Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bauman
pilaster napisał(a):A jakie były te wytyczne?

A "uważać się" nie mogli, bo AK zostało oficjalnie rozwiązane w styczniu 1945 roku.

Właśnie takie, czyli "przekujcie miecze na lemiesze".

pilaster napisał(a):I chodziło o to, zeby ową przegraną jeszcze bardziej pogłębić, dorzucając do strat i zniszczeń wojennych, kolejne?

Raczej by umrzeć z bronią w ręku, a nie w katowni. Po moskiewskim procesie przywódców polskiego podziemia, większość spodziewała się podobnego losu. Łącznie z tymi, którzy jak moja babcia, zeszli z powrotem do cywila.

pilaster napisał(a):No właśnie...

Z dzisiejszej perspektywy. Oni skąd mieli mieć tą pewność? Mogli się jak wielu łudzić, że jednak Sowieci i Alianci skoczą sobie do gardeł. Mogli najzwyczajniej w świecie liczyć na cud.

pilaster napisał(a):Z tym, ze władze AK już wcześniej tą władze de facto akceptowały, podejmując z nią rózne rozmowy i inicjatywy (w PW brały udział oddziały AL i jeszcze były przez "Bora" dekorowane medalami)

Nie nazwałbym tego "zaakceptowaniem" tej władzy. Raczej nie ignorowali jej istnienia.

pilaster napisał(a):A skoro jednak było to nie do zaakceptowania to pozostała jeszcze emigracja.

Czyli ucieczka. Nie dla każdego jest to akceptowalne rozwiązanie.

pilaster napisał(a):Do jakiego skutku?

Zapewne skutku w postaci własnej śmierci z bronią w ręku. Jak pisałem wcześniej, załamanie morali i niechęć zaakceptowania zwycięstwa Sowietów, mogła zrodzić taką uzasadnioną postawę.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
Ci protestujący pewnie też zostali ukarani
http://wyborcza.pl/1,75478,15095636,Ks__...aniu_.html

XXXXXXXDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD pyszny ból dupy xddddddd
Odpowiedz
Xeo95 napisał(a):Ci protestujący pewnie też zostali ukarani
A wiesz na pewno, że nie? Słyszałam, że toczy się postępowanie, ale potem przestałam jakoś śledzić tę pasjonującą sprawę.

W ogóle widać dużo moralności Kalego po obu stronach sporu o te wykłady.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Słyszałem że wyroku skazującego nie było.
Odpowiedz
Xeo95 napisał(a):Słyszałem że wyroku skazującego nie było.
Wygląda na to, że sprawa nadal trwa Oczko
http://wyborcza.pl/1,75478,16323914,Oto_...iczny.html
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
http://www.wykop.pl/ramka/2098686/organi...i-do-sadu/

Coraz weselej:

"Teraz - jak się okazuje - kłopoty mogą mieć sami organizatorzy akcji "Wszystkich nas nie zamkniecie". Portal niezalezna.pl dowiedział się, że13 sierpnia będą oni przesłuchiwani przez policję (na razie w charakterze świadków) na okoliczność popełnienia przestępstwa z kodeksu karnego art. 232 ("Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe sądu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5").

Do tej pory dało nam się ustalić, że przesłuchiwani na policji będą Michał Wlazło ze Stowarzyszenia Koliber (główny organizator pikiety), Mikołaj Kamiński (Młodzież Wszechpolska) oraz Bożena Zielińska (WKS Śląsk).

- To skandal. Manifestacja była w pełni legalna. Okazuje się, że temat, który starał się załagodzić nawet prezydent Wrocławia (który apelował o zmniejszenie kar dla kibiców - przyp. red.), znowu powraca - mówią członkowie wrocławskiego Kolibra w rozmowie z portalem niezalezna.pl."
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Legalność manifestacji nie ma nic do rzeczy w kontekście możliwości popełnienia czynu z 232. Typowe "prawicowe" mydlenie oczu.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Ciekawa postać z tego samego okresu:

http://culture.pl/pl/artykul/sylwetka-li...onwickiego
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a):Legalność manifestacji nie ma nic do rzeczy w kontekście możliwości popełnienia czynu z 232. Typowe "prawicowe" mydlenie oczu.
Faktycznie, ale czy ta akcja była jakąś "przemocą lub groźbą"???

Odpowiedz
Sama akcja jak mniemam nie była - gdyby była wszystkich jej uczestników należałoby analogicznie potraktować. Zresztą nie wyobrażam sobie jak samo zgromadzenie można uznać za groźbę, szczególnie kodeksową...

Jednakowoż nie byłem na żadnym z tych zgromadzeń, więc nie wiem co zostało tam powiedziane/wykrzyczane - sądząc po tym co czytałem w kontekście "sprawy Baumana" wątpię, że ograniczono się do krzyków "Wszystkich nas nie zamkniecie". Rzecz właśnie w tym co organizatorzy tam wygadywali - wszyscy gadają, że za manifestacje ktoś chce ich ukarać a nikt nie chwali się tym jakie deklaracje tam padały.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości