Ankieta: Który pomnik według Ciebie powinien stanąć na pl. Wileńskim?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni ("Czterech śpiących")
10.53%
2 10.53%
Pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego
89.47%
17 89.47%
Razem 19 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomnik Pileckiego
#21
Palmer Eldritch napisał(a):Istniało, oj istniało. Od 17 września '39.

A w 1940 rozkwitło krwią w Katyniu, Charkowie, Twerze, Kijowie i w Mińsku.

Przecież to nie polscy żołnierze zabijali w Katyniu, ba nawet nie radzieccy. Mówimy o braterstwie broni, a nie o pomniku pamięci NKWD czy nawet samych żołnierzy radzieckich.

Cytat:No i ta nieoceniona pomoc walczącej Warszawie w 1944, kiedy to nawet radzieckie lotniska "nie nadawały się" do lądowania dla alianckich samolotów wiozących zaopatrzenie.
A kto próbował wykonać desant na Czerniakowie? A kto ginął na Wale Pomorskim? I przede wszystkim po co? Kosmici? Kto walczył na ulicach Berlina w 1945? :wall:

Cytat:Przez następne niemal 50 lat polsko-radzieckie braterstwo broni objawiało się stacjonowaniem tu wielkiej ilości ludzi i sprzętu, którzy w razie narodowego buntu mieli do polskich "braci" napierdalać z czołgów.
Braterstwo broni trwało w latach 1943-1945 w czasie drugiej wojny światowej. Potem nie było wojny więc trudno mówić o braterstwie broni (def. "przymierze przynajmniej dwóch różnych armii w walce ze wspólnym wrogiem"). Mieszanie różnych wątków nie zmieni faktów.

exodim napisał(a):Należy pamiętać o bohaterach walczących honorowo w słusznej sprawie, zgodnie z polską racją stanu, a nie zbrodniarzach wojennych*, którzy umawiali się na boku z głównym okupantem (III Rzeszą) żeby samemu obrabować część polskich ziem, a tamtejszych mieszkańców wysłać na daleki wschód do mroźnej i zdradliwej Syberii.

Czyli uważasz, że polscy żołnierze którzy walczyli z Niemcami na froncie wschodnim realizowali radziecką rację stanu, a walczący na froncie zachodnim z tymi samymi Niemcami polską? Zaiste pokrętna logika. A może gen. Maczek też nie zasługuje na pomnik?

Cytat:*jasne, nie każdy radziecki żołdak był bestią, szczególnie w początkowej fazie wojny, kiedy w AC służyło jeszcze wielu wybitnych oficerów, a większość armii składała się ze zdyscyplinowanych i uznających wojenne prawa honorowe żołnierzy, ale tak samo było z Niemcami. Pomnik Czterech Śpiących jest symbolicznym uhonorowaniem całej Armii Czerwonej, armii drugiego okupanta, który przelał hektolitry krwi polskich oficerów, naukowców, inteligencji w barbarzyńskim mordzie, a więc na jego postawienie zgody być nie może
Pomnik "czterech śpiących" jest pomnikiem upamiętniającym fakt, że polscy i radzieccy żołnierze walczyli z III Rzeszą w czasie II wojny światowej ramię w ramię. Prawie dwa lata polskie formacje wojskowe walczyły u boku Armii Czerwonej, a dziesiątki tysięcy z nich zginęło. Tylko tyle. Wiązanie tego faktu z mordami w Katyniu, albo z walką z polskim podziemiem jest fałszowaniem historii.
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#22
mx1 napisał(a):Braterstwo broni trwało w latach 1943-1945 w czasie drugiej wojny światowej. Potem nie było wojny więc trudno mówić o braterstwie broni (def. "przymierze przynajmniej dwóch różnych armii w walce ze wspólnym wrogiem"). Mieszanie różnych wątków nie zmieni faktów.
Polska od początku miała dwóch wrogów. Nie zmienia tego fakt, że jeden z nich nas "wyzwolił" przy okazji, bo tak mu pasowało.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#23
W moim mieście, na cmentarzu wojskowym jest kwatera radziecka oraz pomnik poświęcony Armii Czerwonej. Jest to, szczerze mówiąc, jeden z ładniejszych współczesnych krakowskich pomników.
Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda, i jak się z nim obchodzimy, jak również z otaczającymi go grobami:
http://panoramy.zbooy.pl/360/show.html?m...ang=p&t=32
Jeśli chodzi o mnie, to co roku zanoszę znicze na ten cmentarz. Większość tam pochowanych to zwykli szeregowcy, którzy zginęli w walce z hitlerowcami na obcej ziemi, więc czemu mam ich nie szanować?
Oprócz żołnierzy radzieckich leżą tam też Polacy (polegli w Powstaniu Styczniowym, powstaniach śląskich i wielkopolskich, w obu wojnach). Leżą żołnierze I wojny światowej różnych narodowości. II wojnę upamiętniają kwatery Brytyjczyków i Niemców. Mają swoje płyty nagrobne, swoje pomniki i nikomu to nie przeszkadza.

Jakkolwiek jest to cmentarz. Miejsce pamięci i czci dla umarłych.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#24
Rojza Genendel napisał(a):W moim mieście, na cmentarzu wojskowym jest kwatera radziecka oraz pomnik poświęcony Armii Czerwonej. Jest to, szczerze mówiąc, jeden z ładniejszych współczesnych krakowskich pomników.
Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda, i jak się z nim obchodzimy, jak również z otaczającymi go grobami:
http://panoramy.zbooy.pl/360/show.html?m...ang=p&t=32
Jeśli chodzi o mnie, to co roku zanoszę znicze na ten cmentarz. Większość tam pochowanych to zwykli szeregowcy, którzy zginęli w walce z hitlerowcami na obcej ziemi, więc czemu mam ich nie szanować?
Tylko to są właśnie dwie różne rzeczy. Dbanie o groby ludzi jako takich a pomnik poświęcony konkretnej formacji w stolicy państwa, dla którego formacja ta była z zasady wroga.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#25
Tak, właśnie to miałam na myśli. Pomnik powinien zostać przeniesiony na cmentarz wojskowy. Jest to przecież pomnik poległych żołnierzy.
Ten nasz, krakowski, też początkowo stał na Plantach.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości