnym człowiekiem, ale przez ćpanie mózg mu się rozpłynął. On po prostu taki był. ^^
Odpowiedz
#14
To, że armia czerwona została w pierwszych dniach "wielkiej ojczyźnianej" ma akurat bardzo proste wyjaśnienie i nie trzeba się tu odwoływać do opatrzności. A skoro ktoś tak robi, to za dobrze pod kopułą nie ma. A jak ma mieć, skoro dzień zaczyna amfetaminą, a kończy morfiną?

Odpowiedz
#15
Wystarczyło podzielić liczebność sił przez długość linii frontów i wyszłaby klęska.
Oni tam nie mieli matematyków na poziomie podstawówki?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
To, że zamach na Hitlera się nie powiódł również ma bardzo proste wyjaśnienie. Ale wytłumacz to takiemu Adolfowi Uśmiech Opatrzność go uratowała i basta.

Myślę, że to zaczynanie dnia amfetaminą a końćzenie morfiną miało miejsce dopiero pod koniec wojny, kiedy pan Schicklgruber był już kompletnie wyniszczony chorobą (parkinsonem, kiłą... różnie mówią)

Sofeicz napisał(a):Wystarczyło podzielić liczebność sił przez długość linii frontów i wyszłaby klęska.
Oni tam nie mieli matematyków na poziomie podstawówki?

A co innego Hitler miał zrobić? To była jego jedyna szansa, gdyby nie zaatakował Stalina wtedy, Stalin rozgromiłby go sam (w końcu budował lotniska przy granicy, rozminował granice, robił czołgi i broń przystosowaną do walki w zachodniej Europie)..
Odpowiedz
#17
.
Xeo95 napisał(a):Jeszcze coś dla tych co wierzą że ,,Moskwa była na pstrykniecie palcem":

W książce zatytułowanej właśnie "Samobójstwo" Suworow pisze m. in. tak: "Oczywiście, ten przedmiot omawiano w Akademii o wiele rzetelniej i bardziej szczegółowo. Nawet po trzydziestu latach nie zapomniałem, że temperatura krzepnięcia benzenu w czystej postaci wynosi +5 st. C. W Niemczech benzynę uzyskiwano syntetycznie metodą upłynniania (uwodorniania) niskogatunkowego węgla. Do takiej benzyny należało dodawać benzen w dość dużych ilościach. Benzen ma wysokie właściwości antydetonacyjne. Dodaje się go w celu podwyższenia liczby oktanowej. Niestety, obniża to bardzo odporność na niskie temperatury. Temperatura krzepnięcia podstawowych rodzajów niemieckiej benzyny wahała się od -9,6 st. C do -14,5 st. C. Oczywiście, tylko kompletny idiota mógł z taką benzyną rozpoczynać wojnę w kraju, gdzie -20 st. C zimą jest normą. Radziecki wywiad nie uważał niemieckich generałów za idiotów, toteż doszedł do wniosku, że Niemcy nie prowadzą przygotowań do wojny."

" I jeszcze jeden dowód zaiste katastrofalnego nieprzygotowania Niemiec do wojny. Aby podbić Rosję należało przygotować co najmniej sześć milionów kożuchów. Niemieccy stratedzy nie przygotowali ani miliona, ani tysiąca, ani stu. W ogóle ani jednego. Wywiad radziecki o tym wiedział i wyciągał słuszny wniosek: Hitler nie jest przygotowany do wojny. Innego wniosku być nie może. Któż by to mógł kwestionować? Rzecz zrozumiała, że chodzi nie tylko o kożuchy: hitlerowcom potrzebne były walonki, ciepła bielizna, swetry, ocieplane namioty, rękawice, czapki (...). Również piecyki, narty, smary do nart, białe płachty maskujące, nie zamarzający smar, agregaty do podgrzewania wody i silników, mrozoodporne baterie akumulatorowe, zimowe paliwo do czołgów, samochodów i samolotów, potrzebne były dziesiątki tysięcy pojazdów półgąsienicowych. Nic z tych rzeczy nie mieli: nieprzygotowanie całkowite, nieprzygotowanie haniebne i skandaliczne."
...
Odpowiedz
#18
Cytat:Nic z tych rzeczy nie mieli: nieprzygotowanie całkowite, nieprzygotowanie haniebne i skandaliczne.
Jak na takie haniebne nieprzygotowanie, to całkiem daleko zaszli.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
Sofeicz napisał(a):Jak na takie haniebne nieprzygotowanie, to całkiem daleko zaszli.

Gdzie tam daleko? Ani Moskwy, ani Leningradu, ani Stalingradu nie zajęli.
Odpowiedz
#20
Sofeicz napisał(a):Jak na takie haniebne nieprzygotowanie, to całkiem daleko zaszli.
Totalne zaskoczenie i utrata lwiej części zapasów przy granicy na początku wojny, ot co.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości