Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cud nad Wisłą
#21
Co jest z tymi niepolskimi nazwiskami na prawicy? Wipler, Hoser, Hofman, Pereira, Wildstein. Psipadek?
Odpowiedz
#22
El Commediante napisał(a):Co jest z tymi niepolskimi nazwiskami na prawicy? Wipler, Hoser, Hofman, Pereira, Wildstein. Psipadek?

Żeby być polskim patriotą nie trzeba mieć czysto polskich korzeni... Zresztą kto niby takie ma? :roll:

Żyjesz w świecie polit-fantazji...
Odpowiedz
#23
PTRqwerty napisał(a):Teoretycznie dla dobra dyskusji przyjmujemy więc, że ZSRR dominowałby nad Polską, Niemcami i Francją. Jeśli ta teza jest nieprawdziwa, i nierealistyczna, to ktoś za chwilę ją zbije i już.

A my popłyńmy dalej :]

A więc Niemcy nie rozpętałyby II wojny światowej :]
Istotne do rozważenia jest tylko jedno. Kto odkryłby konstrukcję bomby atomowej i gdzie zostałaby pierwszy raz użyta. Albowiem użycie tej broni nad Hiroszimą i Nagasaki, najszybciej jak tylko się to dało od momentu powstania tej broni, było niezwykle korzystne dla cywilizacji. Nasi włodarzy mieli unaocznione na zdjęciach, jakie konsekwencje to niesie. I lęk przed nimi umożliwił wytrwanie nam, bez użycia tej broni, cały okres zimnej wojny. Gdyby jednak nie ten plastyczny przykład, nie zdjęcia, nie nagrania, to dwie strony zimnej wojny uzbroiłyby się po zęby w broń atomową i ktoś mógłby nie wytrzymać zaczynając wojnę totalną.

W naszym scenariuszu pokój mógłby zaistnieć poprzez zdominowanie przez Rosję Europy zachodniej i centralnej. Powstałyby dwa obozy na świecie. W trakcie powstałaby broń atomowa, nie użyta najszybciej jak to możliwe. Ta sytuacja miałaby ogromne przełożenie na ryzyko rozpętania wojny atomowej.

Jeżeli te konceptualia są prawdziwe, mogła mieć miejsce ingerencja podmiotów spoza Ziemi , które chciały powstrzymać postęp militarny Rosji. Oczywiście sprawa Polska byłaby tu marginalną sprawą.

Uśmiech

Bez obrazy, ale każda słaba rzeczywistość alternatywna cechuje się nagłym przeskokiem o kilka, czy nawet kilkadziesiąt lat. Mówiliśmy o latach '20 i nagle, czary-mary witamy w '50...

Ameryka nie była tak wyczerpana wojną, jak państwa europejskie, więc ratowałaby przynajmniej Wielką Brytanię i być może Portugalię (w charakterze przyczółka na Starym Kontynencie). A gdyby zdążyli, posłaliby armię na odsiecz Francji (wiosną '21?). Ale załóżmy, że nie.

Atak Japonii na Sowiety zmusiłby je do wyboru: bronić Syberię czy zwalczać "Białych" w Europie. Oczywiście Lenin postawiłby na Europę, więc bez zażenowania oddałby Cesarstwu kawał rosyjskiego Dalekiego Wschodu i dorzucił desinteressement w Chinach.
W Europie Armia Czerwona gromiłaby kolejne zbuntowane prowincje (zbuntowane z nędzy).

Na świecie pozostałyby trzy podmioty: Sowieci, Japonia i ścisły sojusz USA/UK.
Ostatnie zwarte oddziały wojskowe państw europejskich tkwiłyby w Afryce i innych koloniach.

Strefy uporczywych walk mogłyby być rozrzucone po całym globie .

Półwysep Iberyjski: Sowieci kontra USA/UK.
Azja Środkowa, Indie i Persja: Sowieci kontra USA/UK.
Pacyfik: Japonia kontra USA/UK.
Europa: Sowieci kontra "biała" partyzantka.

Zakładam, że po mniej więcej 3 latach USA/UK pokonałyby Sowietów (rosnąca przewaga technologiczna i sowieckie kłopoty na tyłach), tracąc przy okazji Pacyfik na rzecz Japonii (to jeszcze nie była Ameryka gotowa walczyć na dwa fronty).
Na gruzach Imperium Sowieckiego, do czasu organizacji państw narodowych, rządziłyby armie lokalnych watażków. Państwa europejskie weszłyby w skład anglo-amerykańskiego sojuszu (takie coś na kształt NATO).
Wyjątkiem byłaby Rosja, na obszarze której nie powstałoby jedno państwo, tylko kilkanaście, albo i kilkadziesiąt.

Przełom lat '20 i '30 upłynąłby pod znakiem dalszej japońskiej ekspansji na Syberii i w Kazachstanie.

W Europie USA/UK musiałyby ochładzać gorące głowy i gasić konflikty pomiędzy państwami narodowymi. Przydałoby się też coś w rodzaju "Planu Marshalla". Ale nawet z nim Europa pozostałaby biedna, może wychodziłaby z najgorszej nędzy.

W Rosji trwałaby wojna domowa, więc w końcu Zachód próbowałby interweniować.

Interesy USA/UK zderzyłyby się z japońskimi na wielkim pasie ziemi - od Uralu, przez Tybet po Indochiny.

Bezsens i koszt dalszego wojowania dałby szansę na pokój.

7 czerwca 1934 podpisano by II Traktat w Tordesillas*, który dzieliłby świat pomiędzy Japońską Strefę Dobrobytu (Tokio), a Unię Atlantycko-Indyjską (Londyn).

[Obrazek: o8u0.jpg]

Wewnątrz czerwonej Linii Japonia, na zewnątrz Unia.

Podstawowym problemem Unii byłoby jej kolosalne zróżnicowanie: cywilizacyjne, religijne, kulturowe, narodowościowe, statusowe, itd. Innymi słowy: jej utrzymanie sporo by kosztowało i wymagało stałej uwagi, a poważne tąpnięcie mogło ją rozwalić w drobiezgi. Tym bardziej, że niebezpieczeństwo komunizmu zostałoby zażegnane, a narody Europy mało obchodziłyby anglo-amerykańskie interesy w Azji.
Załóżmy, że do owego tąpnięcia doszłoby w roku 1939. Uśmiech
Anglia postanowiłaby się z Europy wycofać, by nie stracić Indii. USA z kolei najbaczniejszą uwagę zwracałyby na Kaukaz i okolice Zatoki Perskiej (i tu i tu jest ropa naftowa). Stary Kontynent straciłby na znaczeniu i pogrążyłby się w lokalnych wojenkach i wojnach między-narodowych.
Sojusz USA/UK uległby poważnemu rozluźnieniu.

Japonia jeśli nawet ten problem miała, to w znacznie mniejszym stopniu. Chinami "rządziłaby" marionetkowa dynastia, pozostałymi krajami inne marionetki.

Prace nad bombą atomową rozpoczęłyby się niemal równocześnie w USA i w Wielkiej Brytanii...
_______________________________________
*440 lat po podpisaniu I Traktatu w 1494 roku Oczko
Odpowiedz
#24
Hehe, właśnie "udowodniłem", że na ewentualnej klęsce Polski pod Warszawą najwięcej skorzystałaby Japonia. Uśmiech
Odpowiedz
#25
PTRqwerty napisał(a):a co by się stało na skalę globalną, gdyby Rosjanie odnieśli zwycięstwo?

Wtedy taka flaga powiewałaby u nas
Ciach
[SIZE="2"]"Demokracja to ustrój, w którym rządzi
durnota — przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych" - JKM [/SIZE]
Odpowiedz
#26
Tak, jasne, te dwanaście gwiazd na część Maryi, pasują jak nie wiem co do sierpa i młota. Uśmiech
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#27
A pasuja jak cholera
To czego nie dokonali Hitler i Stalin- czyli podbicia całej Europy i wprowadzenia swojej ideologii skutecznie dokonuje Bruksela
[SIZE="2"]"Demokracja to ustrój, w którym rządzi
durnota — przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych" - JKM [/SIZE]
Odpowiedz
#28
Xeo95 napisał(a):Czytałem taką wizję: Rosyjska FSRR po zajęciu Warszawy zajmuje resztę Polski z wyjątkiem Pomorza i Wielkopolski które oddają Niemcom w imię dobrych stosunków (Grn. Śląsk wtedy nie został jeszcze przyłączony do RP). W Niemczech nie wybucha rewolucja gdyż władza ma większą popularność z tytułu odzyskania terenów na wschodzie. A Polska? No cóż, staje się Polską SRR (z wschodnią granicą na Linii Curzona, ewentualnie z Lwowem po naszej stronie-terytorium mniejsze niż miała Kongresówka) i po pewnym czasie staje się częścią ZSRR.

MOJE dalsze wnioski: nie wyobrażam sobie żeby po upadku II RP Litwa, Łotwa i Estonia nie skończyły podobnie. Ewentualnie mogłoby to się nienacznie odwlec w czasie gdyby Sowiety poszły w kierunku południowym na Węgry (w której istniała 4 miesiące Węgierska Republika Rad), Czechosłowację i Austrię.
W razie gdyby młoda Republika Weimarska naprawdę się utrzymała sądzę iż znacznie. wcześniej byłaby mocno zmilitaryzowana-mocarstwa zachodnie traktowałyby ją jak bufor przed Bolszewią. Być może pozwolono by jej przyłączyć Austrię, Sudety a może i całe Czechy.



Reszta tutaj:
http://ateista.pl/showthread.php?t=6369

Autorowi wątku radzę używać wyszukiwarki przed założeniem następnego.
Odpowiedz
#29
Xeo95 napisał(a):Reszta tutaj:
http://ateista.pl/showthread.php?t=6369
Autorowi wątku radzę używać wyszukiwarki przed założeniem następnego.
Szczerze mówiąc, historyczny aspekt bitwy warszawskiej interesuje mnie wyłącznie w kontekście miotającej pociskami w bolszewików Bozi. :lol2:
Odpowiedz
#30
O kurde zapomniałem o tym wątku. Palmer w niedzielę przeczytam to raz jeszcze i się odniosę.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#31
Mario napisał(a):Szczerze mówiąc, historyczny aspekt bitwy warszawskiej interesuje mnie wyłącznie w kontekście miotającej pociskami w bolszewików Bozi. :lol2:

To fajnie masz, gratuluję.
Odpowiedz
#32
A czego się spodziewałeś po osobniku ewidentnie chorym na głowę?

Najzabawniejsza w tym jego wpisie jest jawna pogarda dla wiedzy o faktach.

Odpowiedz
#33
idiota napisał(a):Najzabawniejsza w tym jego wpisie jest jawna pogarda dla wiedzy o faktach.

O jakich faktach? O tych z Bozią osobiście ukatrupiającą Ruskich pociskami? :lol2:
Odpowiedz
#34
Jeśli to jedyne co cię interesuje, to faktycznie o faktach nie pogadamy.

Odpowiedz
#35
A to już Hosera się czepiaj, że nowe "fakty" historyczne tworzy, wystawiając siebie i katolików na pośmiewisko. :lol2:
Odpowiedz
#36
A ten tylko o jednym...

Odpowiedz
#37
Banem ładuj! - zakrzyknął młody Janek, dowódca czołgu.
Odpowiedz
#38
Palmer Eldritch napisał(a):Na świecie pozostałyby trzy podmioty: Sowieci, Japonia i ścisły sojusz USA/UK.

Z czymś mi się to kojarzy, w pewnej powieści też były 3 mocarstwa, mniej więcej podobnie ulokowane geograficznie...

Analiza Palmera jest z pewnością warta uwagi, patrząc na ówczesne realia geopolityczne jest całkiem prawdopodobna.

Najcenniejszym jednak dorobkiem tego wątku jest uwypuklenie głupoty i ignorancji użytkownika Mario. Żeby się tak ośmieszyć, to się naprawdę trzeba postarać :lol2:

PS: Constal albo modzi. Zróbcie coś z tą paskudną, czerwoną flagą, która rozsadza ekran.
Odpowiedz
#39
К napisał(a):Banem ładuj! - zakrzyknął młody Janek, dowódca czołgu.
Twój czołg strzela banami? :lol2:
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#40
kkap napisał(a):Z czymś mi się to kojarzy, w pewnej powieści też były 3 mocarstwa, mniej więcej podobnie ulokowane geograficznie...
,,Rok 1984"?

@Palmer: co by się stało w wypadku kolonii? Czy ZSRR usiłowałby zająć część, zwłaszcza te na Bliskim Wschodzie? Czy posylalby broń lokalnym partyzantką, jak w historii realnej?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości