15.03.2018, 13:58
(15.03.2018, 04:30)Smok Eustachy napisał(a): Przyzwolenie społeczne na przemoc kobiet wobec mężczyzn jest większe niż na odwrót. Itp.
Straszne. Ciebie twoja też leje?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
|
Kim są feministki
|
|
15.03.2018, 13:58
(15.03.2018, 04:30)Smok Eustachy napisał(a): Przyzwolenie społeczne na przemoc kobiet wobec mężczyzn jest większe niż na odwrót. Itp. Straszne. Ciebie twoja też leje?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
15.03.2018, 14:07
15.03.2018, 17:52
15.03.2018, 20:10
(15.03.2018, 14:07)magicvortex napisał(a):No. Trywializacja problemu przemocy.(15.03.2018, 13:58)Sofeicz napisał(a):(15.03.2018, 04:30)Smok Eustachy napisał(a): Przyzwolenie społeczne na przemoc kobiet wobec mężczyzn jest większe niż na odwrót. Itp.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Łączę się z tobą w bulu.
Ten wątek powinien zmienić nazwę na "jaja jak berety".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
15.03.2018, 22:11
15.03.2018, 22:17
Bo nie ma nic bardziej żałosnego, niż skamlące samce.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
15.03.2018, 22:40
No i właśnie przez takie coś mężczyźni nie zgłaszają nigdzie przemocy. Czytałam już ten artykuł, który zamieścił Smok. Bardzo smutne to jest, że ktoś zachowuje się w ten sposób wobec partnera, którego podobno kocha. To nie da się usprawiedliwić żadnym PMS-em.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec. - A co robi wojownik, kiedy czuje strach? - Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
15.03.2018, 22:45
Ale co ma zgłaszać?
Że mu połowica powiedziała "„Możesz mrugać ciszej, pojebie?”
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Fajne sposoby rozmowy z bliskimi.
Moim zdaniem w pewnych przypadkach należy pomyśleć o terapii lub rozstaniu. Przemoc psychiczna to też przemoc.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec. - A co robi wojownik, kiedy czuje strach? - Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
15.03.2018, 22:55
Jak na razie, to przemoc domowa (i wszelkie inne przestępstwa), to w 90% nasza domena.
Jesteśmy statystycznie więksi i silniejsi, napędzani przez odpowiednio dobrany ewolucyjnie hormon, wiec statystycznie i hormonalnie to wykorzystujemy. Nie porównuj jakichś wrednych gadek z pięścią, nożem czy pałką.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
15.03.2018, 22:56
Teraz nie tak łatwo będzie odejść, koszta rozwodu mają wzróść dzięki mundrości Zera
mieszkania nie tanieją, więc jedynym sposobem będzie wstawienie ściany gipsowej w połowie salonu
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between Hot metal and methedrine I hear empire down
15.03.2018, 22:58
(15.03.2018, 22:40)Iselin napisał(a): No i właśnie przez takie coś mężczyźni nie zgłaszają nigdzie przemocy. No bo wstyd trochę bardzo
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche ---
Polska trwa i trwa mać
15.03.2018, 22:59
A tam sofeicz, kobieta też potradi być kawałem skurwycórki i nie ma co tego umniejszać, bo każdą sprawę powinno się traktować indywidualnie a nie statystycznie. A kobieta niekoniecznie na mężu może się wyżywać a na synu na przykład. I to jest ten problem - że w Polsce przemoc domową i tak się traktuje niepoważnie, nieważne z której strony
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between Hot metal and methedrine I hear empire down
15.03.2018, 23:00
(15.03.2018, 22:50)Iselin napisał(a): Moim zdaniem w pewnych przypadkach należy pomyśleć o terapii lub rozstaniu. Przemoc psychiczna to też przemoc. Takie coś to jak mobbing w pracy ![]() Ogólnie nie ma sensu siedzieć w toksycznych związkach.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche ---
Polska trwa i trwa mać
15.03.2018, 23:03
(15.03.2018, 22:59)Dragula napisał(a): A tam sofeicz, kobieta też potradi być kawałem skurwycórki i nie ma co tego umniejszać, bo każdą sprawę powinno się traktować indywidualnie a nie statystycznie. A kobieta niekoniecznie na mężu może się wyżywać a na synu na przykład. I to jest ten problem - że w Polsce przemoc domową i tak się traktuje niepoważnie, nieważne z której strony Chcesz się pogrążyć w przyczynkarstwie? Bo zawsze można znaleźć jakąś ckliwą opowiastkę o myszce, co zaj.... kotka. A poza tym, to chyba jeszcze w Najjaśniejszej nie skasowali rozwodów - chyba, że mnie coś ominęło.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
15.03.2018, 23:03
(15.03.2018, 22:58)lumberjack napisał(a): No bo wstyd trochę bardzoNo i źle, że panuje takie przekonanie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec. - A co robi wojownik, kiedy czuje strach? - Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg. (15.03.2018, 22:55)Sofeicz napisał(a): Jak na razie, to przemoc domowa to w 90% nasza domena. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? No i ta nasza większa siła fizyczna to w przypadku np konfliktu między partnerami może być paradoksalnie przewaga kobiet. Mój ojciec stwierdził, że jakby go nawet mamuś z wałkiem goniła to by jej nie przyłożył, bo by jej nie chciał zrobić krzywdy. IMHO głupie podejście, najlepiej po prostu na każde 10 ciosów kobiety oddać jeden, to wystarczy ![]() A w używaniu pałek i noży żeby pomóc sobie w kłótni z partnerem prym wiodą kobiety (znaczy tak Soul33 twierdził, ufam mu na tyle że przyjmuję to za prawdę, choć przydałoby się żeby podał źródło)
Jakim przyczynkarstwie? Napisałem tylko, żeby nie oceniać problemu przemocy stereotypowo
Jakby się dwie lesbijki biły to eksalacja byłaby szybka
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between Hot metal and methedrine I hear empire down
15.03.2018, 23:23
Noży chyba głównie do obrony. Niedawno mieliśmy szkolenie z krav magi z dziewczyną ze Śląska, która pracuje w prokuraturze i potem był też wykład z zagadnień prawno-kryminalnych. Mówiła, że najczęstszy przypadek zabójstwa z użyciem ostrego narzędzia w Polsce to wtedy, gdy kobieta zabija maltretującego ją latami partnera.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec. - A co robi wojownik, kiedy czuje strach? - Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|