Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bejtar
#1
Ostatnio widziałem na TVP2 ciekawy dokument mówiący o skrajnie prawicowych, nastawionych nacjonalistycznie bojówkach żydowskich nazywających się Bejtar. Film pokazuje to jak bardzo w powszechna wiedza o historii organizacji żydowskich została zdominowana przez komunistyczne ruchy. O lewicowych odnogach żydowskich organizacji wiedzą wszyscy, o prawicowych prawie nikt. Debata na ich temat właściwie nie istnieje. A może warto by jakąś zacząć? Co sądzicie o "Żydach wyklętych", ich staraniach o utworzenie własnego państwa i najważniejsze co sądzicie o brutalnych metodach działania Organizacji? Co myślicie o współpracy z faszystami i skrajnie nacjonalistycznymi bojówkami? No i jak ma się do tego ten straszny faszystowsko - nacjonalistyczny rasizm?
Tutaj zamieszczam cały film:
Betar

Zapraszam do dzielenia się spostrzeżeniami i ciekawymi myślami.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#2
Wspominałem już na forum o tej organizacji. Oczko
To o czym piszesz (marginalizacja nielewicowych organizacji żydowskich) na naszym gruncie jest dobrze widoczna na przykładzie ŻOBu i ŻZW.
Ten drugi w zasadzie pod względem militarnym pełnił podczas II WŚ wiodącą rolę a jednak w kółko ludzie słyszą o bundowcach z ŻOBu i o nieodłącznym Edelmanie, który tak wypowiedział się o swoich pobratymcach z ŻZW:

- Marku, czy możemy zacząć od rozmowy o ŻZW?
- ŻZW? Co cię to obchodzi? Z faszystami chcesz mieć do czynienia?
- Marku, poważnie. Istnieje sporo wspomnień o powstaniu w getcie warszawskim spisanych przez syjonistów i nie syjonistów. I nikt nic nie mówi o ŻZW.
- Bo nie ma o czym mówić.
- Ty, w Polsce wiele razy opowiadałeś...
- ... o ŻZW?
- Nie, no właśnie, opowiadałeś o powstaniu, zawsze milcząc o ŻZW. Warto może porozmawiać o faktach.
- O jakich faktach? Nie było faktów
!
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#3
Baptiste napisał(a):Wspominałem już na forum o tej organizacji. Oczko
To o czym piszesz (marginalizacja nielewicowych organizacji żydowskich) na naszym gruncie jest dobrze widoczna na przykładzie ŻOBu i ŻZW.
Ten drugi w zasadzie pod względem militarnym pełnił podczas II WŚ wiodącą rolę a jednak w kółko ludzie słyszą o bundowcach z ŻOBu i o nieodłącznym Edelmanie...

Nawet w podręcznikach historii nic o tych organizacjach się nie wspomina. A szkoda. Bez tego obraz dwudziestolecia i drugiej wojny zostaje zmarginalizowany do wypocin Grossa i wszędobylskich wzmiankach o żydowskich komunistach... A tu się okazuje że jednak nie do końca tak było, że i Żydowską mentalność, ktoś próbował zmienić, że i w tym narodzie istnieli ludzie chcący przypomnieć dni chwały swojego narodu. I wcale nie było ich tak mało. Zostali tylko zmarginalizowani.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości