To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiara - co to takiego?
#61
(16.06.2018, 23:11)Sofeicz napisał(a): Dlaczego nonsens?
Skoro zachowujesz się tak, jakby prawa fizyki istniały, to już nie jesteś aksjomatycznie 'przeźroczysty'.
A jak inaczej miałbym się zachowywać i dlaczego? Co to znaczy aksjomatycznie przeźroczysty?
Swoją drogą wszystko wraca, jak u Nietzschego - podobną dyskusję już mieliśmy. Wtedy też gadkę o fundamentach nauki nazwałeś "aksjomaty-pierdaty". Chyba nic się nie zmieniło Duży uśmiech
Odpowiedz
#62
Cytat:Nie mam pojęcia jaki nonsens doprowadził do tego pytania.

To proste, jeśli wszystko dzieje się w głowie żeńca to może zignorować istnienie grawitacji i skoczyć z mostu. 

Cytat:No i dostałeś przed pytaniem. Fizyka nie jest oparta na materializmie, albo Osiris nawet nie wie co to właściwie znaczy. ZaKotem przez 3 strony Osirisowi tłumaczy dlaczego sprzeczność z modelem niczego formalnie nie dowodzi. Osiris nie potrafi zaadresować żadnego z postawionych mu pytań. To uzasadnia naiwność Osirisa wystarczająco.
Fizyka jest oparta na materialiźmie, albo żeniec nie wie co to znaczy. Bo tak naprawdę nic żeniec nie uzasadnił i sam wykazał się naiwnością. Jeśli obiektywna rzeczywistość nie istnieje i nie ma żadnych obiektów to znaczy, że żeniec sam ją sobie tworzy wewnątrz własnego umysłu. Skoro tak, to jego umysł powinien jakoś wpływać na tą jego rzeczywistość i powinien być w stanie jakąś ją zmienić w praktyce. Dlatego pytanie czy żeniec nie miałby ochoty skoczyć z mostu.
Odpowiedz
#63
(17.06.2018, 00:38)Osiris napisał(a): To proste, jeśli wszystko dzieje się w głowie żeńca to może zignorować istnienie grawitacji i skoczyć z mostu. 
I gdzie tak ktoś twierdził?

(17.06.2018, 00:38)Osiris napisał(a): Fizyka jest oparta na materialiźmie, albo żeniec nie wie co to znaczy.
Niech Osiris ma chociaż tyle przyzwoitości i chociaż obejrzy artykuł o materializmie na Wiki, w szczególności definiowanie materii i krytykę, jeśli Osiris nie nadąża lub mi nie wierzy. Obecnie w fizyce nawet nie próbuje się wszystkiego sprowadzić do materii, prędzej można próbować brnąć w jakiś "energizm" ("energetyzm"?) (wszystko jest jakąś formą energii) albo "polizm", bo mamy kwantową teorię pola i za pomocą pól tłumaczy się oddziaływania, ale to chyba jakoś głupio brzmi i nie zrobiło kariery jak materializm Cwaniak

(17.06.2018, 00:38)Osiris napisał(a): Jeśli obiektywna rzeczywistość nie istnieje
No i znowu - kto tak twierdzi? Nie potrafisz chociaż się skupić i zapamiętać, co rzeczywiście twierdzi osoba, z którą się kłócisz przez kilka stron wątku? Jak pamięć zawodzi, to przejrzyj poprzednie wypowiedzi dla odświeżenia, a nie bijesz chochoła.

(17.06.2018, 00:38)Osiris napisał(a): i nie ma żadnych obiektów to znaczy, że żeniec sam ją sobie tworzy wewnątrz własnego umysłu. Skoro tak, to jego umysł powinien jakoś wpływać na tą jego rzeczywistość i powinien być w stanie jakąś ją zmienić w praktyce. Dlatego pytanie czy żeniec nie miałby ochoty skoczyć z mostu.
Po pierwsze, nawet jeśli solipsyzm by zachodził, to jeszcze nie znaczy, że "świat w mojej głowie" podlega mojej woli. Po drugie, przecież chyba jakoś jednak wpływam(!)? Choćby na Osirisa - żeniec coś pisze, Osiris coś odpisuje. Jakby żeniec nie wpływał, to by chyba Osiris nie odpisywał Oczko
Odpowiedz
#64
(16.06.2018, 15:06)nerwica napisał(a):
(14.06.2018, 21:30)freeman napisał(a): Naprawdę uważasz czytelników za idiotów, że próbujesz im zrobić wodę z mózgu ? Przedstawiasz bowiem biblijną definicję wiary z komentarzem, który zupełnie wypacza jej sens.
Czy mógłbyś wyjaśnić, gdzie tutaj konkretnie jest wypaczenie sensu tych słów? Na czym polega różnica? Uśmiech

Astrotaurus zasugerował, że wiara jest stanem umysłu, co nie jest prawdą.Jest ona bożym darem i pochodzi z serca a nie z umysłu.Nie jest też pewnością bez dowodu.Sprawcą i dokończycielem wiary jest Chrystus.Jego osoba jest też dowodem wszystkiego co jest przedmiotem wiary.Zatem biblijna wiara nieodłącznie związana jest z osobowym Słowem Bożym i na nim też jest oparta.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#65
(17.06.2018, 14:44)freeman napisał(a): Astrotaurus zasugerował, że wiara jest stanem umysłu, co nie jest prawdą.Jest ona bożym darem i pochodzi z serca a nie z umysłu.Nie jest też pewnością bez dowodu.Sprawcą i dokończycielem wiary jest Chrystus.
A kto jest sprawcą i dokończycielem wiary harekrysznowców?
Odpowiedz
#66
Musisz ich o to spytać, jak również o poprzednie wcielenia Oczko
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#67
(18.06.2018, 21:14)Rodica napisał(a): Spróbuj wytłumaczyć jaroszowi, że nie spożywanie mięsa może być szkodliwe dla zdrowia
Spróbuj! Ja właśnie kończę z jedzeniem padliny i jakoś nie widzę związku. Podobnie jak kilku moich przyjaciół, którzy wcześniej zaczęli.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#68
Wszystko zależy od tego w co i w kogo się wierzy.Np. wiara w tłumienie negatywnych uczuć do niczego dobrego nie prowadzi, natomiast wiara w miłość prowadzi do zastąpienia negatywnych  uczuć pozytywnymi.
Wiara w siebie i własne możliwości skutkuje zmęczeniem i frustracją.Wiara w Jezusa pozwala nie skupiać się na sobie i zamiast próbowania robienia czegoś, czego się nie potrafi umożliwia swobodę działania temu, który potrafi zobić wszystko doskonale.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#69
Sofeicz:
Cytat:Spróbuj! Ja właśnie kończę z jedzeniem padliny i jakoś nie widzę związku. Podobnie jak kilku moich przyjaciół, którzy wcześniej zaczęli
Ja się pochorowałam po 10 latach niejedzenia padliny. Ostrzegam.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#70
Wszystko opiera się na wierze - takiej czy innej :
-wierzę że istnieje rzeczywistość poza moim umysłem i to mimo tego że nie potrafię tego udowodnić
-wierzę że istnieje prawda i nieprawda ( choć bez wcześniejszego przyjęcia tego założenia nie da się o tym nic powiedzieć)
-wierzę że obowiązują prawa logiki ( potwierdzam to wykorzystując prawa logiki...)
-wierzę że na podstawie przeszłych doświadczeń mogę w pewnym zakresie przewidywać przyszłość, np dzięki doświadczeniu mogę z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić że po nocy nastanie dzień ( mimo że zweryfikuję to dopiero gdy to coś nastąpi)
-wierzę że mogę przynajmniej na ogół zaufać swoim zmysłom
-wierzę że niczego nie wiem w 100%, że ma sens wątpić i kwestionować wszystko
-wierzę że rozsądniej wierzyć w to co się da sfalsyfikować
-wierzę że nie da się udowodnić nieistnienia, ale jednak rozsądniej zakładać nieistnienie gdy brak przekonujących dowodów istnienia...
-itd, itp

To też są wiary bezpodstawne tak naprawdę i oparte tylko na założeniach, które przyjęłam bo przyjęcie ich przeciwieństwa arbitralnie uznałam za absurdalne.

Generalnie wątpię nawet w to że ma sens we wszystko wątpić Język

Problemem nie jest wiara, problemem jest niechęć do jej weryfikacji, upieranie się że to w co wierzę to prawda absolutna i bronienie jej mimo ewidentnych dowodów które jej przeczą.

Wiedza jest wręcz mniej warta od wiary, bo mogę coś wiedzieć ale i tak w to nie wierzyć... Nikogo się nie przekona do wiary nawet w coś co ma przed oczami, można dać mu wiedzę, informację, ale nijak nie zmusi się kogoś do uwierzenia w nią... Wiara ma moc odrzucania wiedzy oraz kreowania wiedzy z niczego, bez oparcia w faktach ( oczywiście taka wiedza jest nic nie warta, ale przekonaj o tym kogoś kto wierzy że jego 'wiedza' jest prawdą)

Wiedza często to wynik ustaleń, kompromisów, kolektywnej współpracy, wiedza się zmienia, wiara tym bardziej powinna ulegać zmianą, ale często jest na odwrót - dowody przeciwko wierze w coś tylko ją wzmacniają...
Odpowiedz
#71
Rodica


Straszne. I to właśnie od tego?
Pewnie tak jak z papieruchami, jak się rzuci, to organizm się buntuje.
Zapewniam cię - mam wielu znajomych, którzy nie jedzą od lat i jakoś im zdrowie nie szwankuje.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#72
Wydaje mi się, że to od tego. Zaczęło mi siadać zdrowie, ciagle chorowałam, dostałam grzybicy na całej skórze, spuchły mi węzły chłonne, zaczeły mi garsciami włosy wypadać, robiły mi się nadżerki. Ogólnie odporność mi się osłabiła.
Być może można temu zapobiec regularnie zażywajac suplementy ale nie chciałam już ryzykować.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#73
Ircia napisał(a):wierzę że istnieje rzeczywistość poza moim umysłem i to mimo tego że nie potrafię tego udowodnić

??????? że co?
Odpowiedz
#74
Jak umiesz udowodnić to zapraszam na śfinię tam od lat temat maglowany i nikomu jeszcze nie udało się solipsyzmu obalić - osobiście twierdzę że to głupota, ale udowodnić się nikomu jeszcze tego nie udało... To pozornie jest oczywiste ,ale jak się próbuje to udowodnić to się wpada w błędne koła...
Tak więc w tym przypadku opieram się na wierze i to bezpodstawnej Język
Odpowiedz
#75
Jeżeli solipsyzm(świat istnieje w mojej głowie) to prawda. To spraw żeby Quinque nie było. Jeżeli tego nie zrobisz solipsyzm jest nie prawdą. No chyba że ja coś źle rozumiem
Odpowiedz
#76
(19.06.2018, 00:45)Quinque napisał(a): Jeżeli solipsyzm(świat istnieje w mojej głowie) to prawda. To spraw żeby Quinque nie było. Jeżeli tego nie zrobisz solipsyzm jest nie prawdą. No chyba że ja coś źle rozumiem
No nie. To tylko dowód, że idei Quinque nie da się ot tak usunąć z mózgu. Zresztą nawet w świecie niesolipsystycznym nie potrafię ot tak, na zawołanie o czymś zapomnieć.
Odpowiedz
#77
(18.06.2018, 23:41)Rodica napisał(a): Wydaje mi się, że to od tego. Zaczęło mi siadać zdrowie, ciagle chorowałam, dostałam grzybicy na całej skórze, spuchły mi węzły chłonne, zaczeły mi garsciami włosy wypadać, robiły mi się nadżerki. Ogólnie odporność mi się osłabiła.
Być może można temu zapobiec regularnie zażywajac suplementy ale nie chciałam już ryzykować.
<poprawia stetoskop internetowego lekarza> Brzmi jak niedobór cynku i anemia. Generalnie standardowa dieta ukształtowała się na tyle dobrze, że nie zabija od razu i przechodzenie na inne diety, wyłączające pewne grupy produktów, może spowodować niedobory, jeśli się nie zadba o dodanie alternatyw. Mięso ma stosunkowo dużo cynku za kalorię, a polegając na warzywach trzeba dodać do diety strączkowe lub pestki dyni w rozsądnych ilościach i regularnie. Z anemią jest różnie, może być od braku żelaza (strączkowe znowu rozwiązują ten problem), albo od braku witaminy B12, którą na dietach wegetariańskich, a szczególnie wegańskiej, trzeba suplementować, bo normalnie poza wnętrznościami zwierząt i ich odchodami nie występuja, ale tego ostatniego nie polecam (nie, nie z doświadczenia Duży uśmiech )).
Kilkanaście lat byłem wegetarianinem, w tym przez okres dojrzewania, i przetrwałem bez problemów. Teraz jestem od 1,5 roku całkiem zweganizowany i też jest dobrze. To chyba jest ogólnie dobry pomysł, żeby spisać sumiennie co się regularnie je na co dzień i przepuścić to przez Cronometer.

(19.06.2018, 00:45)Quinque napisał(a): Jeżeli solipsyzm(świat istnieje w mojej głowie) to prawda. To spraw żeby Quinque nie było. Jeżeli tego nie zrobisz solipsyzm jest nie prawdą. No chyba że ja coś źle rozumiem
Tak jak mówi zefciu, z faktu, że wszystko jest tylko ideą w Twoim umyśle, jeszcze nie wynika, że możesz to zmieniać dowolnie podług woli. Nie potrafimy tak robić nawet z rzeczami, o których bez kontrowersji przyjmujemy, że znajdują się w naszym umyśle, a nie gdzieś "na zewnątrz". W ogóle mamy dostęp tylko do zawartości naszych umysłów. Jeśli coś widzisz, to nie masz bezpośredniego dostępu do tego czegoś, tylko do obrazu przez zmysły w swoim umyśle. Jakoś nie bardzo da się to przeskoczyć.
Odpowiedz
#78
żeniec:
Cytat:poprawia stetoskop internetowego lekarza> Brzmi jak niedobór cynku i anemia. Generalnie standardowa dieta ukształtowała się na tyle dobrze, że nie zabija od razu i przechodzenie na inne diety, wyłączające pewne grupy produktów, może spowodować niedobory, jeśli się nie zadba o dodanie alternatyw. Mięso ma stosunkowo dużo cynku za kalorię, a polegając na warzywach trzeba dodać do diety strączkowe lub pestki dyni w rozsądnych ilościach i regularnie. Z anemią jest różnie, może być od braku żelaza (strączkowe znowu rozwiązują ten problem), albo od braku witaminy B12, którą na dietach wegetariańskich, a szczególnie wegańskiej, trzeba suplementować, bo normalnie poza wnętrznościami zwierząt i ich odchodami nie występuja, ale tego ostatniego nie polecam (nie, nie z doświadczenia Duży uśmiech )).
Kilkanaście lat byłem wegetarianinem, w tym przez okres dojrzewania, i przetrwałem bez problemów. Teraz jestem od 1,5 roku całkiem zweganizowany i też jest dobrze. To chyba jest ogólnie dobry pomysł, żeby spisać sumiennie co się regularnie je na co dzień i przepuścić to przez Cronometer.
Nie przeczę, że była to kwestia braku minerłów, ja akurat nie za bardzo stosowałam suplementy. Ale dochodzi jeszcze sprawa odpowiedniej podaży pełnowartościowego białka.
Kiedyś policzyłam, że odpowiednikiem kotleta jest spożycie czterech puszek fasoli. Chyba nikt nie jest zdolny do jedzenia takich ilości produktów fasolowych tym bardziej, że nie każdy dobrze je toleruje.
Dlatego też, większość wegetarian których znam żywi się serami i ciastkami, z racji tego, że czują się ciągle głodni.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#79
(19.06.2018, 14:19)Rodica napisał(a): Nie przeczę, że była to kwestia braku minerłów, ja akurat nie za bardzo stosowałam suplementy. Ale dochodzi jeszcze sprawa odpowiedniej podaży pełnowartościowego białka.
Kiedyś policzyłam, że odpowiednikiem kotleta jest spożycie czterech puszek fasoli. Chyba nikt nie jest zdolny do jedzenia takich ilości produktów fasolowych tym bardziej, że nie każdy dobrze je toleruje.
Dlatego też, większość wegetarian których znam żywi się serami i ciastkami, z racji tego, że czują się ciągle głodni.
Trzeba więc uważać, co się czyta. Nie wiem co to za kotlet musiałby być, albo jak mało puszki fasoli. Wiadomo, że są kwestie osobnicze, ale nietolerancja strączkowych nie zdarza się częściej, niż np. nietolerancja laktozy. Zresztą, chyba nie rozmawiamy o wyjątkach. To jest truizm, że każdą dietę trzeba stuningować pod siebie.
Rzecz w tym ogólnie, że diety wegetariańskie nie generują z defaultu niedoborów i są to jakieś ekstremalnie rzadkie przypadki, że ktoś musi jeść mięso, o ile w ogóle takie się zdarzają. Jedząc tylko ziemniaki i schabowe też się będzie miało niedobory. No i mamy wszelkie powody sądzić, że sensownie ułożona dieta wegetariańska jest jednak zdrowsza.
Odpowiedz
#80
żeniec:
Cytat:Nie wiem co to za kotlet musiałby być, albo jak mało puszki fasoli.
Może niedokładnie policzylam, ale zawartość białka w fasoli jest podawana w masie suchej.
Namoczona fasola zwiększa kilka razy objętość, tym samym taka puszka fasoli może zawierać niewielką jego ilość.
Kotlet z mięsa waży grubsza 150- 200 gram w tym zawiera około 25 gram białka na 100 gram mięsa.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości