19.11.2023, 14:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2023, 14:47 przez Nonkonformista.)
lumberjack napisał(a):Tak. W muzyce wykorzystano już każdą kombinację dźwięków.Hmm, gdyby się z tym zgodzić, to należałoby zauważyć, że wszelkie komponowanie muzyki klasycznej /nie atonalnej - dodekafonii, ale do tego przejdę za chwilę/, pozbawione jest sensu. Nie warto w takim razie być kompozytorem muzyki klasycznej, bo wszystko już napisano.
Pewnie, że wykorzystano każdą kombinację dźwięków. W końcu jest ich tylko dwanaście /gama chromatyczna/ w różnych oktawach. Ale z tego ograniczonego materiału rodzi się nieskończoność, i to jest cudowne. Jeśli się weźmie tysiąc jakichś dzieł muzyki klasycznej to każde jest przecież inne, choć zbudowane na jakiejś tam podstawie gamy /nie piszę o muzyce atonalnej/, każde c razkreślne zagrane na innym instrumencie brzmi przecież inaczej, bo składa się z różnych harmonicznych wchodzących w ten dźwięk. To mnie nigdy nie przestanie zdumiewać. To, że z dwunastu dźwięków można wyczarować nieskończoność, jest dla mnie większym cudem niż chodzenie po wodzie.
Kiedyś stwierdzono: a... zagrano już każdą kombinację dźwięków. Nudno jest tkwić w okowach gamy - przełammy to. I tak powstała dodekafonia. Kiedyś słuchałem jakiś fragment takiej muzyki - na dłuższą metę nie do zniesienia i wytrzymania dla mnie. O ile Chopina /na przykład/ mogę słuchać w nieskończoność, o tyle na przykład Schönberga już nie... Ale to kwestia gustu przecież.
Nie jestem muzykiem z wykształcenia więc tego nie wiem, ale zaryzykuję twierdzenie, że muzyka atonalna lub dodekafonia nie cieszy się jakimś szczególnym zainteresowanie melomanów ani kompozytorów współczesnych. Mam rację?
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff

