Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Broń palna na przestrzeni wieków
#41
666gonzo666 napisał(a):nie, na duże grupy by pasowała, gdzie nie jest ważne, w kogo trafisz, a cel jest dość duży Duży uśmiech po prostu jej noszenie ze sobą musi być kurewsko nieporęczne...

Wiem, też grałem w Total War Shogun II. Duży uśmiech

Ale nie tylko nieporęczność jest wadą "rakietnic". Są znacznie mniej celne (ale to już było), szybciej się zużywają, produkcja pocisków jest droga i czasochłonna (w porównaniu z produkcją prochu i "kulek").
Odpowiedz
#42
A, to fakt. Ale była mowa o policjancie noszącym rakietnicę Duży uśmiech


Ale tak to jest: w jednej cywilizacji wynajduje się podstawę, inni ją ulepszają, etc, etc, tu się pojawiają takie blokady, tam inne....
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#43
Ahawa, Bury i Seth...
Też się uśmiałem z tego co o mnie pisaliście. Uśmiech
Ad słowa na s, którego ostatnio nie wolno mi używać tutaj a innym tak - to nie ja teraz zacząłem o nim pisać.
Więc przygarniał kocioł garnkowi.
I chodziło o inne wynalazki - a ponoć ja tu jestem forumowym zboczeńcem.
Jest całkiem prawdopodobne, że elektryczność była znana już w starożytności, tak samo jak sposób jej przesyłania, który ponownie odkrył Tesla.
Na przykład takie.
W ogóle często starożytni ludzie są niedoceniani pod względem technologicznym.
Na razie tyle ode mnie.
Oczko
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#44
Hm... W starożytności przesyłano energię elektryczną?
Odpowiedz
#45
Owszem znana, podobnie jak mechaniczne komputery i silnik parowy. I co z tego, skoro w kulturowym klimacie starożytności, nikt nie potrafił tego wykorzystać efektywnie? Wynalazki nie wcielone w życie nie stanowią postępu naukowego. O postępie może być mowa dopiero gdy dany wynalazek zostaje zaimplementowany na szerzą skalę, staje się integralną częścią cywilizacji i służy zwiększeniu efektywności czy komfortu tych, którzy z niego korzystają.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#46
Elektryczność była wykorzystywana przy pozłacaniu, mechanizmy w tym te służące do obliczeń były stosowane dość powszechnie. Nie powiesz chyba że taki mechanizm z Antykitery powstał w próżni mechanizacyjnej i nie był do niczego stosowany... Ot tak, jakiś bezrobotny Grek wymyślił sobie że stworzy mechanizm z kółek zębatych tak złożony jak przyszłe późno XVIII-wieczne zegary, służący do niczego ażeby się przyszłe pokolenia zastanawiały kto to do cholery zmajstrował i po co. Co do maszyny parowej to to raczej wina braku dość wytrzymałych materiałów i słabych osiągów w związku z tym. Ale tak bajdełejem to kolega Manas straszne rzeczy tworzy. Apeluję mniej Daenikena, więcej opracowań! Właściwie to polecam całkowitą rezygnację z tego autora. Nawet jako fantastyka jest to kiepski wybór.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#47
Nie opierałem się na Danikenie, był film dokumentalny na Planete czy BBC.
Oczko
I co strasznego jest w docenieniu ludzi starożytnych?
Żyłeś wtedy, że masz pewność, że tego i tego nie było?

Cytat:Ale czy to był pierwszy kondensator? W "Poczcie wielkich elektryków" Stefana Weinfelda cytowane jest przypuszczenie prof. Janusza Jakubowskiego, że Arka Przymierza opisana w Biblii (Wj 25,10-11) była właściwie kondensatorem elektrycznym.

http://fizyka.net.pl/ciekawostki/ciekawostki_hf1.html

Cytat:Wielu badaczy interesowało się wpływem pola magnetycznego na organizmy żywe. oświadczenia prowadzone są od stuleci. W starożytnym Egipcie stosowano naturalne magnesy dla zwiększenia odporności na czynniki szkodliwe, aby przedłużyć ludziom życie. Lecznicze właściwości magnesów wykorzystywał w starożytnej Grecji Aesculapidus, nauczyciel Hipokratesa, a w Rzymie Claudius Galenus. Magnesy przykładano rannym w bitwach i cierpiącym w czasach pokoju.
http://technika-bowena.pl/pl/start/8-dan...imitstart=
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#48
Od Daenikena stokroć lepszy jest Zacharia Sitchin. Uśmiech
Odpowiedz
#49
Neuromanta napisał(a):Elektryczność była wykorzystywana przy pozłacaniu, mechanizmy w tym te służące do obliczeń były stosowane dość powszechnie. Nie powiesz chyba że taki mechanizm z Antykitery powstał w próżni mechanizacyjnej i nie był do niczego stosowany... Ot tak, jakiś bezrobotny Grek wymyślił sobie że stworzy mechanizm z kółek zębatych tak złożony jak przyszłe późno XVIII-wieczne zegary, służący do niczego ażeby się przyszłe pokolenia zastanawiały kto to do cholery zmajstrował i po co. Co do maszyny parowej to to raczej wina braku dość wytrzymałych materiałów i słabych osiągów w związku z tym. Ale tak bajdełejem to kolega Manas straszne rzeczy tworzy. Apeluję mniej Daenikena, więcej opracowań! Właściwie to polecam całkowitą rezygnację z tego autora. Nawet jako fantastyka jest to kiepski wybór.

Ok, skoro te mechanizmy były wiedzą powszechną, dlaczego nagle znikły? Wyobrażasz sobie sytuację w jakiej nagle zanika wiedza jak budować silniki spalinowe i wszyscy wracamy do konnej jazdy?
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#50
Jakby spalić wszelkie książki na temat i plany..no nie wiem.
A znasz na pamięć budowę silnika spalinowego na tyle by go złożyć?
Albo adekwatnie do naszych czasów - budowę płytek drukowanych i układów scalonych?
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#51
manas napisał(a):Jakby spalić wszelkie książki na temat i plany..no nie wiem.
A znasz na pamięć budowę silnika spalinowego na tyle by go złożyć?
Albo adekwatnie do naszych czasów - budowę płytek drukowanych i układów scalonych?

lol

Układ scalony porównujesz z umiejętnością sklecenia kółek zębatych w jedną całość?
Odpowiedz
#52
Dla niepiśmiennych zazwyczaj analfabetów i do tego rybaków czy rolników - owszem.
Wątpię by taka wiedza była powszechna tak jak teraz - wpisujesz w google i masz.
Oczko
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#53
Nie nagle zniknęły, tylko stopniowo. Zaczęło się od wypraw Aleksandra i opróżniania skarbców miast greckich do podbóju rzymskiego, który był początkiem końca po najazdy muzułmanów. Rzymianie byli pragmatyczni i w dupie mieli jakieś rozważania o pneumatyce czy innej inżynierii o ile nie były im do czegoś konkretnego potrzebne, tak więc po podboju żyjące w narzuconym pokoju i dojone ze złota miasta greckie przestały ze sobą konkurować, co zastopowało rozwój myśli technicznej, w końcu skończył się mecenat a w późniejszym okresie Rzym zamykał szkoły, więc spadł poziom wykształcenia. W międzyczasie rzymianie zaasymilowali to co im się spodobało czyli medycynę, architekturę i sztukę wojenną. Reszta pyliła się w bibliotekach. Przyszło parę wojen, pożarów i najazdów więc spora część wiedzy się rozproszyła bądź przepadła, końca dopełnili muzułmanie spalając największą bibliotekę świata. Później resztki wiedzy skupione były w rękach muzułmanów co sprawiło że zaistniał u nich swoisty renesans, który i tak zaprzepaścili, a część przetrwała w Bizancjum, leżąc w bibliotekach. I tutaj znów dzikie tabuny muslimów musiały zmusić księgi do opuszczenia miłego kąta. Razem z uciekinierami z Bizancjum księgi starożytnych dostały się do Włoch, a tam poszły do druku. I tak zaczęło się ich drugie życie... To tak pokrótce bo piszę z komórki Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
#54
Dziwne, ja słyszałem, że to chrześcijanie spalili a Arabowie uratowali.
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#55
Żaden z was nie trafił:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_Aleksandryjska
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#56
A jednak trafiłem:
Cytat:Pierwszy cios Bibliotece zadała inwazja Cezara na Egipt. Na skutek działań wojennych częściowemu zniszczeniu uległ Bruchejon. Szacuje się iż zniszczeniu uległa część zbiorów, w ilości około 40 tysięcy. Serapejon na szczęście został nienaruszony. Jak podają greckie źródła, historyka Plutarcha, wódz rzymski Marek Antoniusz przekazał królowej Kleopatrze, tytułem rekompensaty, 200 tysięcy prac z biblioteki w Pergamonie.

Kolejny cios, jak wielu uważa ostateczny, przyniósł wzrost znaczenia i rozkwit religii chrześcijańskiej. W 390 roku, cesarz Teodocjusz I Wielki zakazuje wyznawania innych religii niż katolicka i podnosi ją tym samym do rangi religii państwowej. Jednak już dużo wcześniej katolicy dają się we znaki tak zwanym poganom. Można śmiało powiedzieć, iż z prześladowanych stają się prześladowcami. W 391 roku, podjudzany przez katolickich hierarchów, w szczególności przez patriarchę Teofila, motłoch wdziera się do budynków Biblioteki, niszcząc wszelkie jej dzieła. Dorobek ludzkości, bezcenne skarby literatury, ginie bezpowrotnie w płomieniach.

Niektóre źródła, przeważnie katolickie, podają, iż Biblioteka została zniszczona z rozkazu kalifa Umara II, w roku 642. Nie potwierdzają jednak tego źródła historyczne. Po roku 391 nie było tam już prawdopodobnie nic, co można było zniszczyć.
http://atociekawe.pl/2012/03/biblioteka-aleksandryjska/
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#57
manas napisał(a):Dziwne, ja słyszałem, że to chrześcijanie spalili a Arabowie uratowali.
To, że Ty taką słyszałeś nie dziwi.

Odpowiedz
#58
Neuromanta napisał(a):Nie nagle zniknęły, tylko stopniowo. Zaczęło się od wypraw Aleksandra i opróżniania skarbców miast greckich do podbóju rzymskiego, który był początkiem końca po najazdy muzułmanów. Rzymianie byli pragmatyczni i w dupie mieli jakieś rozważania o pneumatyce czy innej inżynierii o ile nie były im do czegoś konkretnego potrzebne, tak więc po podboju żyjące w narzuconym pokoju i dojone ze złota miasta greckie przestały ze sobą konkurować, co zastopowało rozwój myśli technicznej, w końcu skończył się mecenat a w późniejszym okresie Rzym zamykał szkoły, więc spadł poziom wykształcenia. W międzyczasie rzymianie zaasymilowali to co im się spodobało czyli medycynę, architekturę i sztukę wojenną. Reszta pyliła się w bibliotekach. Przyszło parę wojen, pożarów i najazdów więc spora część wiedzy się rozproszyła bądź przepadła, końca dopełnili muzułmanie spalając największą bibliotekę świata. Później resztki wiedzy skupione były w rękach muzułmanów co sprawiło że zaistniał u nich swoisty renesans, który i tak zaprzepaścili, a część przetrwała w Bizancjum, leżąc w bibliotekach. I tutaj znów dzikie tabuny muslimów musiały zmusić księgi do opuszczenia miłego kąta. Razem z uciekinierami z Bizancjum księgi starożytnych dostały się do Włoch, a tam poszły do druku. I tak zaczęło się ich drugie życie... To tak pokrótce bo piszę z komórki Oczko

Masz całkowitą rację. Jednak to nie jest sprzeczne z tym co pisałem. Owe wynalazki nie trafiły do szerszego użytku, będąc znanymi i stosowanymi jedynie przez wąskie elity. Tym samym nie stanowiły wyrazu realnego postępu.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#59
idiota napisał(a):To, że Ty taką słyszałeś nie dziwi.

I jak widzę jest na to potwierdzenie w faktach.
Oczko
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz
#60
Dałem się podejść propagandzie...
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości