Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Buddyzm
Damian

Cytat:Ogólnie to nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy buddyzmem a nauką.

Cytat:Jaques napisał(a):
Cytat:2) Czy buddyzm uważa, że dusza ludzka po śmierci wędruje do innego ciała ludzkiego lub zwierzęcia?

W zasadzie tak, z tym że nie nazywamy tego duszą, ale świadomością. Możliwe jest również przerwanie tego cyklu, co nazywamy przebudzeniem.

No jednak jest sprzeczność ze stanowiskiem naukowym. Według nauki świadomość nigdzie nie wędruje.

Przy odpowiednio zaawansowanej technice wyobrażam sobie skanowanie świadomości, a nawet jej kopiowanie, ale ta wędrówka, o której piszesz, jest nielogiczna. I to przeszkoda trudna do przeskoczenia. Załóżmy, że świadomość miałaby wędrować do narodzonego dziecka.
a) Aby odtworzyć tę świadomość u dziecka jego mózg musiałby ukształtować się w tę samą strukturę, co mózg osoby, od której świadomość wychodzi. Hipotetycznie jest do rzecz możliwa do realizacji, ale nie u dziecka.
b) Jeżeli pomyślimy o innych zwierzętach, to przeszkoda jest jeszcze większa. O roślinach - bez komentarza.
c) Problem logiczny polega też na tym, że reinkarnowane dzieci nie pamiętają przeszłego życia. Wędrówka świadomości w ten sposób nie jest żadną wędrówką. To że znajdziesz garść przykładów, że ktoś coś tam trochę pamięta albo mu się wydaje że pamięta, niczego nie zmienia. W większości przypadków dzieci nie mają wspomnień sprzed narodzenia, więc w tych przypadkach zasada reinkarnacji nie działa.
Odpowiedz
(24.05.2017, 21:37)lumberjack napisał(a): Kurde, ale to wydaje się być wyjątkowo trudnym zadaniem, które może być osiągnięte wyłącznie przez jakieś wybitne jednostki, a ja jestem zwykłym marnym robakiem.

Praktyka poprawia stan umysłu medytującego niezależnie od tego jaki ten stan umysłu jest.

(25.05.2017, 14:02)Jaques napisał(a): No jednak jest sprzeczność ze stanowiskiem naukowym. Według nauki świadomość nigdzie nie wędruje.

Nauka raczej nie bada czy świadomość gdzieś wędruje, w tym momencie takie badanie są bardzo trudne metodologicznie. Tutaj przypominam jedynie o badaniach Iana Stevensona.

(25.05.2017, 14:02)Jaques napisał(a): a) Aby odtworzyć tę świadomość u dziecka jego mózg musiałby ukształtować się w tę samą strukturę, co mózg osoby, od której świadomość wychodzi. Hipotetycznie jest do rzecz możliwa do realizacji, ale nie u dziecka.

Świadomość nie jest odtwarzana, ponieważ nie zanika. Jest dynamicznym strumieniem który tworzy nową osobę, a nie kopiuje tą która poprzednio istniała.

(25.05.2017, 14:02)Jaques napisał(a): b) Jeżeli pomyślimy o innych zwierzętach, to przeszkoda jest jeszcze większa. O roślinach - bez komentarza.

Wg buddyzmu w roślinę nie można się wcielić. Jeśli chodzi o zwierzęta to jest to możliwe, ale spójrz na niektórych ludzi, czy wg Ciebie już teraz nie żyją jak zwierzęta.

(25.05.2017, 14:02)Jaques napisał(a): c) Problem logiczny polega też na tym, że reinkarnowane dzieci nie pamiętają przeszłego życia. Wędrówka świadomości w ten sposób nie jest żadną wędrówką. To że znajdziesz garść przykładów, że ktoś coś tam trochę pamięta albo mu się wydaje że pamięta, niczego nie zmienia. W większości przypadków dzieci nie mają wspomnień sprzed narodzenia, więc w tych przypadkach zasada reinkarnacji nie działa.

Większość ludzi nie radzi sobie z emocjami obecnego życia, a co dopiero byłoby gdyby musieli żyć z pamięcią poprzedniego życia.
Tym nie mniej w Tybecie są odnajdywane dzieci które w poprzednim życiu były mistrzami duchowymi, nazywamy ich tulku. Dla chętnych polecam film "Wybraniec".
Odpowiedz
Aspekty moralne buddyzmu mi się podobają. A reinkarnacja była dobrym jej wytłumaczeniem dla ludzi niewykształconych w przeszłości. Ale trzeba zrozumieć, że dobro nie kształtuje się pod przymusem strachu ani dzięki obietnicy nagrody. Ani w buddyzmie, ani w chrześcijaństwie, ani wśród ateistów.

Cytat:Większość ludzi nie radzi sobie z emocjami obecnego życia, a co dopiero byłoby gdyby musieli żyć z pamięcią poprzedniego życia.

OK. Czyli mogłoby być tak, że film "Władca pierścieni" to kolejna część "Gwiezdnych wojen", tylko bohaterowie zapomnieli jak latali na Gwiazdę Śmierci. Frodo to Luke, tylko wyparł wszystko z pamięci, aby łatwiej poradzić sobie w nowej przygodzie. Tylko czy taki Frodo, który nie ma nic wspólnego z Lukiem, to może być Luke? Jeżeli nie ma połączenia między świadomością Luka i Frodo to to są dwie różne osoby. Naprawdę tego logicznie się nie da przeskoczyć.
Odpowiedz
Cytat:Większość ludzi nie radzi sobie z emocjami obecnego życia, a co dopiero byłoby gdyby musieli żyć z pamięcią poprzedniego życia. 

Cytat:Świadomość nie jest odtwarzana, ponieważ nie zanika. Jest dynamicznym strumieniem który tworzy nową osobę, a nie kopiuje tą która poprzednio istniała.
Jak ja kurna uwwwwielbiam takie autorytarne stwierdzenia Duży uśmiech Wziąłęś je z dupy czy z czapy?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
(25.05.2017, 15:25)Damian907 napisał(a): [quote pid='666223' dateline='1495654675']
Tym nie mniej w Tybecie są odnajdywane dzieci które w poprzednim życiu były mistrzami duchowymi, nazywamy ich tulku. Dla chętnych polecam film "Wybraniec".

[/quote]

Dziwne, że Matka Boska jakimś dziwnym trafem objawia się wyłącznie chrześcijanom, a takie dzieci odnajdują się w Tybecie a nie takim Sochaczewie.

PS. Ale buddyzm jest wporzo - najmniej durna z religii (o ile jest religią). Jest bardzo 'kosmologiczna' stąd wielu fizyków miało miętę do buddyzmu (np. Einstein).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Najbardziej koszerny jest buddyzm zen, a najmniej te tradycje czerpiące z szamanizmu.


(25.05.2017, 15:25)Damian907 napisał(a): Większość ludzi nie radzi sobie z emocjami obecnego życia, a co dopiero byłoby gdyby musieli żyć z pamięcią poprzedniego życia.
Tym nie mniej w Tybecie są odnajdywane dzieci które w poprzednim życiu były mistrzami duchowymi, nazywamy ich tulku. Dla chętnych polecam film "Wybraniec".

Ilu znasz osobiście buddystów, którzy pamiętają swoje poprzednie wcielenie? Czy Ty pamiętasz swoje poprzednie wcielenia?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(26.05.2017, 22:08)Sofeicz napisał(a): PS. Ale buddyzm jest wporzo - najmniej durna z religii (o ile jest religią). Jest bardzo 'kosmologiczna' stąd wielu fizyków miało miętę do buddyzmu (np. Einstein).
A słyszałeś o unitarianach?
Odpowiedz
(26.05.2017, 23:23)Żarłak napisał(a): Czy Ty pamiętasz swoje poprzednie wcielenia?

Nawet gdybym powiedział że tak, to i tak wątpię aby Cię to przekonało.
Odpowiedz
(27.05.2017, 13:44)Damian907 napisał(a):
(26.05.2017, 23:23)Żarłak napisał(a): Czy Ty pamiętasz swoje poprzednie wcielenia?

Nawet gdybym powiedział że tak, to i tak wątpię aby Cię to przekonało.

Nie o to chodzi, ale przy okazji zdradziłeś się z kolejnym błędem.
Odpowiesz na pytanie? Pamiętasz albo znasz kogoś osobiście co pamięta swoje poprzednie wcielenie?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(26.05.2017, 12:59)Jaques napisał(a): Aspekty moralne buddyzmu mi się podobają. A reinkarnacja była dobrym jej wytłumaczeniem dla ludzi niewykształconych w przeszłości. Ale trzeba zrozumieć, że dobro nie kształtuje się pod przymusem strachu ani dzięki obietnicy nagrody. 

[Obrazek: tumblr_inline_obo6svRsgq1unmfg0_400.jpg]
A dałbym sobie rękę uciąć, że Jacques jest chrześcijaninem...
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
(27.05.2017, 19:55)Żarłak napisał(a):
(27.05.2017, 13:44)Damian907 napisał(a):
(26.05.2017, 23:23)Żarłak napisał(a): Czy Ty pamiętasz swoje poprzednie wcielenia?

Nawet gdybym powiedział że tak, to i tak wątpię aby Cię to przekonało.

Nie o to chodzi, ale przy okazji zdradziłeś się z kolejnym błędem.
Odpowiesz na pytanie? Pamiętasz albo znasz kogoś osobiście co pamięta swoje poprzednie wcielenie?

Nie pamiętam swojego poprzedniego wcielenia, ale jako dziecko miałem silny powracający sen że przeskakuję przez ogrodzenie, ktoś mnie goni, a w końcu strzela do mnie z pistoletu i sen się kończył Uśmiech
Odpowiedz
(28.05.2017, 09:09)Damian907 napisał(a): Nie pamiętam swojego poprzedniego wcielenia, ale jako dziecko miałem silny powracający sen że przeskakuję przez ogrodzenie, ktoś mnie goni, a w końcu strzela do mnie z pistoletu i sen się kończył
A ja miałem powracające myśli, że w poprzednim wcieleniu mogłem być jakimś bezwzględnym zbrodniarzem, który jednak się nawrócił na Dobro kilka lat przed śmiercią.

Z odległych wcieleń, to czuję emocjonalną więź z tą nierządnicą, która namaściła olejkiem stopy Jezusa i wytarła je swoimi włosami. Może byłem nią.

Jak ktoś lubi ZEN, to polecam Adyashantiego.
Odpowiedz
(28.05.2017, 09:09)Damian907 napisał(a):
(27.05.2017, 19:55)Żarłak napisał(a):
(27.05.2017, 13:44)Damian907 napisał(a):
(26.05.2017, 23:23)Żarłak napisał(a): Czy Ty pamiętasz swoje poprzednie wcielenia?

Nawet gdybym powiedział że tak, to i tak wątpię aby Cię to przekonało.

Nie o to chodzi, ale przy okazji zdradziłeś się z kolejnym błędem.
Odpowiesz na pytanie? Pamiętasz albo znasz kogoś osobiście co pamięta swoje poprzednie wcielenie?

Nie pamiętam swojego poprzedniego wcielenia, ale jako dziecko miałem silny powracający sen że przeskakuję przez ogrodzenie, ktoś mnie goni, a w końcu strzela do mnie z pistoletu i sen się kończył Uśmiech


To dlaczego powtarzasz po kimś coś, czego nie sprawdziłeś? Dlaczego jesteś wyznawcą?

Też miałem różne sny za dziecka (a nawet później, niebywałe, co?), ale nie rozmawiamy o snach.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(27.05.2017, 20:42)Roan Shiran napisał(a): A dałbym sobie rękę uciąć, że Jacques jest chrześcijaninem...

Szanuję to co dobre, niezależnie skąd pochodzi.

Damian
Cytat:Nie pamiętam swojego poprzedniego wcielenia, ale jako dziecko miałem silny powracający sen że przeskakuję przez ogrodzenie, ktoś mnie goni, a w końcu strzela do mnie z pistoletu i sen się kończył [Obrazek: smile.gif]


Powiedzmy, że przyjmiemy że to wspomnienie z życia pewnej osoby z przeszłości. Co z tego wynika? Czy ty jesteś tą osobą, jeżeli nic więcej nie pamiętasz? Moim zdaniem nie, bo bycie kimś to coś więcej niż jedno, a nawet sto wspomnień. Jesteś kimś, bo masz ogromny bagaż doświadczeń, które gromadzi się od dziecka, i myślisz w określony sposób. Można mieć dowolne wspomnienie czyjegoś życia, np. przeczytać czyjś pamiętnik, obejrzeć scenę w filmie albo poznać historię z opowieści rodzinnej. I znamy tych historii bardzo dużo, ale nikt nie twierdzi, że jest bohaterem tych historii w nowym wcieleniu.
W sumie to twój wybór w co wierzysz, a biorąc pod uwagę jak długo przetrwały te wierzenia to jestem w stanie zrozumieć, że są dość przekonujące.
Odpowiedz
Damian jest po prostu Brucem Willisem z 12 małp
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości