Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ateiści są dyskryminowani w USA? [ciekawy eksperyment]
#41
exodim napisał(a):1 paczka dotarła 37 dni później - to w ogóle jest irrelewantne i wynika najpewniej nie z intencjonalnego opóźnienia a błędu w sortowaniu w michigańskiej sortowni, np. mogła być źle oznaczona lub niewyraźna albo po prostu ktoś wrzucił ją nie do tego worka co trzeba - trudno tutaj udowodnić złe intencje.
Czytałeś post otwierający?
37 dni później jedna paczka na 89 wysłanych co daje jakąś 2/5 dnia statystycznie więcej, a nie 3 dni, tą jedną paczką nie wytłumaczysz średniego opóźnienia 3 dni. Wszystkie paczki jednakowo adresowano, zadbał o to sam pracownik poczty, nie stosowano napisów mogących wprowadzać w błąd lub dezorientujących pocztowców, a taśmę do oklejania pudełka z nadrukiem lub bez, to jedyna różnica.
Dodam:
"Wyniki te sprawiły, że firma produkujące buty, przestała używać taśm ze znakami firmowymi. Od tego czasu zanotowali oni poprawę czasu dostarczania przesyłek."
Czyli co? Ty nie wierzysz w metodologię ale ci którzy opierają na tym swój biznes uznali ją, zastosowali się do wniosków i odnotowali poprawę? Placebo?
Jak chcesz tak tłumaczyć to może wytłumacz dlaczego zaginęło 9 paczek z taśmą z nadrukiem a tylko 1 bez nadruku. Ta jedna to właśnie może być błąd losowy ale te 9 to już trochę za dużo nie sądzisz? W końcu to 10% przesyłek.
Odpowiedz
#42
Machefi, mam wrażenie że nadinterpretujesz wypowiedź exodima. Przede wszystkim nikt nie mówi, że nie ma różnicy pomiędzy paczkami bez napisu a paczkami z napisem ateista. Większość osób jednak zwróciła uwagę, że podobny efekt mogły przynieść taśmy z innym napisem. W końcu firma nie zamieniła taśm na takie z napisem "Żyd" czy "Chrześcijanin", a na czyste taśmy.
The spice must flow
Odpowiedz
#43
Rita. Gdyby taśmy klejące z nadrukami firmowymi powodowały problemy większe niż taśmy bez nadruków, a przede wszystkim powodowały zaginięcie 10% wysyłanego towaru, to firmy przestały by je stosować. Tymczasem tendencja jest odwrotna. Pracowałem przez kilka miesięcy w sortowni paczek i co nieco wiem jak to wygląda.
Taśmy z napisem żyd mogły by wykazać istnienie lub nie antysemityzmu, czyli byłyby marnym kandydatem na trzecią próbę. To musiałby być jakiś zupełnie niekontrowersyjny napis, masz pomysł jaki?
Natomiast firma była zainteresowana nie wykazaniem czy ateiści są dyskryminowani bardziej lub mniej od chrześcijan, czy żydów, tylko sprawdzeniem, czy nazwa firmy "Ateista" powoduje problemy z paczkami, stąd brak trzeciej próby.
Odpowiedz
#44
No to udowodniono (powiedzmy, bo statystycznej analizy nie widziałam). Nie dowodzi to jednak tego, że ateiści są dyskryminowani, a jedynie, że paczki z napisem Ateista są dłużej dostarczane niż paczki bez żadnego napisu.

Co do innego napisu, nie widzę przeszkód, by wypróbować napisy ideologiczne, np. Żyd, Katolik, jak i zupełnie neutralne, typu "bum cyk cyk".
The spice must flow
Odpowiedz
#45
Rita napisał(a):No to udowodniono (powiedzmy, bo statystycznej analizy nie widziałam).

DziadBorowy napisał(a):Nie ma np oszacowanych błędów pomiaru, istotności badania itp.

Co jest takiego trudnego w otwarciu linku źródłowego?
[Obrazek: qad5.png]

Rita napisał(a):[...]Nie dowodzi to jednak tego, że ateiści są dyskryminowani, a jedynie, że paczki z napisem Ateista są dłużej dostarczane niż paczki bez żadnego napisu.

Załóżmy, że mówimy nie o poczcie, lecz o sądzie. Sędzia skazał 200 osób. Dla 100 z nich dokonał wyroku bez informacji o ich wyglądzie. Nieświadomie, te same 100 osób sądził potem ponownie, ale widział ich osobiście i z jakiej mniejszości etnicznej pochodzą - tym razem wyrok dla nich był o 3 lata dłuższy i dla 10% z nich nie wydano werdyktu w ogóle.

Prokuratura wezwała sędziego do wyjaśnień: "To, że ta grupa etnicza ma większe wyroki nie oznacza, że są oni dyskryminowani, a jedynie, że ta grupa etniczna ma większe wyroki w porównaniu do sytuacji w której nie ma konfrontacji bezpośredniej z oskarżonym".

Prokuraturę nie obchodziły te wyjaśnienia, gdyż na wyrok sędziego w żaden sposób nie powinien wpływać wygląd oskarżonego.

Na te zarzuty sędzia odpowiedział, że jednak wpływa i chociaż trudno podać bezpośredni powód "w jaki sposób", jego wyjaśnienie jest równie dobre jak prokuratury. Podał nawet przykład: być może w czasie konfrontacji bezpośredniej naganne zachowanie oskarżonego dawało podstawy do dłuższych wyroków, albo wymagali oni dodatkowych procedur prawnych.

Prokuratura nie zgadza się: w żaden sposób nie tłumaczy to faktu, że wyroki są aż o 3 lata dłuższe, a prawdopodobieństwo że werdykt nie padnie, zwiększa się dziesięciokrotnie (tym bardziej, że nie podano oskarżonym informacji powodu ich dłuższego trwania procesu sądowego). Nie tłumaczy to dlaczego część z badanej grupy (skoro tak miałoby to wyglądać) mimo wszystko miała identyczne wyroki w obu grupach. Nie tłumaczy to również dlaczego w drugim badaniu dla innego sędziego z Europy, nie stwierdzono aby wyroki były inne dla obu grup. Nie tłumaczy to dlaczego wyroki były u sędziego tym większe im rejon pochodzenia był egzotyczniejszy. Najprostszym wyjaśnieniem jest dyskryminacja etniczna przeprowadzana (świadomie/nieświadomie) przez sędziego.

Sędzia odparł, że te badania i tak są niewiele warte, bo grupą kontrolną powinni być oskarżeni z "neutralnej" grup etnicznej.

Prokuratura odparła, że najbardziej neutralną grupą kontrolną do której porównać można każdą dowolną grupę etniczną jest właśnie grupa bez konfrontacji pośredniej z której sędzia mógłby wywnioskować dodatkowe fakty. Jeśliby zastosować inną grupę etniczną jako kontrolę, to jedyne co by ustalono to fakt którą z nich sędzia bardziej dyskryminuje. Mogłoby się okazać, że są dyskryminowani równomiernie lub, że w jednej wyroki są lżejsze. Nijak to nie pomoże nam w ustaleniu, czy nasza wybrana grupa etniczna oskarżonych jest inaczej traktowana...tym bardziej, że badana jest ta konkretna grupa.

Koniec: sędzia dostał naganę i od tamtej pory wszystkie wyroki jakie dokonuje przeprowadza bez konfrontacji bezpośredniej z oskarżonym. Prokuratura zaobserwowała spadek zgłoszeń o nierównym traktowaniu.
Odpowiedz
#46
Czyli mając świadomość niekonkluzywności eksperymentu wymyślasz jakieś bajania żeby go uprawomocnić, choć wiesz dobrze, że to niewiele pomoże, a jednak to robisz.
Wniosek:
Jesteś fanatykiem.

Odpowiedz
#47
idiota napisał(a):Czyli mając świadomość niekonkluzywności eksperymentu wymyślasz jakieś bajania żeby go uprawomocnić, choć wiesz dobrze, że to niewiele pomoże, a jednak to robisz.
Wniosek:
Jesteś fanatykiem.

Że niby ja bronię dla samego faktu eksperymentu który jest zle zaprojektowany bo tak mi wygodniej? Zastanów się co piszesz - ja jestem przekonany, że został wykonany prawidłowo i jedynie można by go ulepszyć zwiększając liczbę prób, dodając namierzanie GPS itp..
Zastosowałem analogię aby lepiej uwidocznić to co Machefi powiedział i tak...wbrew temu co mówisz uważam, że to wiele pomoże. Możesz sobie dowolnie atakować logikę i argumentację wywodu ale ataki ad persum uważam za niekulturalne.
Odpowiedz
#48
Cytat:ja jestem przekonany, że został wykonany prawidłowo
No jeszcze nie tak dawno nieco mniej radykalnie stawiałeś tą kwestię, ale widać "Bóg utwardził serce Twoje".
Oczko
Jak to u fanatyka bywa.

Odpowiedz
#49
Napisanie kilkukrotnie tego samego fałszu nie czyni go prawdziwym. Właściwie to kogo i do czego miało przekonać powielenie tego samego błędu, tyle, że w innych okolicznościach?
Odpowiedz
#50
idiota napisał(a):No jeszcze nie tak dawno nieco mniej radykalnie stawiałeś tą kwestię, ale widać "Bóg utwardził serce Twoje".
Oczko
Jak to u fanatyka bywa.

Wypraszam sobie nazywanie mnie fanatykiem. To uwłaczające dla człowieka który chce postępować racjonalnie. Zamiast tego, przedstaw argumenty który mnie przekonają by przyznać Ci rację.

Nikabryk napisał(a):Napisanie kilkukrotnie tego samego fałszu nie czyni go prawdziwym. Właściwie to kogo i do czego miało przekonać powielenie tego samego błędu, tyle, że w innych okolicznościach?
A napisanie kilkakrotnie prawdy nie sprawi, że stanie się fałszem. Analogię z sędzią wymyśliłem na podstawie tytułowego badania z paczkami. Starałem się zachować jak największą wierność oryginałowi i miało to pokazać wszystkim, że jeśli amerykańska poczta w teście pocztowym nie zawiniła, to i sędzia z analogii nie zawinił gdy oskarżonemu dodaje 3 lata więzienia "za twarz". Przykład ma też podać absurd wymagania innej próby kontrolnej, tak samo jakbyśmy chcieli oceniać sędziego po tym którą mniejszość etniczną gorzej traktuje.
Odpowiedz
#51
CiekawostkiOPoranku napisał(a):Analogię z sędzią wymyśliłem na podstawie tytułowego badania z paczkami. Starałem się zachować jak największą wierność oryginałowi i miało to pokazać wszystkim, że jeśli amerykańska poczta w teście pocztowym nie zawiniła, to i sędzia z analogii nie zawinił gdy oskarżonemu dodaje 3 lata więzienia "za twarz". Przykład ma też podać absurd wymagania innej próby kontrolnej, tak samo jakbyśmy chcieli oceniać sędziego po tym którą mniejszość etniczną gorzej traktuje.

Bo i sędzia "nie zawinił". Nie wiem już jak to wytłumaczyć... sam podałeś idealny przykład, którego mógłbym użyć dla pokazania Ci, że nie masz racji, a Ty, mimo, że sam ten przykład wymyśliłeś, nie jesteś w stanie zauważyć jego oczywistych wad. Przecież nie możesz stwierdzić, jak sędzia potraktowałby grupę białych, chrześcijańskich, heteroseksualnych mężczyzn. A co gdyby w tej grupie (i w każdej innej) wyniki były takie same? Sędzia widzi oskarżonego - wyższy wyrok, nie widzi - niższy. Czy to by oznaczało, że sędzia dyskryminuje wszystkich jak leci? Jest antropofobem i gatunkistą? Chyba, nie, raczej wskazywałoby, że należy szukać przyczyn zachowania sędziego gdzie indziej, być może w fakcie, że sprawę gdzie nie można zobaczyć oskarżonego łatwiej jest zdehumanizować, podczas gdy widząc człowieka i znając treść oskarżenia łatwiej o emocjonalny stosunek do niego, który może przełożyć się na wyższą karę. Zresztą w ogóle pomysł, by robić eksperyment na dyskryminację z jednolito-rasową próbą brzmi już absurdalnie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości