Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Islam i Chrześcijństwo - porównanie
Śmierć Szczurów napisał(a):to już raczej Ty chcesz narzucić swój wynikający z fascynacji systemem wychowania spartiatów.

Oj, nie tylko.

Śmierć Szczurów napisał(a):Bicie słabszych (tu: dzieci) nie jest rozwiązaniem honorowym, godnym ani przynoszącym najlepsze efekty, a zatem nie jest sensowne.

Nadal nie wiem co ma kara wychowawcza (tu kara cielesna) zastosowana wobec dzieciaka z honorem i godnością. A co z dowódcą karzącym niezdyscyplinowanego żołnierza? Przecież mógł go upomnieć werbalnie...:lol2:

Śmierć Szczurów napisał(a):Bo jak wiadomo, dzieci normalnie i zawsze rzucają cegłami w sąsiadów i zaistnienie takiej sytuacji wcale nie jest wynikiem błędó wychowawczych rodziców...

Bo jak wiadomo wszyscy ojcowie to mordercy niemowląt, sadystycznie znęcający się bez powodu nad swoim potomstwem...

Śmierć Szczurów napisał(a):O wykorzystywaniu dominującej pozycji niepotrzebnie bijąc dziecko, jakby się nie dało ukarać dziecka nie bijąc go... Doprawdy, nie wiem, co jest honorowego w tym, że ojciec wykorzystując swoją pozycję i siłę, bije bezbronne dziecko.

Doprawdy nie wiem co jest honorowego w karaniu przestępców, i wykorzystywaniu wobec nich przewagi aparatu ścigania. Jakby nie dało się ich potraktować inaczej... :roll:

Zasada zawsze jest ta sama.

Śmierć Szczurów napisał(a):No tak, a co, oblewanie kobiet kwasem to akt odwagi, czy może jednak znęcania się i okazywania słabości?

Może to być akt zemsty.

Śmierć Szczurów napisał(a):Nie znam okoliczności - być może.

I one też się tak mszczą.

Śmierć Szczurów napisał(a):Czyli co się stanie, gdy nastanie femino-matriarchat? I w jaki sposób usprawiedliwia to gwałt zbiorowy?

Nie usprawiedliwi. Ale czepiacie się tych Arabów, i tylko Arabów, podczas gdy pod waszymi własnymi nosami buduje się coś, przy czym ci Arabowie (którzy swoją drogą posiadali swego czasu całkiem rozwiniętą kulturę, a więc są zdolni do czegoś większego) wydadzą się wręcz mili (i to coś nie będzie zdolne do stworzenia żadnej wielkiej rzeczy).

Śmierć Szczurów napisał(a):A jak inaczej nazwać osoby, które mordują niepotrzebnie bezbronnych?

Amerykanie?

Śmierć Szczurów napisał(a):Nie trzeba wojowniczości, jeśli alternatywą jest albo życie w państwie w którym nie można (przynajmniej oficjalnie) jebać dzieci i grupowo gwałcić kobiet (co jest ulubioną rozrywką tego towarzystwa) albo iść do ichniego nieba jebać się z hurysami. Skoro są tacy wojowniczy jak twierdzisz, to dlaczego Izrael jeszcze istnieje?:]

:roll: Znowu ta sama emocjonalno histeryczna retoryka z którą nie sposób dyskutować. Prawdziwy szał macicy.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Wilk napisał(a):Oj, nie tylko.

Zostawmy to, bo to jest kwestia poboczna, a najwyraźniej i tak nie ruszymy z miejsca.

Wilk napisał(a):Zasada zawsze jest ta sama.

Tu muszę jednak stwierdzić, że czym innym jest spuścić wpierdol złodziejowi a czym innym spuścić wpierdol dziecku.

Wilk napisał(a):Może to być akt zemsty.

Gwałt zbiorowy na zgwałconej kobiecie też? Pomijam już kwestię adekwatności i znęcania się nad kobietami w ogóle, bo tu widzę, że nie jesteśmy nawet w stanie się skomunikować.

Wilk napisał(a):Nie usprawiedliwi. Ale czepiacie się tych Arabów, i tylko Arabów, podczas gdy pod waszymi własnymi nosami buduje się coś,

Nie wiem kto to jest "my". Ja mówię wyłącznie w swoim imieniu - nie jestem jakimś GB, żeby uzurpować sobie prawo do wypowiadania się w imieniu jakiejś grupy ludzi.

Czepiam się Arabów, bo Arabowie już są - femino-matriarchatu jeszcze nie ma i być może nigdy nie będzie.

Wilk napisał(a):Amerykanie?

Amerykanie mieszczą się w klasie "tchórze". Wydaje mi się, że w tej kwestii nasze opinie są zbieżne.

Wilk napisał(a)::roll: Znowu ta sama emocjonalno histeryczna retoryka z którą nie sposób dyskutować. Prawdziwy szał macicy.

Gdzie tam są emocje i histeria? Bo ja tam widzę normalny argument.

Twierdzisz, że są wojowniczy, bo walczyli w Afganistanie. Ja proponuję więc, moim zdaniem, równie sensowne wyjaśnienie tej sytuacji i zwracam uwagę na sytuację w której wojowniczy nie są, wbrew szumnym deklaracjom - co pozwala dodatkowo poddać w wątpliwość ich wojowniczość.

Wojowniczym się jest, albo nie jest, a nie wybiórczo, zależnie od tego jak bardzo się jest przyciśniętym do muru. Okazuje się, że "wojowniczy" szmatogłowi są mało wojowniczy kiedy nie są przyciśnięci do muru - gadaniem o zniszczeniu Izraela tylko grzali i grzeją powietrze, a czynów nie widać. Gdzie ta afgańska wojowniczość się podziała?:?:
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
http://www.euroislam.pl/index.php/2013/1...-brytanii/

W sumie smutna sprawa, ale wygląda na to, że Anglia nie da sobie rady. Bezmienow miał rację, gdy mówił, że ideologia marksizmu zniszczy państwa zachodu. Wmówiono wielu, że religia to opium dla mas. Potem jakieś rasizmy, faszyzmy wszędzie. I tolerancja na wszystko i wszystkich. Nie ma czego bronić bo chrześcijaństwo to zło, nie można kozo-amatorów atakować, bo rasizm. Kościół też stracił jaja. Papież szuka dialogu, a murzyńscy imigranci sikają do wody święconej we włoskich kościołach.
Przynajmniej wróciłem na łono Chrześcijaństwa dzięki Islamowi i lewactwu Oczko
[url=https://www.facebook.com/pages/Ewolucja-Nauka-i-Spo%C5%82ecze%C5%84stwo-Mikroblog/272276922924204][/url]
Odpowiedz
Czegoś nie rozumiem.
Cytat:Przynajmniej wróciłem na łono Chrześcijaństwa dzięki Islamowi i lewactwu
a tu
Cytat:Kościół też stracił jaja. Papież szuka dialogu, a murzyńscy imigranci sikają do wody święconej we włoskich kościołach.

Czyli wróciłeś na łono czegoś bez jaj, szukającego dialogu z zasikaną wodą.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Czegoś nie rozumiem.

a tu


Czyli wróciłeś na łono czegoś bez jaj, szukającego dialogu z zasikaną wodą.


hehe, też tak potrafie 'zgrabnie' dedukować. Dlatego też mówią znajomi, żem chuj Język
Obraziłem Cię, jabyś się nie skapnął :p

Nie. po prostu wróciłem do wartości chrześcijańskich, w których się wychowałem, a które porzuciłem w liceum i romansowałem z lewactwem i mu pochodnymi systemami etycznymi. Ale te z Chrystusem szans nie mają :] Dlatego napisałem łono 'chrześcijaństwa'. Ale to nie wczoraj wróciłem, ale w przeciągu ostatnich kilku lat Oczko. tak skrótowo tweetem napisane.
I to, że Kościół nie ma dzisiaj jaj, nie znaczy, że chrześcijaństwo też. W końcu wielu chrześcijan na wschodzie nie uklękło przed kozojebcami. Woleli umrzeć niż stać się częścią tego syfu Oczko. Gdyby Kościół zamiast włazić w dupe kozo-amator i jakieś dialogi oferować postawił by sprawe jasno, to i Europejscy chrześcijanie poczuliby ogień.
[url=https://www.facebook.com/pages/Ewolucja-Nauka-i-Spo%C5%82ecze%C5%84stwo-Mikroblog/272276922924204][/url]
Odpowiedz
I co, do kościoła też chodzisz?
To dopiero bioslawek byłby zawiedziony :lol2:
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Kwasss ma pecha, bo chce "ognia" a jego Mistrz był raczej pacyfistą czyli "wodą".
Ale to typowe - w końcu niektórzy mieli na sprzączkach pasów napisane "Gott mit uns".
Pewnie smażą się w piekle.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Kwasss ma pecha, bo chce "ognia" a jego Mistrz był raczej pacyfistą czyli "wodą".
Ale to typowe - w końcu niektórzy mieli na sprzączkach pasów napisane "Gott mit uns".
Pewnie smażą się w piekle.

Ohh, wręcz przeciwnie. Kwasssowi chodzi wyłącznie o te wodę, której Europie brakuję, ponieważ ktoś zamienił ją na podpałkę.
Ale, jak wiadomo im ogień większy, tym i wody więcej potrzeba Oczko
[url=https://www.facebook.com/pages/Ewolucja-Nauka-i-Spo%C5%82ecze%C5%84stwo-Mikroblog/272276922924204][/url]
Odpowiedz
Mówisz zagadkami, jak prawdziwy prorok.
Szacun.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Kwasss napisał(a):Wmówiono wielu, że religia to opium dla mas.

A tak nie jest, bo? I co to ma wspólnego z rasizmami, faszyzmami, itd.?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a):A tak nie jest, bo?


Sorki, to takie moje nieskładne wynurzenia % były:p Zgadzam się z tym u góry. Chodziło mi o to, że chrześcijaństwo, jako część kultury Europejskiej traktuje się jako coś szczególnie złego. Nawet na portalach tak antryreligijnych jak racjonalista, gdy piszę się coś o muzułmanach, to zaraz pojawiają się pożyteczni idioci, którzy mówią " a w średniowieczu to palili na stosie i wyprawy krzyżowie robili!" Czyli zbrodnie muzułmanów usprawiedliwia się stosami ze średniowiecza... Widać jak antychrześcijańska propaganda działa. Więcej, krytyka innych religii niż chrześcijaństwa z reguły kończy się faszyzmach i innych pustych słowach.
[url=https://www.facebook.com/pages/Ewolucja-Nauka-i-Spo%C5%82ecze%C5%84stwo-Mikroblog/272276922924204][/url]
Odpowiedz
http://ndie.pl/jak-debatowac-na-temat-is...ulmaninem/

Cytat:Jak debatować na temat islamu z muzułmaninem

Dyskutowanie na temat islamu z muzułmaninem jest jak przechodzenie przez pięć stadiów godzenia się z tragedią życiową: zaprzeczenie, złość, targowanie się, depresja i pogodzenie się z faktem. Z rozmowie z muzułmaninem na temat islamu, rzadko kiedy można wyjść poza etap trzeci. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było tak smutne. Nieważne, ile islamskich błędów i sprzeczności pokażesz swojemu rozmówcy, albo zaprzeczy on faktom, wścieknie się na ciebie z powodu wytknięcia ich bądź zacznie kłamać i targować się w nadziei, że jego protest sprawi, że w jakiś magiczny sposób te fakty znikną. Kłamstwa zostają tutaj przeniesione na nowe wyżyny, a nieszczerość jest częstym motywem, kiedy rozmawiamy z muzułmaninem o kwestiach religijnych.

Bazując na moim doświadczeniu w debatowaniu muzułmanów, mniej więcej 75% z nich ucieka, kiedy przychodzi im zmierzyć się z faktami. Taka reakcja często się powtarza. Początkowo muzułmanin próbuje się wykłócać, oferując nam szereg błędów logicznych. Kiedy za drugim czy trzecim razem wskażesz na te błędy i manipulacje, oferuje wyzwiska i ucina wściekle całą rozmowę. Jeśli rozmowa ma miejsce na forum internetowym, można liczyć na ban ze strony administratora lub blokowanie przez rozmówcę.
Jeden raz muzułmanin zdołał przejść przez wszystkie etapy i przyznał, że istnieją problemy w islamie. Jednak w kolejnym mejlu wyznał, że rodzina nie pozwoliła mu na dalszą korespondencję z nieznajomym, który śmie mówić, że Allah nie ma racji.

Stosowane błędy logiczne
W obliczu wytkniętych błędów w koranie bądź problemów w hadisach, muzułmanin często ogranicza się do szeregu błędów logicznych bądź bezwstydnego kłamstwa. Nie bój się im tego wytknąć – w tej sytuacji nieustannie należy być szczerym i bezpośrednim.
Poniżej zamieszczam kilka z błędów logicznych oraz trików, których dopuszczają się muzułmanie w debacie z nie-muzułmaninem, przy czym zaznaczam, ze lista nie jest kompletna.

1. Ad hominem
Osobisty atak na oponenta to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez muzułmanów. Poza wyzwiskami i atakowaniem jego charakteru, muzułmanin odrzuca argumenty oponenta z uwagi na jakiś ‘problem’ związany z tożsamością czy charakterem tego człowieka. Charakter człowieka nie ma nic wspólnego z prawdziwością jego argumentów. Kiedy muzułmanin urządza sobie personalne wycieczki w Twoją stronę typu ‘rasista’, ‘ignorant’, ‘idiota’ czy ‘nietolerancyjny’, a także próbuje zaniżyć Twoje zdolności poznawcze czy wiedzę (‘Nic nie wiesz o islamie’Oczko, nie tylko popełnia błąd logiczny, ale również pokazuje, że nie jest w stanie kompetentnie obronić swojej religii i przekonań.

2. Tu quoque
Argument ‘ty też’ jest kolejnym często spotykanym zjawiskiem. Generalnie sprowadza się to ataku chrześcijaństwa lub judaizmu bądź kwestii kulturowych. Stąd też klasyki typu ‘A wyście mieli swoje krucjaty!’ lub ‘Biblia zawiera więcej nawoływań do przemocy niż koran’. Znamienna jest też mantra konwertytek i miłośniczek islamu w stylu ‘A Polacy nie biją swoich żon?. Niestety, porównywanie i ‘zrównywanie’ wbrew wszelkim życzeniom i zaklęciom nie wybiela problemów z islamem.
Kiedy wytkniemy muzułmaninowi fakt, iż Koran wyraźnie wzywa do walki z niewiernymi i islamskiej hegemonii, np. w wersetach 5:33, 9:5 czy 9:29, muzułmanin również używa fałszywej analogii. Odpowiada nam: ‘A co z wyprawami krzyżowymi? Wy chrześcijanie używacie przemocy tak samo, jak my.’
Logicznie błędne jest tworzenie fałszywych równań między muzułmanami, którzy zabijając postępują zgodnie z nakazami Koranu i przykładem Mahometa, a chrześcijanami zabijającymi wbrew naukom Nowego Testamentu. Podczas, gdy Koran zaleca dżihad, NT go zakazuje.

3. Rozumowanie kołowe
Jest to kolejna często spotykana taktyka obrony islamu, zwłaszcza jeśli chodzi o weryfikację islamu, wiarygodność koranu lub Mahometa. Sprowadza się to do udowadniania islamu przy użyciu koranu, koranu przy użyciu islamu, Mahometa przy użyciu koranu, koranu przy użyciu Mahometa etc. ‘Słowa Mahometa pochodzą od Boga – tak przecież jest w Koranie. Słowa w Koranie pochodzą od Boga – tak przecież powiedział Mahomet.’
Mniemam, że tego punktu oraz jego paradoksu nie trzeba szerzej wyjaśniać.

4. Fałszywe założenia
Jednym z praw logiki jest ‘precedens historyczny’ – oznacza to, że ciężar dowodowy spoczywa na tych, którzy wprowadzają nowe teorie i pomysły, a nie na tych, których pozycja została już wcześniej zweryfikowana. Stare testuje nowe, nie odwrotnie.
Tak więc jeśli islam pojawił się 600 lat po chrześcijaństwie, to na islamie spoczywa ciężar dowodowy, a nie na chrześcijaństwie (!). Jest to szczególnie istotne w sytuacji, kiedy muzułmanin wysuwa nam oskarżenia o rzekome fałszerstwo Biblii. To Biblia testuje i ocenia Koran. W sytuacji, kiedy Biblia i Koran są sprzeczne, to Biblia jest górą, jako że jest pierwsza i starsza. Koran jest w błędzie dopóki dopóty nie udowodni, że ma rację.
Wielu muzułmanów narusza tę zasadę i kłoci się, że islam ciężar dowodu nie dotyczy i że Koran ma prawo oceniać Biblię, nie oferując nam porządnego argumentu dla podparcia tych roszczeń

5. Fałszywa analogia
Odnosi się to do porównywania dwóch religii jakby były takie same, kiedy w rzeczywistości nie są. Wielu muzułmanów błędnie zakłada, że muzułmanie i chrześcijanie podzielają ten sam koncept Boga, objawienia, natchnienia, zachowania tekstów, Biblii, proroctwa, historii biblijnej, konwersji etc.
Dzięki nakreśleniu fałszywej analogii, muzułmaninowi wydaje się, że każdy argument użyty do dyskredytowania Koranu nadaje się też do dyskredytowania Biblii, a każdy argument dyskredytujący Mahometa nadaje się do tego samego w przypadku Chrystusa.
Przykładowo, wielu muzułmanów utrzymuje, że Mahomet i wszyscy inni prorocy byli bezgrzeszni. Zaprzeczają nawet temu, że Abraham był bałwochwalcą. Zatem jeśli chrześcijanin wytknie muzułmaninowi wszystkie złe uczynki Mahometa (masowe egzekucje, kłamstwo, handel niewolnikami, zdrady małżeńskie, pedofilia), muzułmanin odpowie: ‘jeśli masz rację, to musisz też odrzucić swoich grzeszących proroków w Biblii’. Co ma przez to na myśli? Jeśli odrzucasz Mahometa, musisz odrzucić wszystkich innych. Jeśli mój prorok jest fałszywy, to twoi też muszą być. Problem polega na tym, że muzułmański koncept bycia prorokiem nie jest taki sam, jak chrześcijański. Chrześcijaństwo naucza, że prorocy grzeszyli tak samo, jak inni ludzie. Tak więc jeśli islam jest zburzony przez grzechy Mahometa, chrześcijaństwa to nie dotyczy. Muzułmanin winny jest tworzeniu fałszywej analogii.
Kiedykolwiek muzułmanin odpowiada na atak chrześcijanina na Koran, Mahometa czy Allaha, obraca rzecz kota ogonem i próbuje tych samych ataków wobec Biblii, Jezusa lub Trójcy. Zupełnie tak, jakby islam i chrześcijaństwo mogły upaść wyłącznie razem. Nie zdaje sobie sprawy z możliwości, że tylko islam może być fałszywy i może iść na dno bez pociągania chrześcijaństwa ze sobą w dół.

6. Wysuwanie argumentów, które nie mają związku z tematem
Wysuwanie argumentów, które nie mają logicznego związku z podjętym tematem rozmowy. Przykładowo, muzułmanin utrzymuje, że ‘Koran to słowo Boga – tekst Koranu został perfekcyjnie zachowany’. Ten argument jest błędny z dwóch powodów:

a) W rzeczywistości tekst Koranu nie został perfekcyjnie zachowany. Pierwotne objawienia były zapisywane na skórach zwierzęcych, kamieniach i liściach, a niektóre z materiałów z zapiskami uległy zniszczeniu. Tekst zawiera również elementy usunięte, dodane, sprzeczne manuskrypty oraz warianty. Kalif Umar podczas swojej kadencji nakazał ujednolicenie koranu, niszcząc jego alternatywne wersje. Rodzi się pytanie – dlaczego odczuwał taką potrzebę, skoro rzekomo przesłanie Koranu było od początku jasne?

b) Kwestia zachowania tekstu nie ma logicznego związku z jego prawdziwością.

Kiedy muzułmanin atakuje krytyków islamu używając taktyki ad hominem (patrz punkt 1), również oferuje nam ‘argument’ niezwiązany z tematem. Nie należy się jednak denerwować – obnaża to wyłącznie niemoc muzułmanina w dyskusji. Ja osobiście traktuję to jako zwycięstwo :wink:
Kiedy skonfrontujemy muzułmanina co do pogańskich źródeł Koranu, obroni on Koran mówiąc: ‘Ale chrześcijanie świętują Boże Narodzenie, a to było pogańskie święto! Zarówno muzułmanie jak i chrześcijanie wzięli swoje zwyczaje z pogaństwa’

Ten argument jest błędny z kilku powodów:

a) Nie należy zrównywać pogańskich rytuałów nakazanych w samym Koranie ze zwyczajami chrześcijańskimi, które nie są nakazane w samej Biblii. To, co niektórzy chrześcijanie robią 24 grudnia nie ma logicznego związku z tym, co Koran nakazuje wszystkim muzułmanom – pielgrzymka do Mekki, Ramadan etc.
b) Nie ma znaczenia, że część chrześcijan decyduje się na świętowanie narodzin Chrystusa. Biblia nigdzie tego nie wymaga, więc obchodzenie Bożego Narodzenia jest kwestią wolnego wyboru. Jednak muzułmanie są zobowiązani przez Koran do wierzenia w to, w co wierzyli poganie za czasów Mahometa np. Rzucanie kamieniami w diabła, całowanie czarnego kamienia oraz modlitwa w stronę Mekki (Kaaby).
c) Używając tego argumentu, muzułmanin praktycznie przyznaje, że koran nie był ‘zesłany z góry’, a stworzony ze źródeł pogańskich. Oznacza to, że stał się niewiernym (sura 25:4-6).

7. Nauka w koranie
Niektórzy muzułmanie argumentują, że Koran jest słowem Boga, bo zawiera niektóre poprawne informacje historyczne i naukowe. To, że jakaś książka zawiera parę prawdziwych informacji nie czyni jej całej z automatu prawdziwą, ani że została objawiona. Poza tym, książka może być połączeniem prawdziwych i fałszywych zdań. Błędem jest twierdzić, że cały Koran jest prawdziwy na podstawie paru trafnych zdań.
Kiedy muzułmanin argumentuje, że nauka i historia ‘dowodzą’ Koranu, oznacza to, że nauka i historia mogą również go zdyskredytować. Czy ktoś uwierzy, że słońce zanurza się na noc w błotnistą kałużę?

8. Błąd zrównywania
Jeśli założymy, że każdy z nas ma tę samą definicję słów takich jak Bóg, Jezus, objawienie, natchnienie, prorok, cud etc, popełniamy błąd logiczny.

a) Kiedy muzułmanin mówi ‘chrześcijanie i muzułmanie czczą tego samego Boga’, jest to błąd zrównywania. Chrześcijanie czczą Boga trynitarnego, natomiast muzułmanie unitarnego.
b) Kiedy muzułmanin mówi: ‘My też wierzymy w Jezusa’, nie ma na myśli tego samego Jezusa, jakiego czczą chrześcijanie. Nie jest to ten sam Jezus, który został ukrzyżowany za nasze grzechy. Koran stanowczo zaprzecza ukrzyżowaniu, zmartwychwstaniu i boskości Jezusa Chrystusa, które według niego był tylko jednym z proroków Allaha, był muzułmaninem i wstąpił do Nieba bez szwanku. Na dodatek wróci on na Ziemię, żeby zniszczyć chrześcijaństwo i złamać wszystkie krzyże. Zatem błędem ze strony muzułmanina – jeśli nie jest to świadoma manipulacja – jest mówienie chrześcijaninowi o wierze w tego samego Jezusa.
c) Kolejnym błędem muzułmanina jest zakładanie, że chrześcijanin ma tę samą koncepcję objawienia. Według islamu, Koran został napisany w niebie przez Allaha i nie wywodzi się ze źródeł ziemskich. Kiedy dowodzimy, że jednak pochodzi on od pogaństwa, cały fundament islamu jest zagrożony.

Biblia natomiast nie utrzymuje, że pewnego radosnego dnia została zrzucona z nieba, a otwarcie cytuje poprzednie ziemskie źródła. Kiedy więc islam jest zagrożony przez takie źródła, Biblia jest przez nie zatwierdzona.

d) Kiedy muzułmanin mówi ci, że ‘Allah’ ma tylko jedno znaczenie, również popełnia błąd. Słowo ‘Allah’ ma wiele różnych znaczeń. Może oznaczać po prostu ‘Boga’, tym samym zostać przyczepione do każdego bóstwa niezależnie od tego, czy jest prawdziwe czy nie, np. Allahy w hinduiźmie. Słowo ‘Allah’ było też używane przez chrześcijan arabskich, które odnosiło się do Trójcy Świętej. Prześladowanie również wymuszało na chrześcijanach w Arabii takie nazewnictwo. I w końcu – ‘Allah’ odnosi się również do przed-islamskiego, arabskiego bożka księżycowego, którego czciło rodzime plemię Mahometa, Kurajszyci.

9. Powoływanie się na autorytety
Przykład: ‘Zadajesz pytania, które stawiali chrześcijanie, żydzi i orientaliści w przeszłości i już dawno ich dylematy zostały rozwiązane przez islamskich uczonych’.
Powiązanym mechanizmem obronnym jest też argument o języku arabskim i tłumaczeniach. Podobno należy znać język arabski aby wiedzieć, co tak naprawdę pisze w Koranie. Jest to próba powoływania się na autorytety – w końcu kto jest wystarczająco przygotowany do interpretacji Koranu jak tylko osoby biegłe w arabskim! Ten ‘argument’ sypie się jak domek z kart, biorąc pod uwagę ilość pokrywających się przekładów Koranu, trzy tylko w języku angielskim. Skoro trzy niezależne przekłady mówią to samo…
Do tego dochodzą także strony islamskich apostatów typu FaithFreedom.com, którzy z uwagi na wychowanie są z arabskim zaznajomieni. Nie wspominając już o milionach muzułmanów, którzy nie potrafią mówić w tym języku i sami korzystają z tłumaczeń.
Bywa, że gdy muzułmanin traci grunt pod nogami, wyznaje nam, że nie jest ekspertem sprawach religijnych i że powinniśmy zapytać o zdanie kogoś z większą wiedzą. Podobno to, że nie potrafią obronić islamu nie świadczy o samym islamie tylko o ich ludzkiej słabości.

10. Półtora miliarda muzułmanów!
Muzułmanie lubią liczby. Jako argument używają faktu, że mamy na świecie około 1,5 miliarda muzułmanów, co podobno świadczy o ‘prawdziwości’ tej religii. Czy na tej zasadzie mamy sądzić, że kiedy większość ludzi była przekonana o krążeniu Słońca wokół Ziemi, to czy automatycznie mieli rację?

Słyszymy również argument, że islam jest najszybciej rozwijającą się religią świata. Czy faktycznie zasługuje on na to miano jest kwestią sporną, jednak niemożna zaprzeczyć, że rozwija się prężnie przynajmniej na Zachodzie. Ten rozrost jednak jest efektem wysokiego przyrostu naturalnego, aniżeli efektem jakichś masowych konwersji. Jak się okazało, liczby muzułmanów również są nadmuchiwane – organizacja CAIR w Stanach Zjednoczonych chwaliła się, że w USA żyje 7 milionów muzułmanów, podczas gdy statystyki wskazywały na około 1.8 miliona.

Jak wspomniano, lista błędów logicznych i trików, których używają muzułmanie nie jest pełna. Mam jednak nadzieję, że powyższa w jakiś sposób przyczyni się do powiększenia Waszej wiedzy i umiejętności. Warto pamiętać, że muzułmanin często nie jest świadomy stosowania tych błędów i należy go wówczas uprzejmie upominać, a także wyjaśniać dlaczego jego myślenie jest nieprawidłowe. Oprócz tego jest jeszcze kwestia nieszczerości, która jest dozwolona w debatowaniu z niewiernymi, a o której napiszę w osobnym wpisie.

Źrodło: Answering Islam // Silly Allah
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Odpowiedz
GPR - większość tego 'poradnika' spokojnie można rozciągnąć na dyskusje z wszelkimi teistami (patrz to forum).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości