Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Twierdzisz że ziemia jest płaska. Twoje twierdzenie rozwala w drobny mak zaćmienia księżyca (i wiele innych rzeczy). Potem masz pretensje że się od ciebie wymaga wyjaśnień.

Wyjaśnij zaćmienia albo sobie stąd idź. Ewentualnie możesz jeszcze przyznać że nie masz takiego modelu (o czym i tak wszyscy wiemy).
Cytat:Wymaganie od jednej osoby, żeby przedstawiła na dzień dobry model, który wyjaśnia wszystko i zna odpowiedź na każde pytanie jest w sumie niepoważne. Jedyne co można w praktyce przedstawiać to różnego rodzaju pomysły, lepsze lub gorsze. 
Cytat:Wątek na forum ma służyć pomyśleniu, zadaniu sobie pytań, spojrzeniu na coś z innej perspektywy.
No jak może służyć zadawaniu pytań skoro ty niczego o płaskiej Ziemi nie wiesz :C no chyba, że nie myślałeś za dużo na ten temat
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


magicvortex napisał(a): Twierdzisz że ziemia jest płaska. Twoje twierdzenie rozwala w drobny mak zaćmienia księżyca (i wiele innych rzeczy). Potem masz pretensje że się od ciebie wymaga wyjaśnień.

Wyjaśnij zaćmienia albo sobie stąd idź. Ewentualnie możesz jeszcze przyznać że nie masz takiego modelu (o czym i tak wszyscy wiemy).

Po pierwsze masz problem ze zrozumieniem, że ja wcale nie twierdzę, że Ziemia jest płaska lub nie jest (przez chwilę tak twierdziłem po eksperymentach brazylijskich badaczy, ale się wycofałem, ze względu na niewystarczające dowody). Twierdzę, że skoro nie istnieje nic poza bezdowodowym przekonaniem większości naukowców, że Ziemia jest kulą, to skąd mamy pewność, że jest?

Jest to problem filozoficzny. Skoro wielkie twierdzenia wymagają wielkich dowodów to dlaczego twierdzenie o tym, że Ziemia jest kulą nie wymaga żadnego (poza - naukowcy by się tak nie pomylili)?
To jest klucz tej rozmowy.

Po drugie wyjaśnień udzielam cały czas - to czego nie robię, to nie przedstawiam pełnego, wyjaśniającego wszystkie zjawiska alternatywnego modelu, bo nawet gdyby był lepszy niż obowiązujący w podręcznikach to i tak nikt z Was by na niego nie przeskoczył. Dlaczego? Dlatego, że przeskoczenie w inny model wymaga zbyt wiele od przeciętnego człowieka, wymaga stanięcia przeciwko całemu światu, zmierzenia się z ostracyzmem, ryzykowania kompromitacją, ciągłego edukowania się, walczenia o swoje itd. itd.
Po prostu łatwiej jest płynąć z prądem, stanąć po stronie większości i mieć za sobą autorytety i wsparcie.

Myślenie samodzielne to droga dla nielicznych, ale na pewno można wiele zyskać, nie tylko straci.

Mam propozycję dla Was. Bez posiłkowania się internetem, bez szukania odpowiedzi u naukowców i wszelkich wymówek proszę odpowiedzieć na jedno pytanie :

Jak w modelu powszechnie obowiązującym wytłumaczyć fakt, że z niektórych rejonów świata (np. bliskiego wschodu) widzimy księżyc w nocy oświetlony od dołu

[Obrazek: 3478390275_986171da92.jpg]

ale nigdy nigdzie nie widzimy księżyca oświetlonego od góry.
Nie ma takiej sytuacji jak poniższa (obraz odwrócony do góry nogami)

[Obrazek: bD52c.jpg]


W modelu klasycznym, tak na logikę wszystko jest symetryczne. Powinien istnieć taki czas, taki moment w roku, np. gdzieś w okolicach Meksyku, że widzimy księżyc w nocy oświetlony od góry (skoro w niektórych okolicznościach widzimy go od dołu). Nic z tych rzeczy.
Jedyny moment, w którym widzimy księżyc oświetlony od góry to dzień

[Obrazek: DSCN1602.JPG]


Otóż istnieje model, który ja uważam, za prawdziwy, z którego wynika właśnie ten fakt i można to łatwo wyjaśnić.

Natomiast szczerze mówiąc nie wiem dlaczego tak się nie dzieje w modelu heliocentrycznym. Na pewno istnieje jakieś usprawiedliwienie - chętnie je poznam.

Potrafi ktoś to uzasadnić własnymi słowami? Będę wdzięczny. Może się przy okazji czegoś dowiem.
matsuka, powtarzam. Nie istnieją w naukach empirycznych, indukcyjnych w ogóle dowody takie jak w naukach dedukcyjnych. W naukach empirycznych mamy teorie, a dowodami owych teorii nazywamy takie obserwacje, które zgodne są z tymi teoriami.

I teraz:

Posiadamy bardzo kompletny model Układu Słonecznego, który to model:
  • Pozwala przewidywać najrozmaitsze zjawiska astronomiczne.
  • Pozwala na praktyczne zastosowania (np. satelity telekomunikacyjne)
  • Wyjaśnia, jakie siły utrzymują Układ Słoneczny w całości i sprawiają, że porusza się tak jak się porusza.
  • Nie wprowadza żadnych niespójności między prawami ziemskimi i kosmicznymi. Wszystkie te prawa fizyki są do zademonstrowania na Ziemi.
  • Wskazuje możliwy sposób powstania Układu Słonecznego.
  • Jest zgodny ze wszystkimi obserwacjami

Natomiast nie mamy modelu geocentrycznego, a tym bardziej płaskoziemskiego, który by spełniał te wszystkie warunku. Stąd uznajemy, że beyond reasonable doubt model heliocentryczny Układu Słonecznego opisuje go lepiej, niż jakiekolwiek luźne pomysły geocentryczne, czy płaskoziemskie.

I tyle. I możemy spędzić następne 20 stron na dyskutowaniu jakiejś luźnej myśli w rodzaju „co jeśli Księżyc jest ze styropianu”. I może dojść do kilku następnych, luźnych, ciekawych myśli. Ale i tak nie zastąpi to sensownej kosmologii.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Dlaczego matsuko nie napisałeś, że nie ma żadnych dowodów na to, że jesteś inteligentny...? Powtarzam, musisz się z tym zgodzić.


Cytat:Jedyne co można w praktyce przedstawiać to różnego rodzaju pomysły, lepsze lub gorsze."


Czyli nie interesuje ciebie prawda tylko ględzenie.


matsuka napisał(a): i tak nie ma sensu go przedstawiać, a już na pewno nie w tym miejscu, nie w takim klimacie, nie wśród ludzi, którzy pełnią tylko rolę pudeł rezonansowych dla cudzych teorii."

Biedaczek : ( Nie musisz nam się tutaj skarżyć na brak zrozumienia, bo nie tego oczekujemy.


matsuka napisał(a): Nawet jeśli mam model, a nawet obliczenia, to

A jeśli go nie masz to będziesz kłamał, że masz albo że już zaraz spreparujesz go wraz z brazylijskimi ufologami (tak ufologami, bo ludzie od twojego śmiesznego nagrania nazywają samych siebie ufologami =) ).
I nie bądź taki do przodu pisząc - pełnią rolę pudeł rezonansowych dla cudzych teorii - bo się twoi "brazylijscy naukofcy" obrażą, bo właśnie się ich wyparłeś.


matsuka napisał(a): "Wątek na forum ma służyć pomyśleniu, zadaniu sobie pytań, spojrzeniu na coś z innej perspektywy."

I tak to się właśnie odbywa z takim dodatkowym, acz znaczącym elementem, którym jest wykazanie, że "inne perspektywy" to czyste fantazje. Taki bonus dostajesz, ale tobie się ten bonus nie podoba.



matsuka napisał(a): "Po pierwsze dowiodłem, że jeżeliby zastosować te same kryteria, które wystarczają ludziom na wiarę w kulistość Ziemi, to musielibyśmy także uznać istnienie Smoków, Wróżek, Obcych z Kosmosu, Chupakabry itd. a z serii "Starożytni Kosmici" odpytywany byś był na studiach i służyłaby zamiast podręczników."

Nie, nie wykazałeś tego.

matsuka napisał(a): "Po drugie dawałem konkretne przykłady eksperymentów : z żyroskopem i geodezyjny, który ponad wszelką wątpliwość wykazałby kształt Ziemi, przy założeniu, że jest jednorodny."


Napisz dlaczego. Wytłumacz jak krowie na rowie, że jeden i drugi eksperyment wykazałby kształt Ziemi oraz dlaczego jesteś gotów uznać wyniki tych eksperymentów.

matsuka napisał(a): "Po trzecie 7 eksperymentów brazylijskich naukowców"


Żadne "7 eksperymentów brazylijskich naukowców" nie istnieje. Jeśli istnieją to zamieść odnośniki do eksperymentów (jakieś dziwne nagrania na youtube nie liczą się) oraz dane naukowców, którzy brali udział w tych eksperymentach.
Jeśli tego nie zrobisz to przestań się powoływać na nagranie z internetu.

matsuka napisał(a): "które były wykonane, jeśli zostałyby powtórzone przez innych naukowców, w różnych częściach świata, mogłyby być uznane za dowód."


A jeślibyś nie chciał to nie uznałbyś ich za dowód. To jasne.


Podsumowując: jesteś nieuczciwym dyskutantem, kłamiesz, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, a dodatkowo rozumiesz niewiele. Żądasz dowodów, ale nie potrafisz tych dowodów zweryfikować, więc zawsze będzie żądał kolejnych dowodów, a to wszystko dlatego, że chcesz prowadzić jałową dyskusję (jak sam zauważyłeś) żeby potem narzekać, że jest jałowa, ale tylko dlatego, bo lubujesz się w ględzeniu.


A co z tą rakietą? Bo napisałeś, że:

matsuka napisał(a): Ponieważ wysyłanie rakiet na dużą wysokość wymaga pozwolenia rządu i setek milionów dolarów.

Co to wg ciebie jest "duża" wysokość? I dlaczego mimo to osoby próbujące wykazać, że Ziemia kulą nie jest, nawet nie podejmują żadnej próby? Co ich przed tym powstrzymuje? Co ciebie przed tym powstrzymuje? Pieniądze pomińmy, ale "setki milionów dolarów" konieczne by nie były żeby zbudować odpowiednią rakietę.


Myślisz, że Felix wierzył w płaską ziemię?

[video=youtube]watch?v=FHtvDA0W34I[/video]



@M Plask
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
zefciu napisał(a): matsuka, powtarzam. Nie istnieją w naukach empirycznych, indukcyjnych w ogóle dowody takie jak w naukach dedukcyjnych. W naukach empirycznych mamy teorie, a dowodami owych teorii nazywamy takie obserwacje, które zgodne są z tymi teoriami.

Zjawisko refrakcji możemy udowodnić, możemy wyjaśnić.
Zjawisko tęczy możemy udowodnić możemy wyjaśnić

Zjawiska kulistości Ziemi nie możemy udowodnić? Nawet prostym dowodem geodezyjnym albo żyroskopem?
Chyba jednak powinniśmy móc i to gładko.

zefciu napisał(a):I teraz:

Posiadamy bardzo kompletny model Układu Słonecznego, który to model:
  • Pozwala przewidywać najrozmaitsze zjawiska astronomiczne.
  • Pozwala na praktyczne zastosowania (np. satelity telekomunikacyjne)
  • Wyjaśnia, jakie siły utrzymują Układ Słoneczny w całości i sprawiają, że porusza się tak jak się porusza.
  • Nie wprowadza żadnych niespójności między prawami ziemskimi i kosmicznymi. Wszystkie te prawa  fizyki są do zademonstrowania na Ziemi.
  • Wskazuje możliwy sposób powstania Układu Słonecznego.
  • Jest zgodny ze wszystkimi obserwacjami

W takim razie czy potrafisz wyjaśnić problem braku oświetlenia księżyca od góry, który zgłosiłem w poprzednim poście?


Żarłak napisał(a):Myślisz, że Felix wierzył w płaską ziemię?
Ze zdjęcia wynika, że Meksyk zajmuje co najmniej 2/3 globu. Powinniśmy zrewidować mapy Ziemi?
Słyszałeś kiedyś o soczewkach rybiego oka?
Przecież nie jesteś w stanie przeprowadzić dowodu geodezyjnego. Choćby dlatego, że nie masz do tego sprzętu.
Cytat:W takim razie czy potrafisz wyjaśnić problem braku oświetlenia księżyca od góry, który zgłosiłem w poprzednim poście?
Gdyby Ziemia była płaska księżyc powinien mieć kształt kawałla pizzy. Czy potrafisz wyjaśnić ten problem?

https://goo.gl/images/kTyGxC

[Obrazek: CullisAfterEclipse-1.jpg]

Wow udało mi sie obrazek wstawić wyświgiem. Widać to?
matsuka napisał(a): Po pierwsze masz problem ze zrozumieniem, że ja wcale nie twierdzę, że Ziemia jest płaska lub nie jest (przez chwilę tak twierdziłem po eksperymentach brazylijskich badaczy, ale się wycofałem, ze względu na niewystarczające dowody). Twierdzę, że skoro nie istnieje nic poza bezdowodowym przekonaniem większości naukowców, że Ziemia jest kulą,
Istnieje oparte na dowodach przekonanie wszystkich naukowców
Cytat:to skąd mamy pewność, że jest?
Ależ my nie mamy pewności. Pewność jest dla wierców. My mamy model, który tłumaczy wszystkie obserwowane zjawiska, natomiast modele alternatywne zawsze czegoś nie tłumaczą. To tak jak z rodzeniem dzieci  - ja tam nie pamiętam,  żebym się kiedykolwiek rodził i nie mam na to żadnych poważnych dowodów. Zeznania mojej matki to jednak żaden dowód,  tym bardziej że wiem, że w wielu innych sprawach pamięć ją zawodzi. Po prostu,  model narodzin jest zgodny z całą resztą mojej wiedzy na każdy temat, a np. model bociana jest sprzeczny z moją wiedzą na temat możliwości nośnych bocianów. Ale to wszystko nie daje pewności,  bo może nie był to bocian, tylko niewidzialny jednorożec itd - też mógłbym "rzucać luźne myśli" na temat mojego przyjścia na świat. Rzecz w tym, że luźne myśli ma tylko idiota i po ttm poznajemy idiotę. Natomiast myśli człowieka myślącago powinny się zgadzać przynajmniej z resztą jego myśli, a nie być luźne.


matsuka napisał(a): W modelu klasycznym, tak na logikę wszystko jest symetryczne. Powinien istnieć taki czas, taki moment w roku, np. gdzieś w okolicach Meksyku, że widzimy księżyc w nocy oświetlony od góry (skoro w niektórych okolicznościach widzimy go od dołu). Nic z tych rzeczy.
Jedyny moment, w którym widzimy księżyc oświetlony od góry to dzień

W zasadzie to czytając to mam już prawie pewność,  że jesteś psycho-socjostudentem i robisz sobie jaja pod pozorem badań,  co jest nieetyczne i pójdziesz do piekła. Ale, jak już wyjaśniałem, pewność nie istnieje. Jest niezerowe prawdopodobieństwo,  że naprawdę całe życie spędziłeś w piwnicy i nie widziałeś żadnego źródła światła innego niż monitor. No to wyjaśniam: żeby coś było oświetlone od góry,  światło musi być nad nim. Na razie jasne?  Jeśli księżyc ma być oświetlony od góry,  słońce musi być nad widocznym księżycem. A skoro tak, to musi być i nad horyzontem. A czas, kiedy słońce jest nad horyzontem, powszechnie nazywamy dniem. Dlatego jedyny moment, w którym widzimy księżyc oświetlony od góry to dzień.
matsuka napisał(a): Zjawisko refrakcji możemy udowodnić, możemy wyjaśnić.
Zjawisko tęczy możemy udowodnić możemy wyjaśnić
Owszem – możemy. Ale to są dwa zjawiska, z których jedno – tęcza zachodziłoby tak samo na kulistej, jak i płaskiej Ziemi. Natomiast zjawisko refrakcji działa dokładnie odwrotnie, niż płaszczaki by chcą, by działało.
Cytat:Zjawiska kulistości Ziemi nie możemy udowodnić? Nawet prostym dowodem geodezyjnym albo żyroskopem?
Ależ możemy. Mamy na to cały szerego dowodów. Tzn. takich obserwacji, które są zgodne z kulistością Ziemi.
Cytat:W takim razie czy potrafisz wyjaśnić problem braku oświetlenia księżyca od góry, który zgłosiłem w poprzednim poście?
Od jakiej znowu góry? Gdzie Księżyc ma górę, a gdzie dół?

Widzisz – Ty nawet nie potrafisz ściśle i konkretnie wysłowić tych swoich wątpliwości dotyczących kosmologii. To o czym tutaj rozmawiać?
Cytat:Ze zdjęcia wynika, że Meksyk zajmuje co najmniej 2/3 globu.
Nie. Nic takiego nie wynika. Zdjęcie jest rzutem na płaską powierzchnię. Nie można po prostu wziąć zdjęcia zakrzywionej powierzchni i mierzyć na tym zdjęciu jak duża to powierzchnia.
Cytat:Powinniśmy zrewidować mapy Ziemi?
Nie. Mapy są różne. Na jednej mapie Australia zajmuje tyle co Eurazja, a na innej znowu Europa jest porównywalna z Afryką. Nie istnieje idealna mapa, która by wiernie odzwierciedlała wszystkie powierzchnie, kąty i odległości. Fakt braku takiej mapy jest kolejnym dowodem na to, że Ziemia nie jest płaska.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Dowody na kulistość ziemi są, po prostu matsuka ich nie uznaje.
Gdzie jest góra i gdzie dół księżyca?
Dawaj to prawdziwe wytłumaczenie zaćmień księżyca. Wyobraziłem sobie Kopernika, "mam taki model o ruchu ciał niebieskich ale nikomu nie powiem bo to wymaga super rewolucyjnego myślenia" Duży uśmiech Piękny wzór do naśladowania. Troll emo hipster "nie jestem taki jak inni ale nic nie powiem bo i tak nie zrozumiesz" XD
magicvortex napisał(a): Dowody na kulistość ziemi są, po prostu matsuka ich nie uznaje.
Gdzie jest góra i gdzie dół księżyca?
To chyba intuicyjnie zrozumiałe, na widocznej półsferze niebieskiej górą jest to, co bliżej zenitu, a dołem to, co bliżej horyzontu.
Mv- ale matsuka wyraźnie nie jest taki jak inni Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


ZaKotem napisał(a): To chyba intuicyjnie zrozumiałe, na widocznej półsferze niebieskiej górą jest to, co bliżej zenitu, a dołem to, co bliżej horyzontu.

Na zdjęciach matsuki nie widać horyzontu więc nie wiadomo gdzie w ogóle celują.

Ale nawet jeśli chodzi o półsfere niebieską to o ile dobrze mi się wydaje podczas wschodu księżyca celuje w jedną a zachodu w drugą, na przestrzeni kilku godzin.
magicvortex napisał(a): Na zdjęciach matsuki nie widać horyzontu więc nie wiadomo gdzie w ogóle celują.

Ale nawet jeśli chodzi o półsfere niebieską to o ile dobrze mi się wydaje podczas wschodu księżyca celuje w jedną a zachodu w drugą, na przestrzeni kilku godzin.

No ale to nie ma znaczenia, matsuka po prostu pytał:
Dlaczego w nocy słońce nie bywa bliżej zenitu, niż księżyc.
Ziemia jest plaska, a ksieżyc, uwaga, wklesly z obu stron.
Powinniśmy wylądować na słońcu w nocy żeby to sprawdzić. W dzień raczej będzie tam za gorąco Język
Widzę, że Panowie nie rozumieją. Uproszczę sprawę. Zapomnijcie na chwilę o płaskiej Ziemi, dopóki nie wyjaśnimy sobie jednej ważnej rzeczy.

Piszecie, że aktualnie obowiązujący model Ziemi tłumaczy wszystkie zjawiska na niebie. Proszę mi więc wytłumaczyć następującą kwestię.

[Obrazek: LbVggd0.jpg]


Żółty ludzik stoi powiedzmy w okolicach równika i przygląda się na "Waxing Crescent Moon". Powinien widzieć coś takiego i faktycznie widzi :

[Obrazek: 3478390275_986171da92.jpg]


Ale, dwadzieścia kilka dni później, gdy księżyc przechodzi w fazę "Waning Crescent"  powinien ten sam ludzik zobaczyć coś takiego :

[Obrazek: bD52c.jpg]


a co ciekawe nie widzi. To jest zdjęcie odwrócone.
Dlaczego ten ludzik nigdy nie widzi Waning Crescent Moon w ten sposób?


Bardzo proszę, z wisienką na torcie, wytłumaczyć mi ten fakt, bo bardzo być może, że ja czegoś podstawowego tutaj nie rozumiem.
Są modele alternatywne (ja znam jeden) które tłumaczą ten fakt w sposób logiczny i oczywisty. Alternatywne modele jednak nie mają teraz znaczenie, bo wasz model tłumaczy wszystko i jest najlepszy z najlepszych.


Proszę o nie pisanie niczego innego (o żadnej płaskiej Ziemi) dopóki sobie tego nie wyjaśnimy w modelu klasycznym.
Matsuka, wyjaśnij płaskoziemskie zaćmienie księżyca to możemy porozmawiać o okrągłoziemskich fazach księżyca. (i wrzuć jakieś zdjęcia z horyzontem bo możesz sobie przestawiać je w dowolną stronę). Ale w sumie nie wiem czy powinniśmy to tłumaczyć, to temat zbyt zaawansowany i płaskoziemca go zwyczajnie nie zrozumie więc po co marnować czas? Język
Matsuka chce żeby wyjaśnić każde zdjęcie i filmik który znajdzie w internetach. Niekończąca się historia.
matsuka napisał(a): Dlaczego ten ludzik nigdy nie widzi Waning Crescent Moon w ten sposób?

Proszę o nie pisanie niczego innego (o żadnej płaskiej Ziemi) dopóki sobie tego nie wyjaśnimy w modelu klasycznym.

Spróbuję jeszcze raz, bo z doskonałą precyzją zignorowałeś mój post:
Nie ma takiej możliwości, aby w nocy słońce było nad księżycem. Bo jak słońce jest nad księżycem, jest dzień, proste. Więc koło równika można taki księżyc zobaczyć, ale w dzień, gdy słońce jest blisko zenitu. Jeśli według jakiegokolwiek modelu słońce świeci w nocy, to jest to problem.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości