02.03.2021, 10:10
(01.03.2021, 21:57)InspektorGadżet napisał(a): Jak ktoś powie że dzwięki brzeszczota skrobanego o pręt są lepsze od tych bicików to jest debilem z kijem w uszachAle ja nie twierdzę, że te biciki są złe. Mnie się podobają. I nie chodziło mi o „metal dobry, hip-hop zły”. Chciałem po prostu zauważyć o każdym gatunku muzyki można napisać chamski tekścik w tym rodzaju, jaki Ty napisałeś o death metalu.
A teraz posłuchaj tego. W całości. Zainwestuj 9 minut życia, żeby przestać ględzić, że w takie utwory nie wymagają wysiłku:
(01.03.2021, 23:15)Osiris napisał(a): Ty jesteś tu specjalistą więc wyjaśnij jeśli możesz, wyjaśnij proszę jak to jest w przypadku takich hybryd złożonych z cząstek różnojęzycznych; przykładowo słowo autokar. Mamy greckie "auto" i angielskie "car", które oznacza to samo.No ale słowotwórstwo to jedno, a składnia to drugie. Inna sprawa, że „auto” i „car” nie znaczą tego samego. „Auto” to zaimek zwrotny, a „car” to „wóz”. NB. właśnie się dzięki Tobie dowiedziałem, że słowa „car” i „sierść” są spokrewnione i mózg mi wybuchł.
Cytat:Gdyby to tłumaczyć dosłownie, wyszłoby bezsensowne "auto auto".Samo-wóz.
Cytat:Język to nie matematyka i tutaj dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery.No nie. Tym niemniej, gdyby Nergal mówił w języku który zna, to nigdy by nie powiedział „porządek bluźnierstwo”. Tylko „porządek bluźnierstwa”.
(02.03.2021, 09:20)ZaKotem napisał(a): Ja dalej wygłaszam takie teksty o jazzie, szczególnie w towarzystwie znajomej seksofonistki.No dobra. Ale czym innym jest się podrażnić ze znajomymi, a czym innym zabranianie budowy jazzowej hali koncertowej blisko kliniki położniczej, bo jazz może zaszkodzić dzieciom. A takie akcje odchodziły ledwie 100 lat temu.
