Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Neuromancera gimnastyka neuronów
#1
W tym wątku proszę Was o podawanie wszelkich sposobów i ciekawostek dotyczących rozwoju możliwości intelektualnych. Można tu zamieścić wszystko co dotyczy efektywnego uczenia się, farmakologicznego i pozafarmakologicznego usprawniania funkcji poznawczych. Można też odsyłać do literatury, odkryć, badań, wykładów i wszystkiego co się łączy ze sposobami efektywnej nauki lub wpływem na możliwości poznawcze mózgu.

Ja pierwszy otwieram wrota do skarbnicy wiedzy o uczeniu się!

http://kopalniawiedzy.pl/szukaj/uczenie%20neurony,0,1,0


I linkowane przez mnie już kiedyś podręczniki:

"Mózg, jak komputer"

http://pl.wikibooks.org/wiki/M%C3%B3zg_j...%C5%82adka

"Organiczna technika studiowania":

http://pl.wikibooks.org/wiki/Organiczna_...%C5%82adka

"Pałac Pamięci":
http://pl.wikibooks.org/wiki/Pa%C5%82ac_...%C5%82adka

I blog dla zupełnie "zielonych" jeśli chodzi o mnemotechniki:

http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.com/

i mnóstwo odpowiedzi w dziale Ciekawostki:

http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.c...iekawostki



Czekam na wasze sztuczki triki i sposoby, by efektywniej się uczyć i rozwijać przydatne umiejętności.

Zapraszam do dzielenia się linkami i doświadczeniami Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
#2
To wszystko interesujące, doprawdy, sam po części stosuję pewne tego typu techniki, choć zamierzam w przyszłości szerzej się nimi zająć. Jednak rzecz w tym, że tego typu sztuczki niewiele dają w przypadku najbardziej interesującej dla mnie sferze aktywności intelektualnej, a mianowicie zdolności rozważania i rozwiązywania problemów w matematyce i fizyce. Wydaje się, że tutaj nie ma żadnej drogi na skróty, przede wszystkim trzeba zacząć wgryzać się w konkretne problemy matematyczno-fizyczne i starać się dogłębnie każdy z nich zrozumieć. Im większą ilością tego typu problemami i zagadnieniami się zajmiemy dogłębnie, tym nabierzemy pewnej sprawności umysłowej, tym będziemy coraz sprawniejsi intelektualnie.

Dlatego ja polecam Ci przysiąść nad jakimś podręcznikiem, zbiorem zadań z dowolnie wybranej dziedziny matematyki bądź fizyki na poziomie uniwersyteckim, która Ci się spodoba i przemielić je na suchy wiór. To klasyczna metoda, nie tak efektowna jak wzmiankowane wyżej, jednakże moim zdaniem szczególnie rozwijające. Dla tych co nie doświadczyli tego typu przeżyć, zewnętrznie może to wyglądać podobnie jak metoda tępego wkuwania zbiorów danych, ale w gruncie rzeczy jest czymś zupełnie innym i intelektualnie wyzywającym. Raczej nie ma w tej sferze dróg na skróty.

Dodatkowo, w tym temacie, polecam zapoznanie się z "Psychologią odkrycia matematycznego" Hadamarda.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#3
FlauFly napisał(a):To wszystko interesujące, doprawdy, sam po części stosuję pewne tego typu techniki, choć zamierzam w przyszłości szerzej się nimi zająć

To tak jak ja. Daj znać jak Ci idzie jak już się zabierzesz za to. Jestem w fazie zbierania informacji od grubo ponad roku, niektóre mnemotechniki przychodzą naturalnie, niektóre trzeba wypracować, ale ogólnie to ciekawe zajęcie i nauka procentuje. Na razie słabo ale jednak.


Cytat:. Jednak rzecz w tym, że tego typu sztuczki niewiele dają w przypadku najbardziej interesującej dla mnie sferze aktywności intelektualnej, a mianowicie zdolności rozważania i rozwiązywania problemów w matematyce i fizyce. Wydaje się, że tutaj nie ma żadnej drogi na skróty, przede wszystkim trzeba zacząć wgryzać się w konkretne problemy matematyczno-fizyczne i starać się dogłębnie każdy z nich zrozumieć. Im większą ilością tego typu problemami i zagadnieniami się zajmiemy dogłębnie, tym nabierzemy pewnej sprawności umysłowej, tym będziemy coraz sprawniejsi intelektualnie.

Ze wszystkim tak jest. Znasz zasadę 10 000 godzin?


Cytat:Dlatego ja polecam Ci przysiąść nad jakimś podręcznikiem, zbiorem zadań z dowolnie wybranej dziedziny matematyki bądź fizyki na poziomie uniwersyteckim, która Ci się spodoba i przemielić je na suchy wiór.

W moim wykonaniu to już nie gimnastyka by była, a wręcz akrobatyka niebezpiecznie zahaczająca o tortury Duży uśmiech O ile jeszcze mój aparat pojęciowy radzi sobie jakoś z fizyką o tyle matematyka jest zbyt abstrakcyjna i jak dla mnie nudna i nijaka w porównaniu do słowa pisanego bądź mówionego.


Cytat:To klasyczna metoda, nie tak efektowna jak wzmiankowane wyżej, jednakże moim zdaniem szczególnie rozwijające. Dla tych co nie doświadczyli tego typu przeżyć, zewnętrznie może to wyglądać podobnie jak metoda tępego wkuwania zbiorów danych,

Faktycznie, dla mnie czyli laika tak to wygląda.

Cytat:ale w gruncie rzeczy jest czymś zupełnie innym i intelektualnie wyzywającym. Raczej nie ma w tej sferze dróg na skróty.

Dróg może i nie ma ale są niewielkie kładki i przesieki. Szczęśliwy Np. matematyka wedyjska, nie wiem co o tym sądzić nigdy się nie zajmowałem tym na nawet amatorsko. Jakbyś mógł to cudo zaopiniować, byłbym wdzięczny, sposoby na chłopski rozum nieco ułatwiające liczenie, ale oceny się nie podejmę.

http://www.adamklimowski.pl/matematyka-wedyjska.html

Jest system Trachtenberga:
http://pl.wikipedia.org/wiki/System_Trachtenberga

i taki fajny sposób liczenia na... palcach Uśmiech

http://www.eioba.pl/a/3uhv/o-liczeniu-na...niz-10-ciu

Cytat:Dodatkowo, w tym temacie, polecam zapoznanie się z "Psychologią odkrycia matematycznego" Hadamarda.

Dzięki, kiedyś muszę się za nią wziąć. Ja ze swojej strony polecam Ci Studium w szkarłacie Oczko Ciekawa pozycja, jak się ją czyta ze względu na klarownie wyłożony tok rozumowania i przykłady zastosowań dedukcji i indukcji.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#4
Neuromancer napisał(a):To tak jak ja. Daj znać jak Ci idzie jak już się zabierzesz za to. Jestem w fazie zbierania informacji od grubo ponad roku, niektóre mnemotechniki przychodzą naturalnie, niektóre trzeba wypracować, ale ogólnie to ciekawe zajęcie i nauka procentuje. Na razie słabo ale jednak.

Po sesji Duży uśmiech. W gruncie rzeczy od dawna przymierzam się do zbudowania pałacu pamięci.

Cytat:Ze wszystkim tak jest. Znasz zasadę 10 000 godzin?

Nazwa i google pomogło mi dowiedzieć się. Nie wiem jednak wciąż czy można to brać poważnie. Praca jest konieczna, jest szczególnie istotna, ale przecież potrzeba zapewne czegoś więcej.

Cytat:W moim wykonaniu to już nie gimnastyka by była, a wręcz akrobatyka niebezpiecznie zahaczająca o tortury O ile jeszcze mój aparat pojęciowy radzi sobie jakoś z fizyką o tyle matematyka jest zbyt abstrakcyjna i jak dla mnie nudna i nijaka w porównaniu do słowa pisanego bądź mówionego.

Bez przesady z tą akrobatyką. To co się bierze na 1 semestrze jest do ogarnięcia dla każdego zmotywowanego, ogarniętego człowieka. Każdy ma różną osobowość dlatego możesz uczyć się matematyki w kontekście fizyki. Na przykład rachunku różniczkowego i całkowego w kontekście ruchu w mechanice klasycznej.

Cytat:Faktycznie, dla mnie czyli laika tak to wygląda.

Jednak, moim zdaniem, jest to jedyna tego typu działalność wyzywająca intelektualnie.

Cytat:Dróg może i nie ma ale są niewielkie kładki i przesieki. Np. matematyka wedyjska, nie wiem co o tym sądzić nigdy się nie zajmowałem tym na nawet amatorsko. Jakbyś mógł to cudo zaopiniować, byłbym wdzięczny, sposoby na chłopski rozum nieco ułatwiające liczenie, ale oceny się nie podejmę.

http://www.adamklimowski.pl/matematyka-wedyjska.html

Jest system Trachtenberga:
http://pl.wikipedia.org/wiki/System_Trachtenberga

i taki fajny sposób liczenia na... palcach

http://www.eioba.pl/a/3uhv/o-liczeni...cej-niz-10-ciu

Mnie, jak wielu fizyków, a szczególnie (paradoksalnie) matematyków nie interesuje arytmetyka jako taka. To co Ty tu pokazujesz to nic szczególnie przydatnego, można się tego nauczyć, ale lepiej chyba zająć się problemami intelektualnymi jakie stawiają nauki ścisłe przed nami. Bardziej satysfakcjonujące.

Cytat:Dzięki, kiedyś muszę się za nią wziąć. Ja ze swojej strony polecam Ci Studium w szkarłacie Ciekawa pozycja, jak się ją czyta ze względu na klarownie wyłożony tok rozumowania i przykłady zastosowań dedukcji i indukcji.

Kiedyś coś tam z Sherlocka czytałem za młodu Oczko.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#5
Są jakieś sposoby lub ciekawostki dotyczące tego w jaki sposób zapamiętać 16 różnych, bezpiecznych haseł do rozmaitych serwisów internetowych?
Jedno hasło składa się z 16 całkowicie losowych znaków, którymi mogą być małe i duże litery oraz cyfry.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#6
NotInPortland napisał(a):Są jakieś sposoby lub ciekawostki dotyczące tego w jaki sposób zapamiętać 16 różnych, bezpiecznych haseł do rozmaitych serwisów internetowych?
Jedno hasło składa się z 16 całkowicie losowych znaków, którymi mogą być małe i duże litery oraz cyfry.

Zainstalować KeePass i zapamiętać jedno, główne ;P Może być nawet 30 znakowe.

A innym sposobem jest coś, co stosuję w jednym przypadku do zapamiętania hasła z 30 znaków. Bierze się jakiś tekst (wiersz, piosenka, cytat... cokolwiek, byle było łatwe do zapamiętania). Potem się tworzy hasło z pierwszych znaków, ewentualnie z jakimiś udziwnieniami.
Przykład (nie moje hasło oczywiście Oczko: jedna zwrotka piosenki "wlazł kotek na płotek i mruga, ładna to piosenka, niedługa".
Biorę pierwsze litery, przecinki, zamieniam każdą drugą literę po przecinku na dużą, wstawiam coś na początek i koniec i mam 16 znakowe hasło:

^&*wKnpim,lTp,n^

Oczywiście trzeba jeszcze zapamiętać kilka tekstów i który do czego Oczko Oraz te dodatkowe reguły (wspólne dla każdego hasła) - ale to już jest prostsze i nawet można sobie bezpiecznie zapisać "hinty" do haseł nawet na karteczce przylepionej do monitora ("poczta - kotek, forum X - metallica" ;P).
Efemental :: nasz punkt słyszenia | Blog Magnusa | Fotogaleria

Postanowiłem żyć wiecznie - na razie wszystko idzie po mojej myśli.
Odpowiedz
#7
Jeżeli chodzi o farmakologię to polecam rosyjski Noopept. Świetnie klaruje myśli i fenomenalnie polepsza pamięć, zwiększa koncentrację, a przy tym niweluje stres niemal do zera, dodaje pewności siebie. A więc każdy problem staje się błahostką, bo nie wywołuje reakcji stresowej. Naprawdę potężny lek, coś bliżej amfetamin aniżeli piracetamu. A, gdy z zalecanych 17mg przyjmiesz 4x tyle, to przychodzą fajne "rozkminy", albo "wkręty" , gdzie przychodzi ci do głowy myśl, że krzew ożyje... lol. Oczywiście jest to myśl chwilowa, ot po prostu przychodzi do głowy. A sama substancja nie ma właściwości psychodelicznych.
Skutki uboczne bez względu na ilość zażycia do zwiększone libido i łaknienie.
Odpowiedz
#8
Jaki fajny wątek Uśmiech
Dzieki za linki, kilka tylko znałam.
Dodam książkę Mingów "Techniki samorozwoju" http://www.weltbild.pl/techniki-samorozw...64459.html

Z matematyki (dodawanie/odejmowanie/mnożenie/dzielenie) ciekawy jest jeszcze soroban:
http://www.soroban.pl/
Odpowiedz
#9
FlauFly napisał(a):Po sesji Duży uśmiech. W gruncie rzeczy od dawna przymierzam się do zbudowania pałacu pamięci.

Cały problem polega na tym by znaleźć jakiś budynek odpowiednio duży i dobrze poznany, myślałem o własnym domu ale na dłuższą metę jest na moje ambicje zbyt mały, może miejscowy barokowy kościół wezmę na pierwszy ogień, bo szkoły odpadają zbyt źle mi się kojarzą Duży uśmiech

Cytat:Nazwa i google pomogło mi dowiedzieć się. Nie wiem jednak wciąż czy można to brać poważnie. Praca jest konieczna, jest szczególnie istotna, ale przecież potrzeba zapewne czegoś więcej.

W nowym majowym Focusie jest wzmianka o badaniach, ten wniosek sformułował niejaki K. Anders Ericsson profesor psychologii na uniwersytecie stanowym Florydy autor artykułu: "Wybitna pamięć - ukształtowana, a nie wrodzona."
No i moim zdaniem potrzebne są predyspozycje do wykonywania różnych czynności. Wiadomo że jak ktoś ma talent to po 10 000 godzin będzie lepszy od takie pracusia nieutalentowanego, to stąd moje zdanie żeby nie uczyć wszystkiego wszystkich na siłę, bo to nieefektywne. Lepiej umacniać mocne strony zamiast wszystkie po trochu.


Cytat:Bez przesady z tą akrobatyką. To co się bierze na 1 semestrze jest do ogarnięcia dla każdego zmotywowanego, ogarniętego człowieka. Każdy ma różną osobowość dlatego możesz uczyć się matematyki w kontekście fizyki. Na przykład rachunku różniczkowego i całkowego w kontekście ruchu w mechanice klasycznej.

Dzięki za podrzucenie pomysłu, najgorzej u mnie z motywacją, zwłaszcza do rzeczy, których miłością głęboką nie darzę :p Ale pomyślę, prędkość "operacyjną" zwiększa na pewno.


Cytat:Jednak, moim zdaniem, jest to jedyna tego typu działalność wyzywająca intelektualnie.

Tu można polemizować, to rozwija pewne zdolności intelektualne, uczy rozwiązywać pewne rodzaje problemów i przyspiesza rozpoznawanie schematów ale inteligencja ludzka to złożona sprawa i ma wiele składowych. Podlinkuję artykuł i test wielorakiej inteligencji Oczko

Test
http://www.focus.pl/rozrywka/fq-test/

i

Art o wielu rodzajach inteligencji Uśmiech

http://www.focus.pl/dodane/publikacje/po...dura/nc/1/

Cytat:Mnie, jak wielu fizyków, a szczególnie (paradoksalnie) matematyków nie interesuje arytmetyka jako taka. To co Ty tu pokazujesz to nic szczególnie przydatnego, można się tego nauczyć, ale lepiej chyba zająć się problemami intelektualnymi jakie stawiają nauki ścisłe przed nami. Bardziej satysfakcjonujące.

Mnie interesują aspekty samej inteligencji i kreatywności czyli krótko mówiąc biologiczno-psychologiczne podłoże. Wszystko od biologii mózgu po jego cybernetyzację Duży uśmiech Interesuje mnie też częśc zagadnień psychologii ale po przeczytaniu paru różnych wykładów z różnych polskich uczelni to wymiękam Niezdecydowany Takie poplątania z pomieszaniem i odniesień do jakiejś metafizyki aż żal słuchać.


Tu miałbym prośbę do każdego czytelnika by zalinkowali jak mogą jakieś przyzwoite wykłady, bo temat ciekawy ale często bywa spaprany...



Cytat:Kiedyś coś tam z Sherlocka czytałem za młodu Oczko.

Nie przesadzaj, bo czuję się jak młodzik Oczko A Sherlocka uwielbiam, jasno, klarownie opisany tok rozumowania i w ciekawym kontekście, ponadto niedługie, więc i nie można się zgubić w szczegółach toku rozumowania. A zważywszy na to jak dawno napisana była ta książka, to efekty przechodzą najśmielsze moje oczekiwania Uśmiech

A tu natknąłem się na takie coś:

http://sztukadedukcji.blogspot.com/

Wygląda ciekawie, zaopinijuje jak przejrzę dokładnie Oczko

NotInPortland napisał(a):Są jakieś sposoby lub ciekawostki dotyczące tego w jaki sposób zapamiętać 16 różnych, bezpiecznych haseł do rozmaitych serwisów internetowych?
Jedno hasło składa się z 16 całkowicie losowych znaków, którymi mogą być małe i duże litery oraz cyfry.

Są o ile mnie pamięć nie myli to jest mnóstwo mnemotechnik ułatwiających zapamiętywanie bądź generowanie haseł:

Tu masz odpowiedzi na zadane pytanie:

http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.c...-hasa.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Has%C5%82o_(kryptografia)

"Generowanie haseł [edytuj]

Najwyższą siłę haseł zapewnia generowanie losowe, które gwarantuje, że każdy znak będzie równie prawdopodobny. Równocześnie jednak hasłą wygenerowane losowo mogą być trudne do zapamiętania. Z tego powodu istnieje kilka powszechnie stosowanych mnemotechnicznych metod generowania haseł, nadal zapewniających stosunkowo wysoki poziom bezpieczeństwa[12]:
Wygenerowanie hasła z pierwszych liter łatwego do zapamiętania zdania – np. „No to co? Milszy mi jest pantofelek od ciebie ty safanduło!” da w wyniku hasło Ntc?Mmjpocts!.
Oparcie hasła o zdanie z wybranymi literami zamienionymi na znaki specjalne – np. „Litwo ojczyzno moja” na „L1tw0.0jczyzn0.m0ja”. Przy konieczności częstego generowania nowych haseł spójny system konwersji umożliwia łatwe zapamiętywanie kolejnych haseł.
Wyjście od dwóch łatwych do zapamiętania ale przypadkowych słów i zastosowanie wobec nich przekształceń – np. „bank” i „surowka” na „B@nkSur0wk@”.
Doklejanie do hasła wygenerowanego w powyższy sposób stałego lub zmiennego komponentu, zależnego np. od miesiąca, w którym generowane jest hasło czy znaki nie występujące normalnie w słowach (np. „Hasl0*004”, „Hasl0*005” itd).
Do generowania wyrażeń hasłowych o wysokim poziomie entropii można wykorzystać technikę Diceware, polegającą na wybieraniu kolejnych słów z odpowiednio ponumerowanego słownika za pomocą losowania ich indeksów za pomocą klasycznej sześciooczkowej kości do gry[13]. Słowniki dla Diceware są dostępne dla wielu języków, w tym dla języka polskiego[14].
Różne techniki generowania haseł i wyrażeń hasłowych są zaimplementowane w programach takich jak PWGen[15]."

Polecam podejrzeć Ci przypisy do artu, nie chce mi sie wszystkiego czytać ale pewnie znajdziesz coś ciekawego Oczko

Pro100RA napisał(a):Jeżeli chodzi o farmakologię to polecam rosyjski Noopept. Świetnie klaruje myśli i fenomenalnie polepsza pamięć, zwiększa koncentrację, a przy tym niweluje stres niemal do zera, dodaje pewności siebie. A więc każdy problem staje się błahostką, bo nie wywołuje reakcji stresowej. Naprawdę potężny lek, coś bliżej amfetamin aniżeli piracetamu. A, gdy z zalecanych 17mg przyjmiesz 4x tyle, to przychodzą fajne "rozkminy", albo "wkręty" , gdzie przychodzi ci do głowy myśl, że krzew ożyje... lol. Oczywiście jest to myśl chwilowa, ot po prostu przychodzi do głowy. A sama substancja nie ma właściwości psychodelicznych.
Skutki uboczne bez względu na ilość zażycia do zwiększone libido i łaknienie.

Świetnie, pierwszy zaopiniowany lek. Od siebie dodam podstawowe info o innych lekach:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_nootropowe

http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.c...amiec.html

I znamienny tytuł artu: Viagra dla mózgu Duży uśmiech Zalinkowałem od ostatniej strony ale całość może każdy sobie sam przesunąć :p

http://www.wprost.pl/ar/45222/Viagra-dla...45222&pg=4


Agnen napisał(a):Jaki fajny wątek Uśmiech
Dzieki za linki, kilka tylko znałam.
Dodam książkę Mingów "Techniki samorozwoju" http://www.weltbild.pl/techniki-samorozw...64459.html

Z matematyki (dodawanie/odejmowanie/mnożenie/dzielenie) ciekawy jest jeszcze soroban:
http://www.soroban.pl/

Widziałem kiedyś małych Japończyków liczącym na tym cudzie, po paru latach liczyli wszystko błyskawicznie w pamięci, przesuwając tylko palcem w powietrzu...


A na koniec ciekawy art dla wszystkich Budowniczych Pałaców Pamięci:

http://sztukadedukcji.blogspot.com/2012/...mieci.html

Życzę powodzenia!
Sebastian Flak
Odpowiedz
#10
Czy da się jakoś skorzystać z wybryków natury?
Z przypadków, w których doszło do wycieku tajemnic jakie drzemią w mózgu?
Chodzi oczywiście o autystyków - genialnych idiotów.
Wszyscy wiemy jaką pamięcią mogą dysponować.
Czy można jakoś wpłynąć na mózg, żeby funkcja pamięci zbliżyła się nieco do tej edycji autystyczno-genialnej?
Kiedyś w jakimś filmie dokumentalnym, gość, który badał osoby z superpamięcią, o ile dobrze pamiętam, stwierdził, że brakuje im zdolności do uogólniania i dzięki temu ich mózgi skupiają się na szczegółach. Nie widzą domu tylko okna, drzwi, dachówki. Badacz był tak zawzięty, że chciał u siebie zdeaktywować (chyba poprzez przezczaszkową stymulację magnetyczną) czasowo odpowiednie części mózgu i się przekonać czy zyska jakieś super zdolności.
Nie wiem jak to się skończyło.

Przyznam, że trochę mnie zdziwiło, że znany sawant Daniel Tammet, wyrecytował z pamięci tylko 22.514 cyfr liczby pi, co wystarczyło jedynie na rekord Europy, a rekordzistą świata jest Lu Chao (67.890 cyfr, i twierdził, że gdyby się nie pomylił to doszedłby do 90 lub 100 tysięcy), który zdaje się sawantem nie jest.

"Żywa kamera", utwory fortepianowe, rzeźby zwierząt, uniwersalny kalendarz... to normalka wśród sawantów. Ostatnio jednak jeden koleś mnie zadziwił: Jacob Barnett.
Jego specjalizacja to matematyka, fizyka, mechanika kwantowa.
Cytat:By the age of three, Jacob could explain the laws of planetary orbit, something he gleaned from spinning a ball.
Nie wiem, ale ten dzieciak już zdążył chyba przeskoczyć Einsteina.

A teraz ciekawostka, która obiegła media w maju:
Cytat:A gentle electrical stimulation to the brain improved university students' abilities at performing simple arithmetic calculations

http://www.nature.com/news/shocks-to-the...es-1.13012

po polsku: http://orwellsky.blogspot.com/2013/05/el...ekszy.html
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#11
NotInPortland napisał(a):Czy da się jakoś skorzystać z wybryków natury?

Da się, wierz mi da się. Odpowiedni trening, stymulacja i naprawdę da się. Mam zapisane na komórce mnóstwo stron o takiej tematyce, jak będę miał chwilę czasu i szybki net (teraz nie mam szybkiego) to podlinkuję co sie da abyś mógł zobaczyć na własne oczy to co jam widział Uśmiech


Cytat:Z przypadków, w których doszło do wycieku tajemnic jakie drzemią w mózgu?
Chodzi oczywiście o autystyków - genialnych idiotów.

Ich zdolności da się wykształcić u "normalnych ludzi". Widziałem bodaj na Discovery człowieka kalkulatora, zdrowy chłop, twierdził że myśląc intensywnie nad sposbem liczenia (orłem nie był, a przynajmniej tak twierdził) nauczył sie nieświadomie obliczać kolosalne liczby, mnożyć dzielić potęgować. Widziałem może na KW doniesienia o tym że za pomocą ćwiczeń człowiek może połączyć różne rejony mózgu, i to w sposób dowolny! Czytałem też że umiejętności liczenia wykształcone podczas używania liczydła u małych Japończyków wynikają z wyćwiczonego połączenia pomiędzy rejonem mózgu odpowiedzialnym za liczenie i tym odpowiedzialnym za ruchy gałek ocznych. Po pewnym czasie połączenie tak się utrwaliło że dzieci wyobrażając sobie obraz liczydła przesuwały tylko palcem w powietrzu i liczyły szybciej niż kalkulator...
Jak widać jedyny problem to opracować odpowiednie ćwiczenia i łączące odpowiednie rejony mózgu. Wtedy można łatwo się specjalizować i być coraz wydajniejszym. A zważywszy na to że by być w czymś mistrzem trzeba poświęcic na to 10 000 godzin (dobre wyniki sprawiające że wydajność podnosi się o ok. 10 razy to tylko 250 godzin!) W ciągu całego życia można nabyć mnóstwo takich umiejetności.


http://prnews.pl/marek-skala/czy-w-10-00...42857.html



Cytat:Wszyscy wiemy jaką pamięcią mogą dysponować.

Pamięć doskonała występuje tylko u autystyków z synestezją. Salomon Szereszewski był zdrowym przeciętnym mężczyzną, ale był synestetykiem wielomodalnym zdaje się z synestezją dwukierunkową. Naśladować taką synestezję czyli zastępować ją jej namiastką mają za zadanie niektóre mnemotechniki. Można też synestezję wywołać za pomocą... hipnozy. Jutro podlinkuję.

http://cordis.europa.eu/fetch?CALLER=PL_...&RCN=30027


Cytat:Czy można jakoś wpłynąć na mózg, żeby funkcja pamięci zbliżyła się nieco do tej edycji autystyczno-genialnej?

Można, były eksperymenty (linkował Sajid) O magnetycznej przez czaszkowej stymulacji mózgu, podlinkowałeś elektryczną więc są co najmniej dwa sposoby. Ponadto mnemoniki, odpowiednie ćwiczenia poszukaj sobie w sieci ćwiczenia by być jak mentalny kalkulator, środki farmakologiczne a nawet niektóre hormony (EPO) zwiększają możliwości mózgu.


Cytat:Kiedyś w jakimś filmie dokumentalnym, gość, który badał osoby z superpamięcią, o ile dobrze pamiętam, stwierdził, że brakuje im zdolności do uogólniania i dzięki temu ich mózgi skupiają się na szczegółach. Nie widzą domu tylko okna, drzwi, dachówki. Badacz był tak zawzięty, że chciał u siebie zdeaktywować (chyba poprzez przezczaszkową stymulację magnetyczną) czasowo odpowiednie części mózgu i się przekonać czy zyska jakieś super zdolności.
Nie wiem jak to się skończyło.

Wyniki były pozytywne, założenia się sprawdzały, ale skutki bodaj tylko 24 godziny trwały. Jutro może podlinkuję, dziś nie dam rady z takim szybkim netem :evil:


Cytat:Przyznam, że trochę mnie zdziwiło, że znany sawant Daniel Tammet, wyrecytował z pamięci tylko 22.514 cyfr liczby pi, co wystarczyło jedynie na rekord Europy, a rekordzistą świata jest Lu Chao (67.890 cyfr, i twierdził, że gdyby się nie pomylił to doszedłby do 90 lub 100 tysięcy), który zdaje się sawantem nie jest.

No bo to są ludzie którzy wypracowali sobie takie umiejetności jest ich niewielu ale na zalinkowanym przez mnie blogu jest nawet opis jakiejś olimpiady w której startują specjaliści w lczeniu w pamięci lub w zapamiętywaniu czy układaniu kostek rubika na czas.

Cytat:"Żywa kamera", utwory fortepianowe, rzeźby zwierząt, uniwersalny kalendarz... to normalka wśród sawantów. Ostatnio jednak jeden koleś mnie zadziwił: Jacob Barnett.
Jego specjalizacja to matematyka, fizyka, mechanika kwantowa.

Ale to chyba nie Sawant?

Cytat:Nie wiem, ale ten dzieciak już zdążył chyba przeskoczyć Einsteina.

A teraz ciekawostka, która obiegła media w maju:

No to masz tutaj dwie ciekawostki (sorry ale ta prędkość nie pozwala na więcej):

Stymulacja prądem zwieksza możliwości mózgu dwukrotnie:

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,...aczem.html

i

http://giznet.pl/%E2%80%8Bjak-za-pomoca-...ego-mozgu/
A tutaj masz opis jak proste do budowy jest to urządzenie. Jutro wstawie stronę ze specyfikacjami i tym jak zrobić to samemu Duży uśmiech A przynajmniej gdzieś tego poszukam Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
#12
Ta gimnastyka neuronów to taki sport dla ekscentryków.
Bo dzisiaj zamiast poświęcać setki czy tysiące godzin na ćwiczenia, po prostu kupuje się komputer, tablet lub smartfon. Tak jest taniej, szybciej i prościej.
Jesteśmy już tak daleko w rozwoju technologii informacyjnych, że nie opłaca się rozciągać mózgów za pomocą ćwiczeń.
Nawet kartka papieru i ołówek wydają się być lepszym rozwiązaniem.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#13
Troche zgryzliwosci:
Czyli taka kartke ze wszystkimi datami np urodzin znajomych i ich numerami telefonów nosisz przy sobie, caly czas. Zawsze pamietasz zeby ją zabrać. Zawsze. Zapominasz spodni, ale kartke bierzesz. Tą kartke nosisz w bokserkach na plaży i na basenie. Wszedzie. Fajna rzecz, ta kartka, nie?
END OF ZGRYZLIWOSC

sry za grammar nazi, ale avila :]
Owoc Nienawiści

''Ty nie wiesz że w kablu płynie prad, ty musisz w to uwierzyć,, - ks. Stachu

"Nie powinno się dawać wiary cytatom krążącym w internecie" - Henryk Sienkiewicz
Odpowiedz
#14
Shadow napisał(a):Troche zgryzliwosci:
Czyli taka kartke ze wszystkimi datami np urodzin znajomych i ich numerami telefonów nosisz przy sobie, caly czas. Zawsze pamietasz zeby ją zabrać. Zawsze. Zapominasz spodni, ale kartke bierzesz. Tą kartke nosisz w bokserkach na plaży i na basenie. Wszedzie. Fajna rzecz, ta kartka, nie?
END OF ZGRYZLIWOSC
Takie rzeczy przechowuje smartfon.
Smartfona przecież nosimy wszędzie ze sobą.
Na kartce papieru możesz zapisać listę zakupów albo wykonać operację mnożenia.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#15
Sorry NIP że się nie odzywałem ale mój piękny post, który wysmażyłem poszedł do postowego nieba... Jutro odpowiem i podlinkuje com obiecał. Mam nadzieję że nie żywisz urazy za zwłokę Oczko No i ja uważam że posiadając wyćwiczone pewne umiejętności masz przewagę nad nie wyćwiczonymi. I ta przewaga utrzymuje się także przy używaniu technologii. Wydajność wzrasta wraz z umiejętnościami.

EDIT_1

NotInPortland napisał(a):Ta gimnastyka neuronów to taki sport dla ekscentryków.

Dlatego żeby zainteresować tematem mniej ekscentrycznych osobników ode mnie, prosiłem o podanie każdej możliwości zwiększenia własnych umiejętności czy to sposobami chemicznymi, biologicznymi czy technicznymi czy jeszcze innymi Oczko Tutaj masz niedościgniony wzór tego jak wielkie możliwości może mieć ludzki mózg. Zdrowy przeciętniak i synestetyk odkąd pamięta miał pamięć doskonałą. Oczko Sam twierdził że każdy może umieć to co on:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Salomon_Szereszewski


I ludzie kalkulatory, to też umiejętność do wyuczenia:

http://en.wikipedia.org/wiki/Mental_calculator

Mistrz świata w zapamiętywaniu. Polak nauczył się tysiąca słów obcego języka w jeden dzień!:

http://www.efektywna-nauka.pl/a-mistrz-s...tynie.html

Cytat:Bo dzisiaj zamiast poświęcać setki czy tysiące godzin na ćwiczenia, po prostu kupuje się komputer, tablet lub smartfon. Tak jest taniej, szybciej i prościej.
Jesteśmy już tak daleko w rozwoju technologii informacyjnych, że nie opłaca się rozciągać mózgów za pomocą ćwiczeń.
Nawet kartka papieru i ołówek wydają się być lepszym rozwiązaniem.

Nauka tych umiejętności zawsze przyniesie korzyść, ponieważ zwiększa wydajność. Pomyśl sobie że uczono by tych umiejętności zamiast sposobów rozmnażania widłaków przez całą podstawówkę. Uczeń kończąc szkołę miałby świetną pamięć umiejętności liczenia byłyby o wiele bardziej zaawansowane, czytanie, słownictwo nauka języków byłyby o wiele większe i sprawniejsze i to tylko dlatego że do nauczania wprowadzono podstawową wiedzę o tym jak działa mózg i psychika człowieka. Ponadto kreatywność bardzo by się rozwinęła. Same plusy a w połączeniu z technologią stworzyłaby się nowa jakość, o jakiej "przeciętniacy" nie mogliby nawet marzyć i to nawet z kompensującą ich braki technologią.

Obiecana porcja artów Duży uśmiech :

Fajny art o wpływie technologii na funkcjonowanie mózgu: niebieskie światło, stymulacja prądem a nawet dieta, choć ta to już biologiczny aspekt:

http://www.newsweek.pl/wydania/1241/popr...,67232,2,1

I obiecany schemat urządzenia tDCS do stymulacji mózgu wraz z instrukcją samodzielnego montażu Duży uśmiech

https://brmlab.cz/project/brain_hacking/tdcs
i
https://brmlab.cz/_media/project/brain_h.../tdcs.jpg?

Tak wygląda wersja urządzenia dostępna w sprzedaży. Na stronie są Instrukcja obsługi i parę przydatnych informacji:

http://gadzetomania.pl/2013/05/18/foc-us...dla-graczy

i źródło z instrukcją obsługi:

http://order.foc.us/


A teraz parę info biologiczno-chemicznych i innych takich Oczko

Hormon EPO działa motywująco!:

http://kopalniawiedzy.pl/erytropoetyna-E...mann,15996

Erytropoetyna wspomaga uczenie się:

http://kopalniawiedzy.pl/erytropoetyna-E...-mozg,7957

Poruszanie oczami poprawia pamięć:

http://kopalniawiedzy.pl/oczy-poziome-ru...arker,3688

Jak o czymś zapomniałem to wal śmiało. To chyba wszystko co obiecałem podlinkować. Jak coś jeszcze mi się przypomni to zalinkuję. I to nie w przeciągu dwóch tygodni a nieco szybciej Język

EDIT_2:

http://spolecznosc.grmg.pl/backup/index....d-spitzer/

Jak się uczy mózg. Ciekawe rozpisanie poszczególnych działów.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#16
Heksalog czyli sześć zasad mistrzostwa Oczko:

http://www.hbrp.pl/news.php?id=147.

Kolejny już link w którym jest szeroki opis tego jak ważne są ćwiczenia w zdobywaniu mistrzostwa. No i podaję bibliografię z artykułu, aby można było łatwiej znaleźć omawiane tam pozycje:

Talent jest przeceniany. Geoffrey Colvin.
The Talent Code. Daniel Coyle
Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu. Malcolm Gladwell
The Genius in All of Us. David Schenk.
Bounce. Mathew Syed

Bardzo polecam ten artykuł, rzeczowy i przystępny.

A tak na marginesie, temat ma już ponad 1000 odsłon i ledwie 15 postów. Nie ma chętnych do dyskusji na temat możliwości ludzkiego mózgu i ich rozwijania? Nikt samego siebie nie wspomaga? Żadnych ćwiczeń, map myśli, medytacji, hormonów, prochów, szalonych frankensteinowskich machin do nauki?

No ludzie, linkujcie jakieś strony czy opisujcie ciekawe sposoby nauki. Podrzucajcie futurystyczne metody rozwijania wszelakich umiejętności. Liczę że jednak wątek nie zginie w czeluściach forum Oczko Zapraszam po raz wtóry!
Sebastian Flak
Odpowiedz
#17
Neuromancer napisał(a):No i ja uważam że posiadając wyćwiczone pewne umiejętności masz przewagę nad nie wyćwiczonymi. I ta przewaga utrzymuje się także przy używaniu technologii. Wydajność wzrasta wraz z umiejętnościami.
(...)
sześć zasad mistrzostwa
(...)
Bardzo polecam ten artykuł, rzeczowy i przystępny.
Cytat:wielu badaczy jest zgodnych, że 10 000 godzin takiego treningu to minimum potrzebne do osiągnięcia biegłości w każdej złożonej dziedzinie
(...)
wybitni mistrzowie poświęcają na trening nie więcej niż 4 i pół godziny dziennie
I to jest ta różnica.
10 000 godzin.
Tyle nas dzieli od ludzi "wrodzonych".
4 i pół godziny dziennie to daje 6 lat.
Żaden pracodawca nigdy nie wyśle swojego pracownika na 6-letnie "szkolenie", rezygnując z połowy dnia pracy pracownika.
On kupi komputer za 2000 zł.

Neuromancer napisał(a):jak wielkie możliwości może mieć ludzki mózg
Tą wypowiedź wzbogacę takim oto znaczkiem:

:?:

Neuromancer, jaką pojemność pamięciową ma ludzki mózg?


Znasz Jima Kwika?
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#18
NotInPortland napisał(a):I to jest ta różnica.
10 000 godzin.

Wątpię by tej granicy nie dało się nagiąć. Można na przykład spróbować hipnozy. Mózg jest neuroplastyczny. Sprawia to że największym problemem w nabywaniu nowych umiejętności jest właśnie czas. Ale wymyśliłem chyba sposób jak nie tracić 6 lat życia, ale jednak wyćwiczyć te 10 000 godzin. Dodam 10 000 godzin, które i tak byłyby zmarnowane. Oczko


Cytat:Tyle nas dzieli od ludzi "wrodzonych".

Od sawantów? To po prostu "błąd" w budowie mózgu, ale i to mozna będzie niedługo obejść. Gdzieś widziałem eksperyment, w którym badano przepływ prądu w mózgu faceta grającego na fortepianie, potem odpowiednią sekwencję "porażeń" zaaplikowano za pomocą wewnątrzmózgowych elektrod innemu facetowi nie grającemu na fortepianie. Okazało się że znał sekwencję ruchów palców i potrafił powtórzyć melodię. Zdaje się że efekt był krótkotrwały. Ale przy wielu powtórzeniach pewnie by się utrwalił.

Cytat:4 i pół godziny dziennie to daje 6 lat.

Sporo ale zważywszy że przesypia się około 6-9 godzin to wcale nie tak wiele. A jak jeszcze wziąć pod uwagę że istnieje takie coś jak świadome śnienie to okazuje się że można leżąc do góry brzuchem nabywać nowe umiejętności... A w szkołach można by tego tak czy inaczej uczyć. Przez całą podstawówkę chociażby. Wyobrażasz sobie tysiące genialnych dwunastolatków? Oczko No i 10-krotne polepszenie funkcji poznawczych takich jak pamięć występuje już po 250 godzinach. A człowiek, który zapamiętuje 10 razy więcej, może przy pracy na komputerze wykonywać swą pracę szybciej i efektywniej. Poza tym jego kreatywność na pewno by zyskała, posiadał by 10 razy więcej informacji więc i ilość możliwych połączeń i kombinacji wszelkich możliwych informacji wzrasta po wielokroć. Co za tym idzie możliwość wszelkich nowych odkryć i wynalazków także wzrasta.

Cytat:Żaden pracodawca nigdy nie wyśle swojego pracownika na 6-letnie "szkolenie", rezygnując z połowy dnia pracy pracownika.

Ale ja zawsze sądziłem że pragnienie doskonalenia się leży w ludzkiej naturze, i z własnej nieprzymuszonej woli chce się mieć przewagę nad innymi ludźmi. Ale może to tylko moje pragnienie władzy się tak uroczo skanalizowało :twisted:
Pracodawca nie wyśle, ale rodzice by mogli, brzdąca posłać. Zamiast kuć na blachę wiadomości do których dostęp zapewnia internet, uczyć umiejętności zwiększających wydajność przyszłego pracownika Oczko

Cytat:On kupi komputer za 2000 zł.


O tym właśnie wspominałem że człowiek ponad przeciętny zapewne w pracy z maszyną też będzie efektywniejszy. I całkiem prawdopodobne że wynajdzie dla maszyny nowe zastosowania. A już niedługo będzie można obyć się bez wszelkich sztuczek chociażby dzięki Project Glass. Co nie znaczy że należy z nich rezygnować. Każda forma doskonalenia umysłu, sprawia że staje się on wydajniejszy i dzięki temu zyskuje się znaczącą przewagę nad resztą populacji. :]

Cytat:Tą wypowiedź wzbogacę takim oto znaczkiem:

:?:

A dlaczegóż to? 100 000 000 000 neuronów to nie w kij dmuchał Oczko A każdy neuron może mieć nawet 10 000 połączeń z innymi neuronami...
Mózg przeciętnego człowieka zużywa tyle samo energii co mózg geniusza. Po co tak tą energię marnotrawić, skoro można za pomocą odpowiednich ćwiczeń
sprawić że stworzymy siebie samych. Zaprojektujemy własną osobowość, zwiększymy własne zdolności intelektualne. I staniemy się bogami... Szczęśliwy


Cytat:Neuromancer, jaką pojemność pamięciową ma ludzki mózg?

Nie wiem. Ale biorąc pod uwagę zdolność mózgu do zmieniania połączeń w mózgu tak by były coraz wydajniejsze to zapewne jest ogromna i trudna do oszacowania. To nie jest komputer z dyskiem twardym o określonej pojemności, tutaj pojemność może wzrastać. A biorąc pod uwagę doniesienia o ludziach znających kilkadziesiąt języków czy znających kilka tysięcy książek na pamięć to te możliwości budzą respekt.


Cytat:Znasz Jima Kwika?

Krótki romans z Google pomógł mi go poznać Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#19
Pro100RA napisał(a):Jeżeli chodzi o farmakologię to polecam rosyjski Noopept.

czy to można dostać w aptece ?
[Obrazek: 7622201052539.jpg]
[SIZE="1"]Od nieuków lepszy ten, kto księgi czyta,
od wyczytujących, kto pamięcią chwyta,
od pamiętających, kto ich treść rozumie,
od rozumiejących ten, kto działać umie.
[/SIZE]
Odpowiedz
#20
Pro100RA napisał(a):Jeżeli chodzi o farmakologię to polecam rosyjski Noopept. Świetnie klaruje myśli i fenomenalnie polepsza pamięć, zwiększa koncentrację, a przy tym niweluje stres niemal do zera, dodaje pewności siebie. A więc każdy problem staje się błahostką, bo nie wywołuje reakcji stresowej. Naprawdę potężny lek, coś bliżej amfetamin aniżeli piracetamu. A, gdy z zalecanych 17mg przyjmiesz 4x tyle, to przychodzą fajne "rozkminy", albo "wkręty" , gdzie przychodzi ci do głowy myśl, że krzew ożyje... lol. Oczywiście jest to myśl chwilowa, ot po prostu przychodzi do głowy. A sama substancja nie ma właściwości psychodelicznych.
Skutki uboczne bez względu na ilość zażycia do zwiększone libido i łaknienie.
Świetnie, polecasz nielegalny u nas lek, który nie został dopuszczony do obrotu, ani na terytorium UE ani w USA. Co więcej, nawet nie próbowano go zarejestrować. Jedyne badania dla leku były prowadzone w Rosji i są publikowane w rosyjskich czasopismach. Brak informacji nt. toksyczności oprócz jednego badania, nie ma podanych dawek dla toksyczności ostrej, nie ma dawek NOAEL... Trzeba być debilem, żeby coś takiego brać na własną rękę.
The spice must flow
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości